Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (M)
A A A
"Święta wojna" zdecydowanie dla mistrzów Polski
17.11.2010 21:48 Źródło: Inf. własna
komentarzy 11

Wypełniona do ostatniego miejsca Orlen Arena przeżywała w środowy wieczór kolejną emocjonującą "świętą wojnę". Po sześćdziesięciu minutach gry zdecydowanie lepsi okazali się w niej mistrzowie Polski z Kielc, którzy szczególnie w drugiej połowie udowodnili swoją wyższość nad "Nafciarzami" i ostatecznie wygrali 34:27.

 
Skrzydłowy Orlen Wisły Płock - Arkadiusz Miszka podczas rzutu karnego - w bramce Vive Targów Kielce Marcus Cleverly (fot. KS)
 
"Nafciarze" wybiegli na rozgrzewkę bez kontuzjowanego Bostjana Kavasa, najlepszego strzelca zespołu. Do drużyny, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, dołączył siedemnastoletni Paweł Paczkowski. Razem z kolegami do meczu przygotowywał się również Adam Twardo, o którego urazie również od poniedziałku się sporo mówiło. 
 
Płocczanie rozpoczęli w składzie: Wichary - Wiśniewski, Twardo, Chrapkowski, Kwiatkowski, Samdahl, Miszka. 
Kielczanie na parkiet wybiegli w następującym zestawieniu: Cleverly - Jachlewski, Jurecki, Rosiński, Stojković, Jurasik, Kuchczyński.
 
"Ciężar gatunkowy" spotkania wziął początkowo górę nad skutecznością. Mecz zaczął się od nieudanej akcji i niecelnego rzutu Tomasza Rosińskiego. Podobnie zakończyła się próba grającego wyjątkowo na prawej "połówce" praworęcznego przecież Larsa Madsena. Rzut Duńczyka obronił Marcus Cleverly. Zawodnicy jednego i drugiego zespołu nie potrafili pokonać bramkarzy rywali w kolejnych akcjach, wskutek czego pierwsze trafienie zanotował dopiero w 5. minucie spotkania Piotr Chrapkowski. Chwilę później z rzutu karnego wyrównał Mirza Dżomba.
 
Kielczanie objęli prowadzenie dzięki bramce Rosińskiego. Chwilę później pierwsze trafienie zanotował Mariusz Jurasik i mistrz Polski prowadził 3:1. Słabo grający w początkowej części spotkania w ofensywie "Nafciarze" nie potrafili znaleźć sposobu na Cleverly'ego, wskutek czego po kolejnych trzech minutach przegrywali 2:5. Do wyniku 4:6 w 11. minucie doprowadził Dżomba, bezbłędnie wykonując rzut karny.
 
Dwie szybkie akcje Wisły i błąd kielczan w ataku skutkował tym, że gospodarze w 13. minucie spotkania doprowadzili do remisu 6:6. Kolejne minuty to gra bramka za bramkę i kolejny remis 8:8 w 17. minucie. Do statystyk wpisał się po raz kolejny chorwacki skrzydłowy Vive - tym razem po raz pierwszy w tym sezonie przestrzelił rzut karny. Wcześniej nie mylił się w kolejnych trzydziestu rzutach!
 
Pomyłkę Dżomby szybko wykorzystał Arkadiusz Miszka. Chwilę później kolejną obroną popisał się Marcin Wichary i po kontrataku wiślacy prowadzili już 10:8. Kielczanie szybko zniwelowali przewagę dzięki bramkom Rastko Stojkovicia i Michała Jureckiego. Na tablicy znów pojawił się remis, tym razem 10:10 w 19. minucie. Trzy minuty później to zawodnicy Vive odzyskali prowadzenie dzięki indywidualnej akcji Rosińskiego. Rzutem z lewej strony odpowiedział Chrapkowski. 
 
Dwubramkową przewagę zespołowi gości zapewnił w 25. minucie znów Rosiński, który rzucił bramkę numer czternaście. "Nafciarze" zamiast wykorzystać grę w przewadze (kara dla Henrika Knudsena), stracili bramkę i rywale odskoczyli im już na trzy. Trzynaste trafienie zanotował dopiero Vukasin Rajković po dobrej obronie Wicharego. Serb mógł chwilę później po raz kolejny pokonać bramkarza Vive. Niestety, nie trafił.
 
Trener Bogdan Wenta poprosił o czas w 29. minucie gry, przy prowadzeniu swojego zespołu 15:13. Po wznowieniu w bramkę nie trafił Jurecki, a po faulu na Luce Dobelesku rzut karny wykorzystał Miszka i wiślacy przegrywali już tylko 14:15. Bramka Knudsena była ostatnią w pierwszej części spotkania. Goście schodzili do szatni prowadząc 16:14. 
 
Druga odsłona meczu, podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od... pięciu kolejnych nieskutecznych akcji z jednej i drugiej strony. Pierwszą bramkę w 33. minucie zdobył dopiero po kontrze Miszka. Kolejne dwa trafienia zanotowali zawodnicy trenera Wenty i po rzucie Jurasika prowadzili już 18:15. "Nafciarze" zaczęli pogoń. Kolejne trafienie prawoskrzydłowego z Płocka zniwelowało przewagę gości do jednej bramki (18:17 dla Vive). Następne akcje gości zakończyły się fantastycznymi interwencjami Wicharego, czego nie potrafili wykorzystać zawodnicy Larsa Walthera, dwukrotnie tracąc piłkę.
 
Na pewno do 42. minuty mecz wyrównany. Później nie wiem czy Wisła znów nie wytrzymała. To kolejny zespół, który stanął, tak jakby im nogi odcięło.
Mariusz Jurasik - Vive Targi Kielce
W 39. minucie meczu po raz kolejny z rzutu karnego trafił Dżomba, rzucając dziewiętnastą bramkę dla Vive, na co "Nafciarze" odpowiedzieli bramką Adama Wiśniewskiego i kolejną obroną "Wichury". Następne trafienia były autorstwa Miszki dla gospodarzy oraz Stojkovicia i Jurasika dla Vive. Płocczanie znów stracili dystans... Było 19:22 w 42. minucie meczu. Chwilę później ukarany dwiema minutami został Jurecki, a kolejny raz z siódmego metra trafił Miszka. "Nafciarze" nie wykorzystali przewagi w polu. Na kwadrans przed końcem spotkania nadal przegrywali trzema bramkami, tym razem 21:24, by po kolejnej akcji mistrzów Polski, szybkiej kontrze i rzucie Jureckiego stracić dwudziestą piątą bramkę.
 
Kolejne pięć minut to gra bramka za bramkę. "Nafciarze" nie potrafili odrobić choć części strat i na dziesięć minut przed zakończeniem meczu przegrywali 24:28. Choć bramka Dobelseka pozwoliła zmniejszyć prowadzenie gości do trzech trafień, a długa akcja Vive zakończyła się faulem ofensywnym Mateusza Jachlewskiego, to po chwili swoją akcję identycznie zakończyli wiślacy. Niemoc strzelecką obu zespołów przełamał w 55. minucie Jurecki. Dwie minuty kary dla Miszki i pewnie rzucony karny przez Dżombę dało Vive bezpieczną przewagę pięciu trafień na cztery minuty przed końcem. 
 
Po drugiej stronie parkietu rzutu z siedmiu metrów nie wykorzystał Vegard Samdahl i "Nafciarze" chyba przestali wierzyć w korzystny rezultat... Bramki Rosińskiego i Jachlewskiego zapewniły najwyższe, siedmiobramkowe prowadzenie mistrzom Polski. Chwilę później Dżomba rzucił karnego - było 33:25 dla Vive. Straty płocczan zniewelowali Syprzak i Miszka z karnego, ale ostatnie słowo w meczu należało do gości, a wynik przypieczętował Jachlewski i zapewnił triumf gościom - 34:27.
 
Marcin Podgórski
 
Orlen Wisła Płock - Vive Targi Kielce 34:27 (14:16)
 
Orlen  Wisła Płock pozycja bramki kary   Vive Targi Kielce pozycja bramki kary
2 - Zbigniew Kwiatkowski KO    2'   1- Marcus Cleverly BR    
3 - Piotr Chrapkowski LR 3  2'   2- Piotr Grabarczyk KO    2'
21 - Kamil Syprzak KO 3  2'   5- Michał Jurecki LR 7  2'
6 - Joakim Bäckström LS       6- Kamil Krieger LR    
7 - Arkadiusz Miszka PS 8  2'   7- Mateusz Zaremba PR    
9 - Tomasz Paluch PS       9- Paweł Podsiadło LR    
10 - Adam Wiśniewski LS 3     10- Patryk Kuchczyński PS 2  
11 - Vegard Samdahl ŚR 3 2'    11- Mirza Dżomba PS 7  2'
12  - Marcin Wichary BR       13- Mariusz Jurasik PR 4  2'
23 - Paweł Paczkowski PR       15 - Mateusz Jachlewski LS 2  
15 - Luka Dobelšek ŚR 2  2'   16- Kazimierz Kotliński BR    
17 - Michał Zołoteńko LR       17-Damian Kostrzewa LS    
 18 - Lars Madsen LR 2     18 - Rastko Stojković KO 4  
 20 - Dmitry Kuzelev KO       19 - Rafał Glinski LS    
 22 - Morten Seier BR      

21 - Daniel Żółtak 

KO

   2' 2'

33 - Vukašin Rajković

PR

   

22 - Henrik Knudsen

ŚR

1  2'
24 - Tomasz Rosiński ŚR 7  
19 - Adam Twardo LR 2  2' 77 - Witalij Nat LS    
Trener: Lars Walther   Trener: Bogdan Wenta
 
 

 

Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń + 6 (6 głosów)
 
podziel się artykułem
11
wygra wisła, jestem pewien
fert | *.245.213.9 | 17.11.2010 19:24
postawiłem 500 paczek na orlen. koniec zwycieskiej serii kielczan
he he
zgrywus | *.internetdsl.tpnet.pl | 17.11.2010 21:46
to właśnie nie masz tych 500 paczek
Szkoda gadać :-(
obsesja handballa | *.aster.pl | 17.11.2010 22:41
Madsen, Samdahl, Backstrom, Rajkovic, Dobelsek, już dziękujemy! Gwiazdory-darmozjady!
Tylko KIELCE!
. | *.kielce.hypnet.pl | 18.11.2010 05:11
j.w.
relacja
chrumo | *.17.40.122.atman.pl | 18.11.2010 07:03
wolałbym relację w postaci analizy i spostrzeżeń, a nie przebiegu meczu minuta po minucie i jak kształtował się wynik. To widziałem, a kto nie widział, zobaczy na zapisie live. Taka prośba do redaktorów na przyszłość
sędziowie
ski79 | *.tktelekom.pl | 18.11.2010 08:28
Mecz był wyrównany ,ale jak sie ma takiego bramkarza jak VIVE to lepiej się gra w obronie z całym szacunkiem dla WICHAREGO, najsłabiej zaprezentowali się sędziowie w takim meczu wystarczy jedna zła decyzja a taką zrobili sędziowie na niekożyść PŁOCKA po której z nerwów głowami się zdeżyli WALTHER z SEIEREM
Wichary, Miszka, Chrapkowski, Syprzak...
chełmianin | *.mostostal.waw.pl | 18.11.2010 10:12
i jeszcze Twardo, Wiśniewski, Kwiatkowski. To na nich powinna opierać się drużyna. Mamy zdolnych polskich piłkarzy, którzy mogą wieść prym. I tylko oni pokazali dobre chęci. Starsi powinni świecić przykładem, a tak nie było i nie jest. I jest to nieuczciwe, biorąc pod uwagę ich doświadczenie, zarobki. Szczególnie dotyczy to zagranicznych zawodników. Można ściągać, a nawet trzeba zagraniczniaków, ale z chęciami, możliwościami, zdolnościami. Żal było patrzeć na Madsena, Samdahla, Dobelseka, Backstroma...przecież na takim poziomie, a nawet na wyższym, są w stanie grać krajowi zawodnicy. A ich nie brakuje...tylko trzeba chcieć ich mieć! Vive ściągnęło Dżombę i to był strzał w dziesiątkę. Rzucił tyle samo albo i więcej niż wszyscy zagraniczni Wisły we wczorajszym meczu. Podobnie jest ze Stojkovicem czy Cleverly.
Vukasin niestety na razie nieporozumienie
ferty | *.245.213.9 | 18.11.2010 11:58
Vukasin niestety na razie nieporozumienie, mało zgrany z zespołem rzuty na pałę, a wprowadzenie Madsena na prawą połówke napoczatrku od razu nie wróżyło nic dobrego, dlaczego nie spróbowano tego Paczkowskiego - czasami na głębokie wody kolega by poleciał i zaczał pływac, a tak prawe rozegranie praktycznie nie istniało w meczu...
płocczaki-jakie piękne były wachlarzyki i klekotki
kibic | *.chello.pl | 18.11.2010 14:54
hihihi-ładnie-profesjonalni i swiaaaatowoooo było-no nie? A tyle było jazdy w internecie na Kielce.Przyganiał kocioł garnkowi.
Obiektywnie, to Halę mają bajeczną. Obejrzałem filmy na youtube i
MKS | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 18.11.2010 21:20
stwierdzam, że doping i młyn na najwyższym poziomie. Żeby było jasne, jestem z Lubina. To co widziałem wcześniej w TV w Kielcach nawet w połowie nie dorównuje temu co zobaczyłem i usłyszałem w TV i w necie. Jestem pod dużym wrażeniem. Kielce drużynę mają znakomitą, ale publikę dużo, dużo gorszą.
MKS
. | *.kielce.hypnet.pl | 18.11.2010 22:15
Zobaczymy co pokażą w następnych 5-10 spotkaniach. Zobaczymy średnią frekwencję i wtedy będziemy oceniać a nie po meczu otwarcia. Poza tym na hali śpiewał głównie młyn a reszta tylko czasami się włączała w doping tak jak jest na większości dużych hal. Według mnie atmosfera w Blaszaku gdzie było 900 osób była znacznie lepsza niż w Orlen Arenie przy 5 tys ludzi. Poza tym odnośnie atmosfery to przyjedź w sobotę na Barcę na Ligę Mistrzów i oceń na żywo czy jest zła atmosfera. Wszyscy, którzy przyjeżdżają z zagranicy czy też obserwatorzy z EHF są pod wrażeniem. Oba kluby mają dobrych kibiców, którzy potrafią w swoich halach zrobić świetną atmosferę na ważnych meczach. Kibiców z Kielc w Płocku 170 (a 30-40 osób nie dojechało z powodu awarii autokaru, bo byłoby w sumie ponad 200). Jak na środę to bardzo dobry wynik.
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens