|
Powen postawił się "Nafciarzom", ale został pokonany
12.02.2012 19:10 Źródło: Inf. własna/handballzabrze.pl
komentarzy 1
Orlen Wisła Płock nie miała łatwego zadania w Zabrzu w meczu 17. kolejki PGNiG Superligi. Powen postawił trudne warunki i w pierwszej połowie ekipa ze Śląska była lepsza od mistrza Polski. W drugiej części gry Wisła zagrała bardzo dobrze i pokonała ekipę Bogdana Zajączkowskiego 30:24.
Powen Zabrze przegrał z Orlen Wisła Płock (fot. handballzabrze.pl)
Pierwszą bramkę meczu zdobył fantastycznym rzutem Bostjan Kavas. Niemniej pięknie odpowiedział mu niezwłocznie Łukasz Stodtko. Nie minęło więcej niż dwadzieścia sekund a celną próbą popisał się Piotr Chrapkowski. W trzeciej minucie interwencją popisał się Piotr Ner, dzięki czemu na tablicy wciąż widniał remis po 2. W 7. minucie gościom udało się wyjść na dwubramkowe prowadzenie (4:2).
Trzy minuty później na ławkę na dwuminutową kare odesłany został Christian Spanne, a strata zabrzan wynosiła jedną bramkę. Trafienie Grzegorza Garbacza w 14. minucie wyrównało stan na 7:7. Świetnie interwencje Nera pozwoliły na wprowadzenie kontr. Jedna z nich zakończyła się rzutem Dimy Marhuna i w efekcie prowadzeniem gospodarzy 8:7. W 17. minucie Garbacz podwyższył na 9:7. A karę dwóch minut otrzymał Chrapkowski. Zabrzanom na parkiecie powodziło się nieźle.
W 19. minucie między płockie słupki trafił Remigiusz Lasoń (10:8). Po tej akcji o czas poprosił trener przyjezdnych - Lars Walther. Na dziesięć minut przed końcem pierwszej częśći atak Spanne w imponujący sposób powstrzymał Ner. Niemoc "Nafciarzy" przełamał na dobre Chrapkowski, wyrównując po 11. Wówczas o przerwę poprosił Bogdan Zajączkowski. Stan meczu nie zmieniał się przez dłuższy czas. W 27. minucie nadal był remis po 11.
Przed "Nafciarzami" otworzyła się szansa, bowiem na ławkę odesłany został Stodtko. Płocczanie nie wykorzystali jednak gry w przewadze. Z rzutu karnego Marcina Wicharego pokonał za to Aleksandr Buszkow. Rewelacyjna kontra Adriana Niedośpiała ustaliła wynik na sześćdziesiąt sekund przed przerwą na 13:12. Niecelny rzut Nikoli Eklemovicia wykorzystali dobrze dysponowani zabrzanie podbijając wynik pierwszej połowy na 14:12.
Minutę później Nera ponownie pokonał Wiśniewski, dając swojej ekipie już trzy punkty przewagi. W 42. minucie po kolejnym rzucie Toromanovicia podopieczni trenera Walthera prowadzili już 20:16. Duża w tym zasługa rewelacyjnego "Wichury". Zabrzanom ciężko było pokonać magiczną granicę szesnastu bramek. Siedemnaste trafienie, autorstwa Kamila Mokrzkiego, to dopiero 48. minuta (17:23).
W bramce nadal jednak doskonale radził sobie reprezentacyjny bramkarz, studząc zapały zawodników z Zabrza. Trafienie Eklemovicia w 52. minucie powiększyło dystans między zespołami do siedmiu oczek. Na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziów nadal znacznie prowadzili "Nafciarze".
Autorem dwudziestej siódmej bramki był skuteczny w niedzielę Toromanović. Udaną próbą odpowiedział mu Łukasz Kulak. Imponującą akcję na swoim koncie zapisał następnie Mokrzki (22:28). Zbudowana przez gości przewaga była już jednak nie do odrobienia. Ostatecznie mistrzowie Polski zwyciężyli beniaminka z Zabrza 30:24.
NMC Powen Zabrze - Orlen Wisła Płock 24:30 (14:12) Powen: Kicki, Banisz, Ner - Mokrzki 5, Niedośpiał 5, Lasoń 3, Stodko 3, Buszko 2, Garbacz 2, Kulak 2, Kandora 1, Marhun 1 Wisła: Wichary, Seier - Kubisztal 8, Toromanović 6, Kavas 5, Wiśniewski 3, Eklemović 2, Chrapkowski 2, Spanne 2, Dobelsek 1, Olsen 1
oceń
![]()
0 (0 głosów)
![]()
|
|||||||||||||||||||||||||