Wiadomość wydrukowana ze stron: www.handball.pl

MŚ 2015: Polska vs Argentyna - "biało-czerwoni wymęczyli zwycięstwo, chwała Szmalowi"


2015-01-19 06:12:15 inf. własna

To nie był piękny mecz w wykonianiu biało-czerwonych, ale najważniejsze, że zwycięski. Takie są komentarze po zwycięstwie 24:23 Polski nad Argentyną na MŚ piłkarzy ręcznych w Katarze. Media licza, że Polacy pójdą za ciosem i wygrają kolejne spotkania, zwłaszcza, że w bramce obudził się Sławomir Szmal.

 

 Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

 

Przegląd Sportowy: Dreszczowiec w wykonaniu Polaków. Wciąż liczymy się w walce o medale!


Piętnaście meczów i piętnaście zwycięstw – tak wygląda bilans Polaków w MŚ w XXI wieku z drużynami spoza Europy. Jednak żadne z nich nie przyszło z tak ogromnym wysiłkiem, jak wczorajsze. Patrząc na skład Argentyńczyków, można pomyśleć a z kimże oni się tak męczyli?! W ekipie trenera Eduardo Gallardo z 16 zawodników ledwie połowa występuje w Europie, z tego tylko Diego Simonet i Matias Schulz grają w naprawdę mocnych klubach, francuskich Montpellier i HBC Nantes.


(…) Polacy zawdzięczają to zwycięstwo jednak nie indywidualnym popisom, ale grze w obronie. Dużo twardszej i szczelnej niż w nieszczęsnym meczu z Niemcami. W końcówce jednak niefrasobliwość mogła biało-czerwonych wiele kosztować.


Gazeta Wyborcza: Trener Biegler powinien mieć plan B
 

"Kasa" nadal się przydaje, skrzydła są, tylko trzeba je podnieść, a Michael Biegler powinien mieć plan B, by nie straszył nas dobrze znany koszmar - tego dowiedzieliśmy się z drugiego meczu polskich piłkarzy ręcznych na MŚ w Katarze. Biało-czerwoni wygrali z Argentyną 24:23.
 

Rzeczpospolita: Szmal grał jak Neuer
 

Na mecz z Argentyną polscy piłkarze ręczni przenieśli się z położonej pośrodku pustyni głównej hali mistrzostw Luasil do sali w Duhail. Ten obiekt, mogący pomieścić 5,5 tysiąca kibiców, także został wybudowany specjalnie na turniej.
 

Po turnieju w tej hali ma się mieścić siedziba katarskiej federacji piłki ręcznej. Katarskim bramkarzom trzeba będzie pokazywać występ Szmala przeciwko Argentynie, by wiedzieli, ile w handballu znaczy fenomenalny bramkarz.
 

Nasz Dziennik: Zwycięski thriller szczypiornistów
 

Końcówka przypominała już najwyższych lotów thriller. Polacy prowadzili dwoma golami, ale musieli radzić sobie w podwójnym osłabieniu po karach dla Syprzaka i Roberta Orzechowskiego. Wtedy klasę pokazał Sławomir Szmal, broniąc rzut karny! W odpowiedzi trafił Michał Jurecki, jednak rywale błyskawicznie trafili i pozostali w kontakcie.

 

Na szczęście Polacy utrzymali prowadzenie, zwyciężyli i to było najważniejsze. Do ich stylu można było mieć zastrzeżenia, mają nad czym pracować i co poprawiać, ale gdyby dziś stracili punkty, ich sytuacja stałaby się bardzo, ale to bardzo trudna. Ale wygrali, a wygrane w takich okolicznościach bywają bardzo budujące i podnoszące morale.
 

Fakt: Polacy wracają do gry! Szmal znowu bohaterem!


Kolejne minuty starcia były niezwykle wyrównane. Moment zwrotny miał miejsce w 53. minucie, kiedy to długie podanie Argentyńczyków przerwał wychodząc z bramki Sławomir Szmal, tym samym odbierając im szansę na szybką kontrę i wyrównanie. Potem popisał się jeszcze kilkoma kluczowymi interwencjami. Nasi reprezentanci odskoczyli na dwa punkty i do końca spotkania nie oddali już prowadzenia.


Super Express: Szmal zatrzymał Argentynę, Polska wymęczyła zwycięstwo!


W ostatnich latach w przypadku naszej reprezentacji zupełnie normalne są emocjonujące końcówki, przez które kibice nierzadko dostają palpitacji serca i chcą wyrzucać telewizory przez okno. I nie inaczej było tym razem. Gdy wydawało się, że wszystko jest pod kontrolą, w niedługich odstępach czasowych dwóch naszych zawodników zostało wykluczonych, dlatego Argentyna kończyła w przewadze. Ponadto na nieco ponad minutę do ostatniej syreny dostała rzut karny.

 

Wtedy jednak objawił się geniusz Sławomira Szmala, któremu udało się obronić, a w kolejnej akcji bramkę rzucił Michał Jurecki i wtedy było jasne, że nie damy sobie już wydrzeć zwycięstwa.
 

Wygrana z Argentyną jest cenna, ale kosztowała naszą reprezentację mnóstwo sił. Dlatego mamy nadzieję, że Polacy szybko się zregenerują i w kolejnych meczach będą walczyć do upadłego tak jak w spotkaniu z "Albicelestes"
 

Echo Dnia: Polacy pokonali Argentynę


W drugiej połowie trwała szarpanina, mało było gry zespołowej, a błędów, fauli i przewracania się mnóstwo. W 40 minucie przegrywaliśmy 14:16, ale od tego momentu nasza gra zaczęła wyglądać ciut lepiej. W 46 minucie po golu Kamila Syprzaka prowadziliśmy 19:17, ale za chwilę znów był remis.

 

W końcówce niezwykle ważne były akcje Michała Jureckiego i obrony Sławomira Szmala. "Kasa" obronił karnego przy stanie 23:21, kiedy graliśmy w podwójnym osłabieniu, chwilę wcześniej wyjściem poza pole bramkowe skasował kontrę. "Dzidziuś" zdobył gola, który praktycznie rozstrzygnął losy meczu (na 24:21), mimo że ostatnie dwa gole zdobyli Argentyńczycy.

 

Zebrał MiKi



Copyright © 2010 Handball.pl - All rights reserved.