PGNiG Superliga (M)
A A A
Pogoń uległa Wiśle - lider nadal niepokonany (wideo)
03.02.2013 18:40 Źródło: inf. własna / sprwislaplock.pl
komentarzy 0

W ostatnim meczu 14. kolejki PGNiG Superlig piłkarzy ręcznych Pogoń Szczecin podejmowała Orlen Wisłę Płock. Lider tabeli okazał się nadal niepokonany i pokonał na wyjeździe "Portowców" 30:24.

 

Wiła wygrała z Pogonią (Fot. Archiwum / sprwislaplock.pl)
Dołącz do nas na Facebooku!

 

Oba zespoły pojedynek kończący 14. kolejkę PGNiG Superligi rozpoczęły dosyć nieśmiało, nie forsując tempa oraz nie grzesząc skutecznością. Szybciej na wyższe obroty weszli jednak "Nafciarze" i po kolejnej udanej interwencji w defensywie i kontrze Christiana Spanne objęli prowadzenie 4:2.

Kolejne minuty to popis gry Marina Šego, który powstrzymał serię rzutów gospodarzy, co z zimną krwią wykorzystali zawodnicy Larsa Walthera, powiększając swoją przewagę do czerech oczek. Humor płockiego trenera mogła popsuć druga kara Muhameda Toromanovicia. "Tore" nie pojawił się już w obronie w tej części gry, a dwie kolejne bramki zapisali na swoim koncie zawodnicy Pogoni.

 

Od razu spotkało się z reakcją sztabu szkoleniowego i przerwą dla naszego zespołu. Bośniak po części zrehabilitował się za swoje przewinienia golem, ale na odpowiedź szczecinian nie trzeba było długo czekać.

W 20. minucie na tablicy świetlnej widniał wynik „tylko” 9:8 dla gości, ale wtedy ciężar za zdobywanie bramek wziął na siebie Petar Nenadić, który dwukrotnie pokonał Stojkovicia. Jedno trafienie zapisał na swoim koncie Wiśniewski i przewaga naszej drużyny ponownie urosła do czterech oczek.

 

Kiedy prowadzenie Nafciarzy podwyższył jeszcze Kamil Syprzak, wydawało się, że nasza drużyna wydarzenia na parkiecie ma pod pełną kontrolą. Niestety to tylko uśpiło naszych zawodników, którzy pozwolili wbić sobie trzy kolejne bramki. Równo z końcową syreną rzut oddał jeszcze Kubisztal, ale widać było, że ta akcja miała być zakończona w inny sposób.

Po zmianie stron na skrzydłach pojawili się Valentin Ghionea i Ivan Nikcević. Ten pierwszy znakomicie asystował w akcji sam na sam Nenadiciowi, który zakończył efektowną wrzutkę. Łysy miał nieco gorsze „wejście” w mecz, bo chwilę później przestrzelił w identycznej sytuacji.

 

Do obrony wrócił Tore oraz Adam Twardo, co od razu przełożyło się na wzrost jakości płockiej defensywy. Jej sforsowanie zajęło gospodarzom ponad pięć minut, a przewaga Orlen Wisły wynosiła już pięć bramek (13:18). Na więcej Wiślakom nie pozwolił już bramkarz Tomislav Stojković, który tego dnia był zdecydowanie najjaśniejszym punktem gospodarzy. Na szczęście, dla kibiców Wisły, mylili się też zawodnicy Pogoni, przez co przewaga Nafciarzy nie uległa znaczącym wahaniom.

Na kwadrans przed końcem spotkania wynik brzmiał 25:19, a chwilę później znakomitą wkrętką z rzutu karnego popisał się Ghionea, co odebrało szczecinianom wszelką nadzieję na korzystny wynik w tym meczu. Z kolei nasi zawodnicy wyraźnie złapali wiatr w żagle i zaczęli punktowanie rywala kolejnymi kontrami. Do ostatniego gwizdka sędziego żaden z zespołów nie zdecydował się na zryw, który zaburzyłby rytm tego spotkania. Orlen Wisła pokonała Gaz-System Pogoń Szczecin 30:24 i wciąż lideruje stawce PGNiG Superligi.

 

 

Gaz-System Pogoń Szczecin - Orlen Wisła Płock 24:30 (12:15)

 

Gaz-System Pogoń: Stojković, Andreev - Bruna 7, Zydroń 5, Marković 4, Zaremba 3, Gierak 1, Jedziniak 1, Konitz 1, Krupa 1, Kwiatkowski, Masiak, Walczak, Wardziński


Orlen Wisła: Šego, Wichary - Nenadić 8, Toromanović 4, Spanne 3, Wiśniewski 3, Ghionea 2, Kubisztal 2, Nikčević 2, Twardo 2, Eklemović 1, Kavaš 1, Paczkowski 1, Syprzak 1, Ilyés

 

źródło: sprwislaplock.pl 

oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens