|
Koszalinianki zremisowały z KSS-em
18.02.2012 19:42 Źródło: inf. własna
komentarzy 0
Mecz z końcówką niczym z najlepszego thrillera, obejrzeli w sobotni wieczór kibice w Hali ZOS w Koszalinie. W przedostatniej kolejnie rundy zasadniczej, AZS Politechnika Koszalińska zremisowała z KSS Kielce 23:23, mimo że na niespełna trzy minuty przed końcem spotkania przegrywała 3 bramkami.
Koszalinianki zremisowały z KSS-em (Fot. Marek Michałek)
Kolejny tydzień w zespole koszalinianek przyniósł kolejne osłabienie. Do zmagającej się z kontuzją kolana rozgrywającej Sylwii Lisewskiej, dołączyła główna rozgrywająca zespołu Politechniki- Kamila Całużyńska. Tym samym trener Waldemar Szafulski, musiał po raz kolejny stawić czoła kolejnym roszadom na parkiecie i od pierwszych sekund meczu na rozegraniu w drużynie gospodyń, można było zobaczyć nominalną obrotową Joannę Dworaczyk, która rozegrała bardzo dobre spotkanie i była najskuteczniejszą zawodniczką Politechniki.
Mecz miał bardzo wyrównany przebieg przez większą część spotkania i gdyby nie wydarzenia z 45 minuty, trudno byłoby go zapamiętać z szeregu innych spotkań rozgrywanych w obecnym sezonie. Warto wspomnieć o małej wpadce technicznej i przymusowej 10 minutowej przerwie od 23 minuty, po tym jak w Hali zgasła większa część oświetlenia. Wynik spotkania w drugiej minucie z rzutu karnego otworzyła Skrzyniarz. Po kolejnych dwóch minutach do pierwszego z wielu w tym spotkaniu remisach doprowadziła Bilenia. Spotkanie toczyło się bramka za bramkę do wspomnianej 45 minuty. Wówczas po bramakch Agovy, Paszowskiej oraz Lalewicz zespół KSSu odskoczył po raz pierwszy gospodyniom na odległość 3 bramek. Po za pierwszą minutą meczu i bramką otwierającą wynik spotkania, po bramce Agovy kielczanki po raz drugi w przebiegu meczu wyszły na prowadzenie. Zawodniczki Politechniki ku radości 700 zgromadzonych w Hali kibiców, zabrały się szybko do odrabiania strat. Przy głośnym wsparciu publiczności i po podwyższeniu linii obrony, udało im się wybić kielczanki z natarcia i po dwóch trafieniach Muchockiej oraz jednym Kobyłeckiej i Bileni, doprowadziły w 54 minucie meczu do remisu po 20. Gdy wydawało się, że sytuacja na parkiecie przez zespół Politechniki została już opanowana Kielczanki po raz drugi wrzuciły wyższy bieg i doprowadziły do tego, że ostatnie minuty meczu wszyscy oglądali na stojąco. KSS zdobył kolejne trzy bramki z rzędu i miał szansę na 4, lecz w bramce koszalinianki miały niezawodną dzisiaj Solomiye Shyverską, która obroniła dzisiaj łącznie 4 rzuty karne, w tym jeden w tej kluczowej części spotkania. Na przełamanie dominacji na boisku kibice musieli czekać do 58 minuty. Na tablicy widniał wówczas wynik 20:23 dla gości. Najpierw rzutem z drugiej linii Jagoda Olek zmniejszyła przewagę do 2 bramek. W kolejnych sekundach meczu, koszaliniankom udało się przerwać akcję ofensywną KSS i po kontrze Kobyłecka zmniejsza przewagę do 1 bramki. Na 60 sekund przed końcem KSS po raz kolejny wyprowadza akcję i po raz kolejny nieskutecznie ją kończy. Koszalinianki wyprowadzają szybką kontrę i po faulu na Chmiel, sędziowie dyktują rzut karny dla Politechniki, który na bramkę zamienia Bilenia. KSS wznawia po raz trzeci w ostatnich dwóch minutach grę i po raz trzeci traci piłkę. Koszalinianki mają więc piłkę meczową, której jednak nie wykorzystują. Popełniają faul w ataku i chwilę po nim syrena zakończyła spotkanie.
Remis w kontekście porażki Ruchu Chorzów był jednak remisem zwycięskim. Koszalinianki zakończyły sezon zasadniczy, bez względu na wyniki ostatniej kolejki na 4 miejscu. AZS Politechnika Koszalin - KSS Kielce 23:23 (11:10)
Politechnika: Morawiec, Shyverska– Dworaczyk 8, Bilenia 4, Muchocka 4, Kobyłecka 3, Chmiel 2, Olek 2, Błaszczyk, Matuszczyk
KSS: Kawka, Kozieł, Muszioł- Drabik 4, Paszowska 4, Piechnik 4, Skrzyniarz 4, Lalewicz 3, Agova 2, Rosińska 2, Kot, Nowak, Pokrzywka, Woźniak (eMarkiz)
oceń
![]()
+ 4 (8 głosów)
![]()
|
|||||||||||||||||||||||||