I Love Handball - Belka duza 2
Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Górnik wyraźnie lepszy od Azotów - trzecie miejsce dla zabrzan
26.03.2014 20:45 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Piłkarze reczni Górnika zapewnili sobie awans do fazy play-off z trzeciego miejsca w tabeli. W 21. kolejce PGNiG Superligi zabrzanie pokonali kontrkandydata do trzeciej lokaty - Azoty Puławy 33:26. Już do przerwy gospodarze uzyskali bezpieczną przewagę, która dowiexli do końca spotkania.

 

Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Mecz Górnika z Azotami był spotkaniem o najniższy stopień podium po rundzie zasadniczej. Będzie miał
znaczenie w przypadku, gdy w meczach play – off te drużyny trafią na siebie.

 

Wtedy ostatni mecz rozgrywany będzie na parkiecie dzisiejszego zwycięzcy, czyli Górnika, który odprawił puławskie Azoty z porażką 26:33. Górnicy byli zespołem zdecydowanie lepszym i zwyciężyli zasłużenie, mając najlepszych zawodników w osobach Sebastiana Kickiego, Mariusza Jurasika i skutecznego Bartłomieja Tomczaka, który nie pomylił się przy żadnym karnym (rzucał sześciokrotnie), a i z gry rzucił pięć bramek.

 

Generalnie cały zespół zasłużył na brawa, którymi został nagrodzony po meczu przez publiczność. Bramkę „otwarcia” zdobył po niespełna 30 sekundach gry Przemysław Krajewski. Po minucie, skutecznym rzutem odpowiedział nie kto inny, jak Mariusz Jurasik. Kilka kolejnych minut, to gole dające prowadzenie Azotom i bramkowe odpowiedzi zabrzan.

 

Oba zespoły broniły strefą 6:0. Gospodarze rozbijali ją rzutami Jurasika, goście akcjami kończonymi przez Krajewskiego, Tylutkiego i Jankowskiego. W 10 minucie był remis 4:4, a głównymi aktorami do tego czasu byli bramkarze: Sebastian Kicki oraz Vadim Bogdanov, który m.in. obronił siódemkę egzekwowaną przez Michała Kubisztala. Dwie minuty później było po sześć, a w 13 minucie Górnik grając w osłabieniu, po raz pierwszy objął prowadzenie 7:6. Od tego momentu

Azoty zaczęły bronić strefą 5:1, co było „wodą na młyn” dla miejscowych. Rozrzedzoną strefę rozbijali dobrze dysponowany rzutowo Jurasik i Kubisztal. Z kolei goście zaczęli oddawać rzuty z nieprzygotowanych pozycji,
popełniać proste błędy, a ponadto na drodze stawał im Kicki, który odbijał większość rzutów. To wszystko razem
wzięte sprawiło, że „Górnicy” z wyniku 7:6 w 13 minucie, „odjechali” w 13 minut na 15:8. Pierwsza połowa
w walce o podium należała do nich i zakończyła się prowadzeniem 17:10.

Druga odsłona przebiegała według scenariusza końcówki pierwszej i praktycznie było po emocjach. Po pięciu
minutach prób walki, goście przestali wierzyć w sukces i było „po herbacie”. W 42 minucie Górnik prowadził
różnicą dziesięciu „trafień” (25:15), a od 47 minuty trener Liljestrand zaczął wpuszczać na parkiet zmienników,
co pozwoliło puławianom zmniejszyć rozmiary porażki. Ostatecznie, Górnik wygrał 33:26.

 

Górnik Zabrze - Azoty Puławy 33:26 (17:11)

 

Górnik: Kicki, Banisz, Kornecki – Niedośpiał, Nat  1,  Mokrzki, Stodtko 1, Kuchczyński 1, Kubisztal 3, Jurasik 9, Bushkov 5, Tomczak 11, Twardo, Kandora, Piątek 3.

Azoty: Bogdanov, Stęczniewski – Ćwikliński, Tylutki 1, Jankowski 1, Łyżwa, Kus, Skrabania 3, Tarabochia 1, Babicz 1, Szyba, Przybylski 1, Masłowski 4, Krajewski 4, Sobol 9, Grzelak 1.

 

Z Zabrza Tadeusz Piątkowski

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens