PGNiG Superliga (M)
A A A
"Nafciarze" zwycięscy w Puławach i zagrają w półfinale
16.04.2011 19:34 Źródło: Inf. własna
komentarzy 0
Drużyna Orlen Wisły została drugim półfinalistą PGNiG Superligi meżczyzn. "Nafciarze" wygrali w Puławach z Azotami 30:26 i gospodarzom sobotniego meczu pozostanie rywalizacja o miejsca 5-8 w obecnych rozgrywkach.
 
Arkadiusz Miszka ma duże powody do radości po zwyciestwie "Nafciarzy" w Puławach (fot. Skibek/nafciarze.pl)
Początek spotkania nie wskazywał jednak tak zdecydowanie zwycięzcy. Puławianie rozpoczęli z wielkim rozmachem i już po sześciu minutach prowadzili 5:1. Wtedy o czas poprosił trener "Nafciarzy" - Lars Walther i płocczanie powoli zaczęli odrabiać straty.
 
Wprawdzie w 12. minucie, po bramce Michała Szyby. Azoty prowadziły jeszcze 7:4, ale kolejne trzy bramki zdobyli już przyjezdni i cztery minuty później doprowadzili do wyrównania.
 
W tym momencie na boisku panował istny chaos. Gra się bardzo zaostrzyła i co chwilę jakiś zawodnik lądował na ławce kar. Momentami zespoły grały czterech na czterech. Tę sytuację lepiej wykorzystali płocczanie, którzy konsekwentną grą uzyskali przed przerwą jednobramkową przewagę - 13:12.
 
Po zmianie stron wyrównana gra utrzymywała się do 40. minuty, kiedy to po golu Mateusza Kusa azotowcy doprowadzili do kolejnego w tym meczu remisu - po 17. Jednak u gospodarzy w tym momencie powtórzyła się historia z pierwszej odsłony.
 
Gra znów bardziej przypominała zapasy, niż piłkę ręczną i sędziowie mniej lub bardziej konsekwentnie karali zawodników obu drużyn kolejnymi wykluczeniami. Taka gra bardziej pasowała zawodnikom z Płocka, którzy zaczęli budować przewagę.
 
Gdy po kontrze w 48. minucie Adam  Wiśniewski zdobył 25 bramkę i wyprowadził gości na czterobramkowe prowadzenie, z puławian uszło powietrze. Nie pomógł nawet czas wzięty przez trenera Azotów - Marcina Kurowskiego i płocczanie spokojnie "dowieźli" prowadzenie do ostatniego gwizdka w tym spotkaniu.
 
Azotowcy choć przegrali to jednak pokazali, że są naprawdę groźnym zespołem. - Dla nas liczy się każdy mecz. Chcemy wygrywać zawsze, dlatego liczę na to, że uda nam się wygrać rywalizację o miejsca 5-8 i zajmiemy lokatę najwyższą z możliwych w tym sezonie - mówił po meczu w rozmowie z Handball.pl obrotowy Azotów, Mateusz Kus.
 
Z kolei w obozie przyjezdnych zapanowała radość z awansu do półfinału. - Przyjechaliśmy tutaj wygrać i to nam się udało. Z pewnością my zagraliśmy teraz lepiej niż przed tygodniem w Płocku, a Azoty zagrały trochę gorzej i myślę, że to był klucz do naszego sukcesu - podsumował spotkanie płocczanin, Piotr Chrapkowski.
 
Azoty Puławy - Orlen Wisła Płock 26:30 (12:13)
Azoty: Stęczniewski, Wyszomirski - Zinczuk 5, Pomiankiewicz 4, Szyba 4, Gowin 3, Kus 3, Płaczkowski 3, Zydroń 3, Siemionow 1, Witkowski
Wisła: Seier - Miszka 10, Chrapkowski 7, Wiśniewski 6, Kavas 3, Kwiatkowski 2, Kuptel 1, Kuzieliew 1, Dobelsek, Samdahl, Twardo
 
Stan rywalizacji: 0:2 i awans Wisły
 
(eses)
oceń + 1 (3 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens