Wypełniona do ostatniego miejsca Orlen Arena przeżywała w środowy wieczór kolejną emocjonującą "świętą wojnę". Po sześćdziesięciu minutach gry zdecydowanie lepsi okazali się w niej mistrzowie Polski z Kielc, którzy szczególnie w drugiej połowie udowodnili swoją wyższość nad "Nafciarzami" i ostatecznie wygrali 34:27.
Skrzydłowy Orlen Wisły Płock - Arkadiusz Miszka podczas rzutu karnego - w bramce Vive Targów Kielce Marcus Cleverly (fot. KS)
"Nafciarze" wybiegli na rozgrzewkę bez kontuzjowanego Bostjana Kavasa, najlepszego strzelca zespołu. Do drużyny, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, dołączył siedemnastoletni Paweł Paczkowski. Razem z kolegami do meczu przygotowywał się również Adam Twardo, o którego urazie również od poniedziałku się sporo mówiło.
Płocczanie rozpoczęli w składzie: Wichary - Wiśniewski, Twardo, Chrapkowski, Kwiatkowski, Samdahl, Miszka.
Kielczanie na parkiet wybiegli w następującym zestawieniu: Cleverly - Jachlewski, Jurecki, Rosiński, Stojković, Jurasik, Kuchczyński.
"Ciężar gatunkowy" spotkania wziął początkowo górę nad skutecznością. Mecz zaczął się od nieudanej akcji i niecelnego rzutu Tomasza Rosińskiego. Podobnie zakończyła się próba grającego wyjątkowo na prawej "połówce" praworęcznego przecież Larsa Madsena. Rzut Duńczyka obronił Marcus Cleverly. Zawodnicy jednego i drugiego zespołu nie potrafili pokonać bramkarzy rywali w kolejnych akcjach, wskutek czego pierwsze trafienie zanotował dopiero w 5. minucie spotkania Piotr Chrapkowski. Chwilę później z rzutu karnego wyrównał Mirza Dżomba.
Kielczanie objęli prowadzenie dzięki bramce Rosińskiego. Chwilę później pierwsze trafienie zanotował Mariusz Jurasik i mistrz Polski prowadził 3:1. Słabo grający w początkowej części spotkania w ofensywie "Nafciarze" nie potrafili znaleźć sposobu na Cleverly'ego, wskutek czego po kolejnych trzech minutach przegrywali 2:5. Do wyniku 4:6 w 11. minucie doprowadził Dżomba, bezbłędnie wykonując rzut karny.
Dwie szybkie akcje Wisły i błąd kielczan w ataku skutkował tym, że gospodarze w 13. minucie spotkania doprowadzili do remisu 6:6. Kolejne minuty to gra bramka za bramkę i kolejny remis 8:8 w 17. minucie. Do statystyk wpisał się po raz kolejny chorwacki skrzydłowy Vive - tym razem po raz pierwszy w tym sezonie przestrzelił rzut karny. Wcześniej nie mylił się w kolejnych trzydziestu rzutach!
Pomyłkę Dżomby szybko wykorzystał Arkadiusz Miszka. Chwilę później kolejną obroną popisał się Marcin Wichary i po kontrataku wiślacy prowadzili już 10:8. Kielczanie szybko zniwelowali przewagę dzięki bramkom Rastko Stojkovicia i Michała Jureckiego. Na tablicy znów pojawił się remis, tym razem 10:10 w 19. minucie. Trzy minuty później to zawodnicy Vive odzyskali prowadzenie dzięki indywidualnej akcji Rosińskiego. Rzutem z lewej strony odpowiedział Chrapkowski.
Dwubramkową przewagę zespołowi gości zapewnił w 25. minucie znów Rosiński, który rzucił bramkę numer czternaście. "Nafciarze" zamiast wykorzystać grę w przewadze (kara dla Henrika Knudsena), stracili bramkę i rywale odskoczyli im już na trzy. Trzynaste trafienie zanotował dopiero Vukasin Rajković po dobrej obronie Wicharego. Serb mógł chwilę później po raz kolejny pokonać bramkarza Vive. Niestety, nie trafił.
Trener Bogdan Wenta poprosił o czas w 29. minucie gry, przy prowadzeniu swojego zespołu 15:13. Po wznowieniu w bramkę nie trafił Jurecki, a po faulu na Luce Dobelesku rzut karny wykorzystał Miszka i wiślacy przegrywali już tylko 14:15. Bramka Knudsena była ostatnią w pierwszej części spotkania. Goście schodzili do szatni prowadząc 16:14.
Druga odsłona meczu, podobnie jak pierwsza rozpoczęła się od... pięciu kolejnych nieskutecznych akcji z jednej i drugiej strony. Pierwszą bramkę w 33. minucie zdobył dopiero po kontrze Miszka. Kolejne dwa trafienia zanotowali zawodnicy trenera Wenty i po rzucie Jurasika prowadzili już 18:15. "Nafciarze" zaczęli pogoń. Kolejne trafienie prawoskrzydłowego z Płocka zniwelowało przewagę gości do jednej bramki (18:17 dla Vive). Następne akcje gości zakończyły się fantastycznymi interwencjami Wicharego, czego nie potrafili wykorzystać zawodnicy Larsa Walthera, dwukrotnie tracąc piłkę.
Na pewno do 42. minuty mecz wyrównany. Później nie wiem czy Wisła znów nie wytrzymała. To kolejny zespół, który stanął, tak jakby im nogi odcięło.
Mariusz Jurasik - Vive Targi Kielce
W 39. minucie meczu po raz kolejny z rzutu karnego trafił Dżomba, rzucając dziewiętnastą bramkę dla Vive, na co "Nafciarze" odpowiedzieli bramką Adama Wiśniewskiego i kolejną obroną "Wichury". Następne trafienia były autorstwa Miszki dla gospodarzy oraz Stojkovicia i Jurasika dla Vive. Płocczanie znów stracili dystans... Było 19:22 w 42. minucie meczu. Chwilę później ukarany dwiema minutami został Jurecki, a kolejny raz z siódmego metra trafił Miszka. "Nafciarze" nie wykorzystali przewagi w polu. Na kwadrans przed końcem spotkania nadal przegrywali trzema bramkami, tym razem 21:24, by po kolejnej akcji mistrzów Polski, szybkiej kontrze i rzucie Jureckiego stracić dwudziestą piątą bramkę.
Kolejne pięć minut to gra bramka za bramkę. "Nafciarze" nie potrafili odrobić choć części strat i na dziesięć minut przed zakończeniem meczu przegrywali 24:28. Choć bramka Dobelseka pozwoliła zmniejszyć prowadzenie gości do trzech trafień, a długa akcja Vive zakończyła się faulem ofensywnym Mateusza Jachlewskiego, to po chwili swoją akcję identycznie zakończyli wiślacy. Niemoc strzelecką obu zespołów przełamał w 55. minucie Jurecki. Dwie minuty kary dla Miszki i pewnie rzucony karny przez Dżombę dało Vive bezpieczną przewagę pięciu trafień na cztery minuty przed końcem.
Po drugiej stronie parkietu rzutu z siedmiu metrów nie wykorzystał Vegard Samdahl i "Nafciarze" chyba przestali wierzyć w korzystny rezultat... Bramki Rosińskiego i Jachlewskiego zapewniły najwyższe, siedmiobramkowe prowadzenie mistrzom Polski. Chwilę później Dżomba rzucił karnego - było 33:25 dla Vive. Straty płocczan zniewelowali Syprzak i Miszka z karnego, ale ostatnie słowo w meczu należało do gości, a wynik przypieczętował Jachlewski i zapewnił triumf gościom - 34:27.
Marcin Podgórski
Orlen Wisła Płock - Vive Targi Kielce 34:27 (14:16)
| Orlen Wisła Płock |
pozycja |
bramki |
kary |
|
Vive Targi Kielce |
pozycja |
bramki |
kary |
| 2 - Zbigniew Kwiatkowski |
KO |
|
2' |
|
1- Marcus Cleverly |
BR |
|
|
| 3 - Piotr Chrapkowski |
LR |
3 |
2' |
|
2- Piotr Grabarczyk |
KO |
|
2' |
| 21 - Kamil Syprzak |
KO |
3 |
2' |
|
5- Michał Jurecki |
LR |
7 |
2' |
| 6 - Joakim Bäckström |
LS |
|
|
|
6- Kamil Krieger |
LR |
|
|
| 7 - Arkadiusz Miszka |
PS |
8 |
2' |
|
7- Mateusz Zaremba |
PR |
|
|
| 9 - Tomasz Paluch |
PS |
|
|
|
9- Paweł Podsiadło |
LR |
|
|
| 10 - Adam Wiśniewski |
LS |
3 |
|
|
10- Patryk Kuchczyński |
PS |
2 |
|
| 11 - Vegard Samdahl |
ŚR |
3 |
2' |
|
11- Mirza Dżomba |
PS |
7 |
2' |
| 12 - Marcin Wichary |
BR |
|
|
|
13- Mariusz Jurasik |
PR |
4 |
2' |
| 23 - Paweł Paczkowski |
PR |
|
|
|
15 - Mateusz Jachlewski |
LS |
2 |
|
| 15 - Luka Dobelšek |
ŚR |
2 |
2' |
|
16- Kazimierz Kotliński |
BR |
|
|
| 17 - Michał Zołoteńko |
LR |
|
|
|
17-Damian Kostrzewa |
LS |
|
|
| 18 - Lars Madsen |
LR |
2 |
|
|
18 - Rastko Stojković |
KO |
4 |
|
| 20 - Dmitry Kuzelev |
KO |
|
|
|
19 - Rafał Glinski |
LS |
|
|
| 22 - Morten Seier |
BR |
|
|
|
21 - Daniel Żółtak
|
KO
|
|
2' 2' |
|
33 - Vukašin Rajković
|
PR
|
1
|
|
|
22 - Henrik Knudsen
|
ŚR
|
1 |
2' |
| 24 - Tomasz Rosiński |
ŚR |
7 |
|
| 19 - Adam Twardo |
LR |
2 |
2' |
77 - Witalij Nat |
LS |
|
|
| Trener: Lars Walther |
|
Trener: Bogdan Wenta |