W rozegranym awansem meczu 18. kolejki PGNiG Superligi mężczyzn drużyna puławskich Azotów pokonała na własnym parkiecie Nielbę Wągrowiec 32:28.
Mecz fantastycznie rozpoczął macedoński bramkarz Azotów - Kiryl Kolev, który nie dał się pokonać w czterech akcjach z rzędu. Tymczasem puławianie grali w przodzie bez pomyłki i po pięciu minutach gry notowaliśmy rzadko spotykany wynik 4:0.
Na szczęście dla Nielby ciężar gry wziął na swoje barki Łukasz Gierak i w ciągu zaledwie minuty dwukrotnie pokonał bramkarza gospodarzy. Puławianie grali jednak swoje i z każdą minutą powiększali prowadzenie.
W pierwszej połowie dobre zawody w ekipie gospodarzy rozgrywał Krzysztof Łyżwa, efektowne bramki ze skrzydła zdobywał też Michał Szyba. To spowodowało, że podopieczni Marcina Kurowskiego schodzili na przerwę z sześciobramkową zaliczką (16 do 10).
Mylił się jednak ten, kto myślał, że puławianie spokojnie wygrają to spotkanie. Po zmianie stron przyjezdni wzięli się bowiem ostro do roboty. Głownie za sprawą Bartosza Świerada i Dawida Przysieka przewaga Azotów zaczęła topnieć.
W 50. minucie było już tylko 26:23. Wtedy o czas poprosił trener Azotów - Marcin Kurowski. Ostra reprymenda szkoleniowca poskutkowała. Zawodnicy z Puław uspokoili grę, Piotr Masłowski rzucił trzy ważne bramki, karnego obronił Kolev i stało się jasne, że dwa punkty zostaną w Puławach.
Ostatecznie Azoty pokonały Nielbę 32:28 i tym samym mocno zbliżyli się do czołowej czwórki PGNiG Superligi.
Azoty Puławy - Nielba Wągrowiec 32:28 (16:10)
Azoty: Kolev - Masłowski 8, Kus 7, Szyba 6, Bałwas 4, Łyżwa 4, Zinczuk 2, Kowalik 1, Gowin, Tylutki
Nielba: Konczewski, N.Witkowski, M.Kubiszewski - Świerad 7, Przysiek 6, Krajewski 5, Gierak 4, B.Witkowski 3, Tórz 2, Płócienniczak 1, Matłoka, R.Przybylski, Smoliński
(eses)