Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (K)
A A A
Gdynianki wyciągnęły wnioski z porażki i ograły Politechnikę
09.05.2011 15:53 Źródło: Inf. własna
komentarzy 2
W drugim spotkaniu rywalizacji o 3. miejsce w kobiecej PGNiG Superlidze drużyna Vistalu Łączpolu Gdynia pokonała AZS Politechnikę Koszalińską 30:20. Tym samym gospodynie udanie zrewanżowały się koszaliniankom za porażkę poniesioną w niedzielę. Kolejne dwa mecze odbędą się w Koszalinie w sobotę i niedzielę o godzinie 16.
 
Szczypiornistki Vistalu tym razem nie zaskoczyły negatywnie swoich kibiców (fot. Lahire)
Wynik spotkania otworzyła z rzutu karnego Joanna Dworaczyk. Pierwsze minuty, podobnie jak w niedzielnym meczu, bardzo nerwowe. Gdynianki nie wykorzystały okresu gry w przewadze, ani rzutu karnego podyktowanego po faulu na Patrycji Kulwińskiej. Gdyńska kołowa dwa razy wyprowadzała swoją drużynę na prowadzenie 3:2 i 4:3.
 
Gospodynie zwiększyły przewagę do trzech goli dzięki trafieniom Moniki Głowińskiej i Loredany Mateescu. W 12. minucie nieprzyjemnego urazu nosa doznała Kamila Całużyńska. Gdy zawodniczki Vistalu miały szansę, żeby rzucić kolejne bramki, na przeszkodzie stawały słupki, a karnego egzekwowanego przez Głowińską obroniła Saloma Shyvierska.
 
W 17. minucie po bramce Katarzyny Duran (9:5) trener gości Waldemar Szafulski poprosił o czas. Po przerwie rozegrały się zawodniczki z Gdyni, które z minuty na minutę powiększały przewagę. Dobry okres gry zanotowała Patrycja Mikszto, która wielokrotnie broniła swój zespół przed utratą gola, udało się jej także odbić karnego Dworaczyk. Po dwudziestu minutach gry Vistal prowadził siedmioma golami (12:5).
 
Gospodyniom udało się odczarować linię siódmego metra i zaczęły one zdobywać gole z rzutów karnych. Nie tylko skuteczna, ale i efektowna w tym elemencie gry okazała się Mateescu. W końcówce pierwszej połowy trzy bramki odrobiły koszalińskie skrzydłowe. Wynik 15:10 po pierwszych trzydziestu minutach ustaliła rzutem z drugiej linii Karolina Szwed. 
 
Początek drugiej połowy to nadal skuteczna gra z kontry Vistalu, zaś w ataku pozycyjnym druga linia doskonale dogrywala piłki do Kulwińskiej. Reprezentacyjna kołowa nie miała problemów z pokonywaniem Shyverskiej. W 40. minucie gospodynie wyszły na najwyższe w tym meczu prowadzenie 23:12.
 
W tym momencie gdynianki rozluźniły się, odpuściły w obronie i Politechnika zaczęła szybko odrabiać straty. Cztery trafienia z rzędu zmniejszyły dystans do siedmiu trafień (25:18). Reprymenda ze strony trenera Jerzego Cieplińskiego zmobilizowała zespół.
 
Najpierw trafiła Głowińska, kolejne dwie bramki rzuciła Szwed i Vistal powrócił do dziesięciobramkowego prowadzenia. Na ostatnie kilka minut trener Ciepliński wypuścił na boisko wszystkie zawodniczki rezerwowe.  
Do końca spotkania obraz gry nie uległ zmianie. Vistal miał problemy jedynie w pierwszych minutach. Po opanowaniu pierwszych emocji, konsekwentna gra w ataku pozwoliła wypracować kilka goli prowadzenia i systematycznie je powiększać, by ostatecznie zwyciężyć 30:20.
 
Vistal Łączpol Gdynia - AZS Politechnika Koszalin 30:20 (15:10)
Vistal: Sadowska, Mikszto, Brzezińska - Kulwińska 5, Mateescu 5, Głowińska 4, Koniuszaniec 4, Sulżycka 4, Szwed 4, Duran 3, Lipska 1, Białek, Kobzar, Sabała
AZS: Shyverska, Kwiecień, Morawiec - Chmiel 4, Olek 4, Bilenia 3, Dworaczyk 3, Leśkiewicz 2, Błaszczyk 1, Muchocka 1, Szafulska 1, Szostakowska 1, Całużyńska, Łach
 
Stan rywalizacji: 1:1
 
Maciej Napiórkowski
Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń + 5 (5 głosów)
 
podziel się artykułem
2
coś mi się wydaje, że bedzie 5 meczów
poker | *.spray.net.pl | 09.05.2011 20:32
jak nic bedzie pięć spotkań, choć kazde kolejne na korzyśc vistalu, mają lepszą ekipę, choc w koszlinie muszą wygrąc przynajmniej raz...
błąd
ola | *.dynamic.chello.pl | 09.05.2011 20:57
Taka mała uwaga - można albo wyciągnąć wnioski, albo dać komuś nauczkę. Wyrażenie wyciągnąć nauczkę nie istnieje w języku polskim.
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens