Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (M)
A A A
Stal przegrała z MMTS-em, kwidzynianie znów prowadzą
28.05.2011 20:45 Źródło: Inf. własna
komentarzy 1

Piłkarze ręczni MMTS-u pokazali charakter w trzecim meczu małego finału PGNiG Superligi. Zespół z Kwidzyna wygrał na wyjeździe z mielecką BRW Stalą Mielec 35:27 i znów objął prowadzenie w walce o brazowy medal mistrzostw Polski. Kolejny, czwarty mecz już w niedzielę ponownie w Mielcu.

 

Piłkarze Stali Mielec nieoczekiwanie dość łatwo przegrali z MMTS-em (Fot. Tomasz Dębiec/Handball.pl)
Wszystko układało się po myśli gości. Jeszcze przed meczem kontuzji kolana nabawił się bramkarz Stali - Krzysztof Lipka. Fakt ten podłamał gospodarzy, którzy zaczęli pojedynek od straty pięciu bramek.

 

O minutę przerwy poprosił zdenerwowany Ryszard Skutnik. W 8. minucie Dariusz Kubisztal zdobył pierwszą bramkę dla mielczan. Gdy dwa trafienia zaliczył walczący o tytuł króla strzelców Grzegorz Sobut było 7:3 dla gości.

Wystarczyło kilka błędów: niecelnych podań, nieprzygotowanych rzutów i goście znów uciekli. Tym razem za sprawą Michała Adamuszka. Dobrego dnia nie miał też Adam Wolański, który często sam nie mógł uwierzyć jak piłka znalazła jednak drogę do jego bramki.

Rywale grali konsekwetnie w obronie. Rzuty mielczan były niecelne, albo bronił je Sebastian Suchowicz, który pełnił w tym meczu również obowiązki trenera. Zbigniew Markuszewski był bowiem na weselu syna.

Po przerwie kibice gospodarzy tylko przez moment żyli nadzieją. Gdy dwie minuty kary otrzymał Marek Szpera, szybko przewagę liczebną wykorzystał Robert Orzechowski (13:21). Gdy na kwadrans przed końcem efektownie rzucił Patryk Rombel było już 26:14 i losy meczu były rozstrzygnięte.

Plan minimum już dzisiaj wypełniliśmy. Zagraliśmy zespołowo i konsekwentnie. To był klucz do wygranej
Sebastian Suchowicz, p.o. trenera MMTS-u
W końcówce Stal walczyła o zniwelowanie rozmiarów porażki. Sobut podreperował jedynie strzeleckie konto, choć jak sam mówi zamieniłby te bramki na medal.
       
- Robiliśmy proste błędy nawet w kontrataku. Odskoczyli na osiem bramek i wtedy było już ciężko. Musimy odpocząć. Niedzielny mecz może się potoczyć zupełnie inaczej. Mam nadzieję, że wygramy - powiedział Adam Babicz, rozgrywający Stali.

- Plan minimum już wypełniliśmy. Zagraliśmy zespołowo i konsekwentnie. To był klucz do wygranej - powiedział Suchowicz, pełniący obowiązki trenera MMTS-u.

 

BRW Stal Mielec - MMTS Kwidzyn 27:35 (11:18)

Stal: Wolański - Sobut 8, Albin 6, Babicz 3, Janyst 2, Kubisztal 2, Szpera 2, Basiak 1, Gawęcki 1, Krzyszofik 1, Wilk 1, Chodara

MMTS: Suchowicz, Jedowski - Adamuszek 8, Orzechowski 8, Kostrzewa 5, Mroczkowski 3, Peret 3, Krieger 2, Rombel 2, Rosiak 2, Pacześny 1, Seroka 1, Łangowski, Waszkiewicz

 

Stan rywalizacji: 2:1 dla MMTS-u

 

Tomasz Dębiec

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń + 5 (5 głosów)
 
podziel się artykułem
1
skutnik, sklutnik nie daj się
polikarp stepniewski | *.play-internet.pl | 28.05.2011 23:49
a już myslałem ze szarpna ten brąz chłopakmi z Mielca za ten niesamowity sezon, a ten mecz moze wszystko odwrócic,,,
MP Kalisz 2019
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Czy polscy piłkarze ręczni, którzy w grupie 1 rywalizują z Niemcami, Izraelem i Kosowem, awansują do EHF Euro 2020?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens