Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (K)
A A A
Ambitna Politechnika przegrała z Vistalem - będzie piąty mecz
12.05.2013 18:00 Źródło: inf. własna
komentarzy 5

Vistal Łączpol Gdynia w dramatycznych okolicznościach, po dogrywce pokonał w Koszalinie AZS Politechnikę 22:20. To oznacza, że brązowe medalistki poznamy w Gdyni, gdzie odbędzie się piąty mecz małego finału. Akademiczki niemal cały mecz goniły rywalki, Do remisu udało się doprowadzić tuż przed upływem regulaminowego czasu gry (goście w drugiej połowie zdobyły tylko 4 bramki!) i o zwycięstwie Vistalu zadecydowała dogrywka.

 

Ostra walka na boisku w Koszalinie (Fot. M.Michałek / Archiwum)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

Przed spotkaniem wiceprezes ZPRP Henryk Szczepański przekazał na ręce prezesa Wojciecha Kuklińskiego certyfikat dla Spółki Piłka Ręczna Koszalin S.A., która będzie właścicielem koszalińskiej drużyny w przyszłym sezonie. Następnie spiker we wspaniałej atmosferze, przy przyciemnionych światłach przedstawił obie drużyny.

Pierwszą bramkę meczu zdobyła z rzutu karnego Katarzyna Koniuszaniec. Po drugiej stronie parkietu szansę na gola z siedmiu metrów miała Monika Odrowska, ale piłka po jej rzucie odbiła się od lewego prawego słupka Małgorzaty Gapskiej. Na 2:0 podwyższyła z lewego skrzydła Karolina Kalska. Gospodynie grały bardzo nerwowo, co generowało dużą liczbę błędów. Już na początku piątej minuty o czas poprosił Waldemar Szafulski.

 

Chwilę po wznowieniu pierwszą bramkę dla Akademiczek rzuciła Aleksandra Kobyłecka. Vistal gubił tempo gry i Joanna Dworaczyk zdobyła gola kontaktowego (2:3). W siódmej minucie Kobyłecka, która spotkanie rozpoczęła na lewym rozegraniu, rzuciła swoją drugą bramkę i wyrównała stan rywalizacji. Rzuty karne były zmorą Politechniki. Pierwszy zmarnowała Odrowska, z drugiego pomyliła się Joanna Dworaczyk. Gdynianki ponownie wyszły na prowadzenie (3:6). Vistal grał mocno w ataku. Defensywa AZS-u miała spore problemy z agresywnie przedzierającymi się szczypiornistkami Vistalu. Prowadzenie ustępujących mistrzyń Polski wzrosło do czterech bramek.

 

Zawodniczki Politechniki miały okazje, aby zmniejszać przewagę faworyzowanych gdynianek, ale przez proste błędy nie dochodziły do sytuacji rzutowych. Widząc taką grę ożywili się koszalińscy kibice. Przy oszałamiającym tumulcie, po golach Kobyłeckiej i Chmiel AZS przegrywał już tylko 7:9.

 

Politechnika nadal nie potrafiła odnaleźć właściwego rytmy gry, Nawet kiedy Vistal tracił piłkę wyprowadzanie szybkich ataków kompletnie nie wychodziło podopiecznym duetu trenerów Szafulski – Dworaczyk. Na niespełna cztery minuty przed końcem pierwszej połowy o czas poprosił Jens Steffensen (8:12). Duży udział w budowanej przewadze Vistalu miała doskonale spisująca się między słupkami Małgorzata Gapska. Przed przerwą przyjezdne jeszcze mocniej podkręciły tempo i do szatni drużyny schodziły przy prowadzeniu gości 14:8.

 

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego rzutu Marty Dąbrowskiej, który wylądował na prawej nodze gdyńskiej golkiperki. Obie drużyny raziły nieskutecznością. Dopiero w 34. minucie Joanna Chmiel odnalazła drogę do bramki Vistalu. Mądrze grające gdynianki utrzymywały bezpieczną przewagę z każdą chwilą grając na większym luzie.

 

Na parkiecie zapanował chaos. Obie drużyny kompletnie się pogubiły, akcje były przypadkowe, a bohaterkami były bramkarki obu zespołów. W 41. minucie w końcu udał się kontratak gospodyń. Przy wyniku 12:16 Steffensen poprosił o przerwę dla swojej drużyny. Duńczyk musiał poukładać grę przeciwko zmienionej obronie Politechniki. Akademiczki wyszły wysoko, dodatkowo wyłączając z gry Katarzynę Duran. Ogłuszające gwizdy fanów koszalińskiej drużyny wyraźnie deprymowały przyjezdne, które zaczęły popełniać więcej błędów. Gospodynie zmniejszyły straty do trzech goli. Mogło być nawet lepiej, ale Dąbrowska przestrzeliła z rzutu karnego, a chwilę później dobrej sytuacji z prawego skrzydła nie wykorzystała Monika Koprowska.

 

Impas strzelecki Vistalu przełamała Katarzyna Koniuszaniec, przerywając jednocześnie serię pięciu trafień z rzędu Politechniki. Emocje wzięły górę nad poczynaniem obu drużyn. Sporo pracy mieli sędziowie, którzy odgwizdywali najprostsze błędy.

 

Goście grały długo, szanowały piłkę, ale przy grze pasywnej nie zdobywały bramek. Gospodynie po nieudanych akcjach Dąbrowskiej i Muchockiej zdobył bramkę na 16:18. Do końca spotkania pozostawało niewiele ponad pięć minut. Kilka nieudanych akcji po obu stronach parkietu i Joanna Chmiel rzuciła bramkę kontaktową.

 

Przez ostatnie trzy minuty meczu nikt nie siedział w koszalińskiej hali. Szywerska była przeszkodą nie do pokonania. Odbiła rzut Nataszy Krnić i dała szansę koleżanką na doprowadzenie do remisu. W 58. minucie zieloną kartkę na stoliku sędziowskim położył Szafulski i poprosił o czas (17:18). Narada Akademiczek trwała długo. Piłkę w ataku zgubiła Sylwia Matuszczyk. Vistalowi sędziowie odgwizdali grę pasywną. Politechnika miała minutę na zdobycie bramki i doprowadzenie do dogrywki. Aleksandra Kobyłecka nie widząc bramki, zza obrony rzuciła nie do obrony. Na siedemnaście sekund przed końcem regulaminowego czasu gry o czas poprosił duński trener z Gdyni.

 

Na parkiecie pojawiło się siedem zawodniczek Vistalu w polu. Akcja została dograna do  Koniuszaniec na prawym skrzydle, która nie trafiła do siatki bramki Szywerskiej. Aleksandra Kobyłecka próbowała jeszcze rzutem przez całe boisko trafić do pustej bramki gości. Nie udało się i sędziowie zarządzili pięć minut przerwy po czym odbyła się dogrywka.

 

Dogrywka rozpoczęła się od trafienia Nataszy Krnić. W odpowiedzi pomyliła się Kobyłecka licząc, że sędziowie odgwiżdżą faul. Drugi rzut z lewego rozegrania Krnić padł łupem Szywierskiej, która tym razem zdążyła do krótkiego słupka. Po drugiej stronie parkietu Gapska obroniła rzut ze skrzydła Muchockiej. Do remisu 19:19 doprowadziła Marta Dąbrowska. Tuż przed końcem pierwszej części dogrywki do bramki trafiła Ewa Andrzejewska (19:20).

 

Instynktowna obrona rzutu Dworaczyk przez Gapską rozpoczęła drugą część dogrywki. Akcję Vistalu kończyła Duran, nie zdobyła bramki, ale wywalczyła rzut karny. Na linii siedmiu metrów bezbłędna była Koniuszaniec. Gdyńska bramkarka jeszcze raz zatrzymała Politechnikę, ale Andrzejewska nie pokonała Szywierskiej. Kontrę Politechniki w nieprzepisowy sposób próbowała zatrzymać Duran. Została wykluczona na dwie minuty, a z karnego trafiła Lisewska (20:21). Mimo gry w przewadze Akademiczki popełniły faul w ataku. Gdynianki zagrały nerwowo, niedokładnie i straciły piłkę. W obronie Ana Petrinja bezpardonowo zatrzymała Chmiel. Bohaterka meczu mogła być tylko jedna - Małgorzata Gapska. Bramkarka Vistalu widowiskowym pajacem obroniła rzut karny Lisewskiej. Do końca meczu została minuta i przy piłce były przyjezdne. Na dwie bramki prowadzenia wyprowadziła gdynianki Kulwińska (20:22). Śpieszące się koszalinianki zgubiły piłkę. W ostatnich sekundach niedokładnie podawały szczypiornistki Vistalu, ale na kontrę nie było już czasu.

 

AZS Politechnika Koszalin – Vistal Łączpol Gdynia 20:22 (8:14, 18:18)

 

Politechnika: Szywerska, Piechnik – Chmiel 6, Kobyłecka 6, Dąbrowska 3, Dworaczyk 3, Matuszczyk 1, Lisewska 1, Koprowska, Łach, Muchocka, Odrowska, Szafulska


Vistal: Gapska, Kowalczyk – Koniuszaniec 5, Kulwińska 5, Andrzejewska 4, Kalska 3, Petrinja 3, Krnić 2, Białek, Janiszewska, Duran, Zych
 

Przebieg meczu: pierwsza połowa: 0:3, 3:3, 3:6, 4:6, 4:8, 5:8, 5:9, 7:9, 7:11, 8:11, 8:14, druga połowa: 9:14, 9:15, 10:15, 11:16, 14:16, 14:18, 18:18, dogrywka: 18:19, 19:19, 19:21, 20:21, 20:22

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń - 0 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
5
Ladyhandball | *.pl | 12.05.2013 19:29
Nie rozumiem dlaczego cały czas piszecie o "faworyzowanej" Gdyni . Przecież szanse na zdobycie brązowych medali miały dziś Koszalinianki (!) To jedynie one mogły być faworytem tego meczu, jeszcze z przewagą własnego parkietu i wszystkich kibiców. Ogarnijcie się Panowie Redaktorzy, rozeznajcie a później piszcie coś takiego . Dla Gdyni to będzie sukces zdobyć brązowy medal po takich roszadach -a nie porażka .
Ladyhandball | *.pl | 12.05.2013 19:30
Nie rozumiem dlaczego cały czas piszecie o "faworyzowanej" Gdyni . Przecież szanse na zdobycie brązowych medali miały dziś Koszalinianki (!) To jedynie one mogły być faworytem tego meczu, jeszcze z przewagą własnego parkietu i wszystkich kibiców. Ogarnijcie się Panowie Redaktorzy, rozeznajcie a później piszcie coś takiego . Dla Gdyni to będzie sukces zdobyć brązowy medal po takich roszadach -a nie porażka .
Dobrze piszą
Fanfan | *.pl | 12.05.2013 23:35
Vistal, droga kibicko,grał cały sezon jako Mistrz Polski i z tego powodu był faworyzowany (tytuł zobowiązuje!)
Ladyhandball | *.pl | 12.05.2013 23:37
nawet po zmianie 3 trenerów ,odejściu trzech podstawowych rozgrywających ,goolkiperki i kilku jeszcze innych zawodniczek ?
Oczywista oczywistość
obserwator | *.pl | 16.05.2013 09:17
Jeden i drugi klub cierpi na brak dobrego trenera. zawodniczki, kasa, to zdecydowanie za mało.
Akademia Gniezno
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens