Handballowe zeszyty - apsek
PGNiG Superliga (M)
A A A
Skromne zwycięstwo osłabionego Vive nad Wybrzeżem (foto, wideo)
11.11.2014 17:48 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

W dniu Święta Niepodległości na kieleckim parkiecie zmierzyły się ekipy mistrza Polski, Vive Tauron Kielce oraz Wybrzeża Gdańsk. Wygrał mistrz Polski, ale tylko 25:22. Beniaminek z Gdańska zagrał ambitne zawody, ale mimo osłabienia faworyta nie był w stanie urwać choćby punktu w meczu 9. kolejki PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych.

 

Vive mimo sporych osłabień wygrało 9. mecz w PGNiG Superlidze (Fot. VTK Media Team)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Vive przystąpiło do spotkania osłabione brakiem kontuzjowanych Reichmanna oraz Aguinagalde, którzy doznali kontuzji w starciu z Płockiem. Do protokołu meczowego nie zostali także wpisani Grabarczyk, Tkaczyk i Chrapkowski.
Spotkanie lepiej zaczęli goście z Trójmiasta. Po trafieniu Korneckiego prowadzili w 7. minucie 4:3.

 

Chwilę później odpowiedział jednak Krzysztof Lijewski i znów był remis.  Nie chcąc być gorszym, za moment na listę strzelców wpisał się drugi z braci Lijewskich, Marcin reprezentujący od tego sezonu barwy Wybrzeża.

 
Gdańszczanie stawiali solidny opór faworytom. W 18. minucie goście wyszli na dwubramkowe prowadzenie (10:8) za sprawą rzutu Krzysztofa Mogielnickiego i trener gospodarzy zdecydował się poprosić o czas dla swojego zespołu. Sprawy w swoje ręce wziął Zorman i po chwili był już remis 10:10. Następnie trafił rozgrywające dobre zawody Cupić.


W 23. minucie Uros Zorman doznał prawdopodobnie urazu skręcenia kostki. To już kolejna kontuzja w kieleckim zespole.  Obraz gry się nie zmieniał i ostatecznie do szatni zespoły schodziły przy wyniku remisowym, 13:13.


Na drugą część spotkania „żółto-biało-niebiescy” wyszli bardziej zmotywowani i skoncentrowani, co dość szybko przełożyło się na wynik. W 36. minucie po bramce Krzysztofa Lijewskiego było 18:14. 


Animuszu kielczanom nie starczyło jednak na długo i różnica czterech trafień utrzymywała się przez dłuższy czas. Goście z kolei zasłużyli na słowa pochwały. Solidna gra w obronie oraz skuteczność w ataku zagwarantowały emocje do ostatnich minut.


Im bliżej końca tym większą rolę zaczęły odgrywać nerwy w obu drużynach. Zaczęły się pojawiać proste błędy techniczne. Na 4. minuty przed ostatnią syreną, Vive prowadziło 24:21. W 28. minucie po serii niewykorzystanych sytuacji do siatki trafił Adrian Kondratiuk i zapowiadała się interesująca końcówka.


W dodatku Vive grało w osłabieniu po karze dla Cupicia. Doświadczenia kielczan wzięło jednak górę i beniaminek wyjechał z Kielc bez zdobyczy punktowej. Ostatecznie Vive pokonało Wybrzeże Gdańsk 25:22.

 

Osobiście czuję się współodpowiedzialny za gdański klub, więc dopóki będę mógł, będę go wspierał i dawał z siebie wszystko.
Marcin Lijewski, Wybrzeże Gdańsk
Powiedzieli po meczu:

 

Manuel Strlek (Vive Turon Kielce): Zespół z Wybrzeża zagrał ambitnie. Nie było widać, że to ekipa z dołu tabeli. Na początku straciliśmy kilka piłek, ale później konsekwentnie zdobywaliśmy bramkę za bramką. W drugiej połowie rzuciliśmy kilka dobrych bramek, zdobyliśmy przewagę, którą konsekwentnie utrzymywaliśmy.

 

Marcin Lijewski (Wybrzeże Gdańsk): Tanio skóry nie sprzedaliśmy. Ten mecz był dobrym prognostykiem  dla nas, szczególnie przed następnym naszym spotkaniem. Graliśmy długo i konsekwentnie, staraliśmy się zmęczyć obronę, co wyszło nam całkiem nieźle – do połowy był przecież remis. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zespół kielecki ma swoje problemy –nie grali Julen, Tobias, Młody – to wpływa na całą grę Vive. Osobiście czuję się współodpowiedzialny za gdański klub, więc dopóki będę mógł, będę go wspierał i dawał z siebie wszystko.

 

Talant Dujszebajew (Vive Tauron Kielce): To było trudne spotkanie. Zagraliśmy z Wybrzeżem w nieco ponad 40 godzin po trudnym spotkaniu z Płockiem i widać było zmęczenie. Nie mieliśmy zbyt dużo czas na przygotowanie, regenerację i analizę rywala. Mamy sporo urazów w zespole a do tego dziś w trakcie meczu straciliśmy Urosa Zormana, który chciał pomóc w drugiej połowie, ale lepiej nie ryzykować, ponieważ czeka nas w niedzielę pojedynek w Aalborgu. Ból odczuwał także Tomek Rosiński.

 

Zobacz relację wideo z meczu Vive - Wybrzeże:

 


Vive Tauron Kielce - Wybrzeże Gdańsk 25:22 (13:13)

 

Vive: Sego, Szmal – Cupić 8, Lijewski 5, Bielecki 3, Musa 3, Strlek 2, Zorman 2, Jachlewski 1, Rosiński 1, Buntić, Jurecki.
 

Wybrzeże: Chmieliński, Plaszczak – Kondratiuk 3, Mogielnicki 3, Sulej 3, Jasowicz 2, Kornecki 2, Lijewski 2, Rakowski 2, Rogulski 2, Abram 1, Adamski 1, Papaj 1, Nilsson, Prymlewicz, Żak.

Z Kielc Marcin Salamon

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens