PGNiG Superliga (M)
A A A
Stal ograła Miedź - "odjazd" w drugiej połowie (wideo)
27.02.2013 19:39 Źródło: inf. własna/Miedź Legnica
komentarzy 0

Tauron Stal lepsza od Miedzi Legnica w meczu 18. kolejki PGNiG Superligi. Piłkarze ręczni z Mielca po pierwszej połowie prowadzili różnicą zaledwie dwóch goli, w drugiej bylli już zdecydowanie lepsi od ambitnej Miedzi, wygrywając 28:20.

 

Stal Mielec jest trudna dopokonania u siebie (Fot.: T. Dębiec)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

Mimo różnicy punktowej dzielącej obie ekipy mecz zapowiadał się ciekawie. Miedź ograła w końcu Azoty, głównego rywala Stali w walce o 3.lokatę. Smaczku dodawała też obsada bramki. Przed sezonem kluby wymieniły sie bramkarzami. Do Miedzi wrócił Paweł Kiepulski,a drugi kierunek obrał Lech Kryński.

"Lechu" zaczął mecz na ławce, ale na boisku pojawił się szybciej niż się spodziewał. Po 4 straconej bramce zły na siebie Krzysztof Lipka sam poprosił o zmianę. Kiepulski radził sobie równie dobrze, a zastępujący go na karnych Dudek odbił dwa rzuty z siedmiu metrów Kostrzewy i Glińskiego. Miedź trzymała kontakt.

Ile razy Stal odskakiwała na 2,3 gole zaraz był remis. (2-0, 2-2, 8-5, 8-8, 10-8, 10-10). Sygnał dla mielczan dla pod koniec I połowy Adam Babicz. Rozgrywający Stali zdecydował się na dwa odważne rzuty z przerywanej linii. Po tych trafieniach Stal schodziła do szatni z dwubramkową zaliczką.

Po przerwie mielczanie wykorzystali grę w przewadze. Szybko uciekli na 17-13 (gol Krzysztofika) i o czas poprosił trener gości, ale obrona Stali i bramkarz Lech Kryński spisywali się wciąż bez zarzutu. Goście przez 20 minut zdołali rzucić tylko 3 gole, a Stal 9.

 

Powiedzieli po meczu:

Piotr Będzikowski (II trener Miedzi): Dopóki funkcjonowała u nas druga linia było dobrze. W drugiej połowie Stal zagrała mocniej w obronie, a u nas brakowało konsekwencji. Każda następna akcja kończyła się niepowodzeniem, to podłamywało zespół. Ciężko było się podnieść stąd przewaga mielczan która wynikała z naszych błędów i dobrej postawy bramkarza.

Ryszard Skutnik (trener Stali Mielec): Przed meczem mówiłem, że Miedź jest nieobliczalna. Ostrzeżeniem było ich zwycięstwo w Puławach. Podeszliśmy więc do tego meczu bardzo skoncentrowani. Rzeczywiście póki druga linia funkcjonowała w Miedzi, spotkanie było wyrównane. Potem graliśmy szybciej w obronie niż Miedź w ataku, dzięki temu kontrowaliśmy. Bardzo mnie cieszy postawa Lecha w bramce.

Paweł Kiepulski (Miedź Legnica): Do przerwy jeszcze mieliśmy pomysł na grę w ataku, coś nam wychodziło. Na początku drugiej połowy za bardzo chcieliśmy. Z każdą nieudaną akcją podłamywaliśmy się, a Stal grała dobrze w obronie, Lechu dobrze w bramce odbijał i rywal uciekał z każdą akcją. My nie mieliśmy pomysłu.

Lech Kryński (Stal Mielec): Pierwsza połowa była wyrównana, Miedź dobrze spisywała się w obronie, "Klipek" nieźle odbijał w bramce. Po przerwie to my zagraliśmy mocniej w defensywie i to był klucz do zwycięstwa. Cieszę się z dobrego występu. W Miedzi spędziłem 4 lata, ale tu nie było sentymentów.

 

 

Tauron Stal Mielec - Siódemka Miedź Legnica 28:20 (13:11)

 

STAL: Lipka, Kryński – Wilk 3, Krzysztofik 4, Janyst 1, Krieger 1, Sobut 1, Szpera 6, Babicz 3, Gawęcki 1, Gliński 4, Kostrzewa 4.

MIEDŹ:
Kiepulski, Dudek – Prątnicki 6, Jarowicz 1, Skrabania 5, Piwko, Gregor 1, Kokoszka 3, Adamski, Wojkowski 1, A. Kryński 1, W. Czuwara 2, Wita, Droździk.

 

Tomasz Dębiec

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens