PGNiG Superliga (M)
A A A
Azoty lepsze od Stali - zdecyduje trzeci mecz!
24.03.2012 19:41 Źródło: inf. własna/Azoty Puławy
komentarzy 0

Dopiero trzeci mecz ćwierćfinałowy zdecyduje, które z drużyn - Azoty czy Stal - awansuje do półfinału Mistrzostw  Polski. W drugim meczu 1/4-ej finału puławianie pokonali przed własną publicznością Stal 28:21. O sukcesie miejscowych zdecydowała bardzo dobra druga odsłona spotkania.

 

Azoty pewnie ograły Stal (Fot. G.Trzpil/Handball.pl)

 

Powiedzieli po meczu:

 

Ryszard Skutnik (trener Stali): W pierwszej połowie prowadziliśmy czterema bramkami, mieliśmy kilka czystych sytuacji... Nie potrafiliśmy tego wykorzystać i sytuacja się odwróciła. Gospodarze złapali wiatr w żagle. Po zmianie stron długo graliśmy w osłabieniu, w nasze poczynania wkradł się bałagan. We wtorek rywalizacja zacznie się od nowa. Żałuję, że przegraliśmy dziś tak wyraźnie.

 

Kiril Kolev (Azoty): Cały zespół zagrał dziś bardzo udane zawody. W drugiej połowie świetnie prezentowaliśmy się w defensywie, przecież po zmianie stron straciliśmy tylko siedem bramek. Teraz skupiamy się już jednak na wtorkowe konfrontacji. Rozmiary dzisiejszej wygranej dodadzą nam pewności siebie.

 

Rafał Gliński (Stal): Gdyby udało nam się powiększyć przewagę w pierwszej połowie, to potem moglibyśmy zagrać na luzie i wydaje mi się, że dowieźlibyśmy prowadzenie do końca. A tymczasem do przerwy pozwoliliśmy puławianom dojść nas na jedno trafienie. W drugiej części meczu to już gospodarze dyktowali warunki na parkiecie.

 

Michał Szyba (Azoty): Taki mecz, jak dzisiejszy, był mi potrzebny po kontuzji. Bardzo chciałem pomóc drużynie. Wyciągnęliśmy wnioski z meczu w Mielcu. I choć hala we wtorek będzie sprzymierzeńcem Stali, to jeśli będziemy tak skuteczni, jak dziś, to nie powinniśmy martwić się o wynik. Byliśmy dziś umotywowani, graliśmy odpowiedzialnie i to przyniosło skutek. We wtorek zadecyduje dyspozycja dnia.

 

Piotr Masłowski (Azoty): Pierwsza połowa była wyrównana, ale nie podłamaliśmy się. Graliśmy mądrze, stąd taki wynik. Podbudowaliśmy dziś swoje morale. Pokazaliśmy, że potrafimy walczyć ze Stalą i ją pokonać. Z optymizmem czekamy teraz na wtorkowy mecz w Mielcu.

 

Azoty Puławy - Stal Mielec 28:21 (13:14) 

Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski, Kolev - Bałwas 1, Płaczkowski, Zinchuk 3, Łyżwa 1, Kus 2, Witkowski 1, Przybylski 2, Afanasjev 2, Szyba 8, Grzelak, Masłowski 8, Gowin, Tylutki.

Stal: Wolański, Kiepulski, Lipka - Wilk 3, Albin 2, Sobut 2, Szpera 4, Babicz 2, Kubisztal, Gawęcki 1, Basiak, Gliński 6, Chodara 1.

 

 

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens