PGNiG Superliga (M)
A A A
Orlen Wisla rozbiła Chrobrego Głogów (wideo)
07.10.2012 09:21 Źródło: inf. własna/SPR Wisła Płock
komentarzy 4

W ostatnim meczu 5. kolejki PGNiG Superligi Orlen Wisła Płock rozbiła Chrobrego Głogów 38:21. Dzięki wysokiemu zwycięstwu wicemistrzowie Polski wrócili na fotel lidera ekstraklasy piłłkarzy ręcznych.

 

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock odnieśli kolejne efektowne zwycięstwo (Fot. J.Rozycki/fotorozycki.pl)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

Początek meczu wcale nie był taki lekki, łatwy i przyjemny jak mógłby wskazywać na to końcowy rezultat. Głogowianie rozpoczęli całkiem rozsądnie, zaś gospodarze zbyt szybko chcieli budować swoją przewagę. I zamiast odskoczyć na kilka bądź kilkanaście bramek, musieli dość długo występować w roli zespołu goniącego wynik.


Wszystko zmieniło się – niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki – po upływie pierwszego kwadransa. Wówczas był jeszcze remis 6:6. Ale później na 13 bramek zdobytych przez miejscowych Chrobry odpowiedział tylko pięcioma.


Jeżeli na początku meczu był jeszcze ktokolwiek czekający na sensację, to już pod koniec pierwszej  połowy musiał zmienić swoje nastawienie. Gospodarze dzielili i rządzili, mając stuprocentową pewność, że żadna siła nie jest w stanie odebrać im wygranej.


Po tym, co na boisku wyczyniali Valentin Ghionea i Petar Nenadić, ręce same składały się do oklasków. Obaj byli praktycznie nie do zatrzymania, chociaż im też zdarzyło się kilka błędów technicznych. Nie mogły one jednak zmienić spojrzenia na całość widowiska.


Na przerwę Orlen Wisła zeszła z ośmiobramkową zaliczką, ale bez najmniejszych chociażby objawów lekceważenia przeciwników. Nafciarze pozostali równie mocno skupieni, jak na początku meczu. Chociaż na placu gry pojawili się Marcin Wichary i Ivan Nikcević, trudno byłoby powiedzieć, że w jakimkolwiek elemencie ustępowali graczom, których miejsce zajęli.

 

Mało tego – to właśnie „Wichura” stał się jednym z bohaterów płockiego zespołu, przypominając wszystkim, że jest nietuzinkowym zawodnikiem, który potrafi wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, gdy potrzebuje tego zespół. Nikcević tymczasem pokazał – jak to zwykle u niego bywa – kilka niezwykle efektownych akcji, zakończonych celnymi rzutami.


W Płocku gospodarze wygrali pewnie, ale też nikt nie spodziewał się jakiegokolwiek innego rozwiązania. W tym meczu nie było kwestii „kto wygra”. Raczej zastanawiać się zależało "iloma bramkami".

 

Dla nas i tak najpoważniejszym wyzwaniem będą mecze z Vive Targami Kielce.
Michał Kubisztal, Vive Targi Kielce
- Wyniki, które osiągamy w meczach ze słabszymi zespołami, nie mają wielkiego znaczenia. Nie jest ważne, czy Chrobrego ogramy różnicą dziesięciu, piętnastu czy dwudziestu bramek - mówił po zakończeniu meczu Michał Kubisztal. - Dla nas i tak najpoważniejszym wyzwaniem będą mecze z Vive Targami Kielce.

 

Powiedzieli po meczu:

Zbigniew Markuszewski (trener Chrobrego Głogów): Staraliśmy się nawiązać walkę z Wisłą, ale z tego co widać jeszcze nie jesteśmy gotowi na to. Nie jesteśmy w stanie podjąć walki fizycznej w obronie. W ataku nasz początek był przyzwoity, do momentu kiedy nie zaczęliśmy się śpieszyć. Przy zespole, od którego dzieli nas ogromna różnica, bez konsekwencji w grze i determinacji w obronie, nie mamy szans by nawiązać jakiejkolwiek rywalizacji. Przepaść między Płockiem, Kielcami, a pozostałymi zespołami powiększa się i jest to niedobra sytuacja w naszej lidze, ale jest to w dużej mierze nasza wina - zbyt mało próbujemy walki, nie wkładając w to więcej serca, ambicji, żeby zniwelować przewagę, która jest między naszymi zespołami.

Lars Walther (trener Orlen Wisły Płock): Po ostatnim meczu było bardzo ważne dzisiaj dla nas, by udowodnić, że nie zapomnieliśmy jak się gra w piłkę ręczną. Nie byliśmy szczęśliwi po tym co się stało w Piotrkowie, dlatego też bardzo dużo w tym tygodniu pracowaliśmy nad grą w obronie. Wydaje mi się, że jednak w pierwszych dwunastu minutach byliśmy za wolni w defensywie. Wynikało to z tego, że od początku meczu każdy z zawodników chciał dać z siebie jak najwięcej, a czasami gdy chcesz dać zbyt dużo, nie wychodzi to. Z biegiem spotkania zaczęliśmy grać dobry handball i jestem zadowolony z dalszych wydarzeń oraz z tego, co zaprezentowaliśmy. Przez cały mecz utrzymywaliśmy koncentrację. W spotkaniu wystąpili wszyscy zawodnicy i bardzo się z tego cieszę.

Wszyscy wiemy, że Bostjan nie jest w swojej najwyższej dyspozycji, ale widzę jak ciężko pracuje na trenignach i stara się powrócić do dyspozycji, którą mieliśmy okazję zobaczyć chociażby w ostatnim sezonie. Musimy jednak wziąć pod uwagę, że takie sytuacje zdarzają się wszystkim zawodnikom. Pozytywem w tym wszystkim jest to, że Paweł Paczkowski może w tej sytuacji grać więcej i rozwijać się jako zawodnik. To jest na pewno dla niego dobre. Tak długo jak wygrywamy, jestem zadowolony z takiego obrotu spraw, ale musze podkreślić, że Bostjan trenuje naprawdę ciężko i jestem pewien, że powróci do swojej najlepszej dyspozycji.

Krystian Kuta (SPR Chrobry Głogów): Myślę, że dzisiaj przegraliśmy zasłużenie. Początek spotkania, do 15. minuty był w naszym wykonaniu przyzwoity, potem zaczęliśmy gubić się w ataku i obronie. W ataku oddawaliśmy za szybko rzuty, albo dochodząc do sytuacji stuprocentowych, nie potrafiliśmy ich wykorzystać, co Wisła wykorzystała, załatwiając nas szybkimi kontrami, odskakując na 8 bramek do przerwy i mecz był już ustawiony. Ciężko taką stratę odrobić na takim ciężkim terenie, jak Płock.

Adam Twardo (Orlen Wisła Płock): Zaczęliśmy słabo, Chrobry prowadził 6:5. Potem zaczęliśmy grać agresywniej w obronie i z tego stanu zrobiło się 17:9 dla nas. W drugiej połowie dobrze bronił Marcin [Wichary] i dzięki jego interwencjom powiększaliśmy naszą przewagę. Cieszymy się, że udało nam się wygrać taką ilością bramek i powróciliśmy na pierwsze miejsce w tabeli. Nadal jednak musimy kontynuować naszą pracę i w Przemyślu zagrać tak, jak dzisiaj, by nie przydarzył nam się mecz jak w Piotrkowie. Wszyscy oczekują od nas wysokich wygranych, jednak nie zawsze jest taki dzień, że będziemy wysoko zwyciężali.
 


Orlen Wisla Płock - SPR Chrobry Głogów 38:21 (19:11)

  
Wisła: Sego, Wichary - Ghionea 9/5, Nenadić 9, Kubisztal 7, Nikcević 4, Wiśniewski 2, Syprzak 1, Eklemović 1, Zołotenko 1, Paczkowski 1, Ilyes 1, Spanne, Kavas, Twardo

Chrobry: Stachera, Kapela, Zapora - Kuta 6, Ścigaj 5/5, Płaczek 2, Jankowski 2, Bednarek 2, Płócienniczak 2, Gujski 1, Czekałowski 1, Piętak, Świtała, Łucak, Mochocki.

 

Z Płocka Tomasz Paszkiewicz

 

oceń + 6 (6 głosów)
 
podziel się artykułem
4
koszulki
zdegustowany | *.pl | 07.10.2012 22:43
Jak zobaczyłem ten łorlen w tych ciuszkach to myślałem,że to jakieś skrzyżowane zebry biegają po boisku.No całą gębą THV Kiel Polish-Qużwa,wiele drużyn widziałem ale tak żałosnych strojów jeszcze nie.
to prawda - wyglądają jak Flinstonowie
plocman | *.pl | 08.10.2012 11:59
kto zatwierdził takie pasiaki w klubie. TO jest Orlen Wisła Płock, a nie jakiś jarmark. Naprawdę źle to wygląda. Zobaczcie jakie stonowane stroje mają w KWidzynie z fajnymi cieniami. Można tam, a nie można u nas?
-,-
Ktoś | *.pl | 09.10.2012 06:34
Mi tam się koszulki podobają i miejcie szacunek dla Wisły, bo ja mam dla innych zespołów ... ________________ Najważniejsze, to mieć szacunek dla przeciwnika -.- ...
pomóżcie kibicom Iskry wygrać 3000E na oprawy
gościu | *.pl | 11.10.2012 12:04
http://www.handballenergy.com/?project=support-you
r-team
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens