I Love Handball - Belka duza 2
PGNiG Superliga (K)
A A A
Vistal przegrał z Politechniką - AZS bliżej podium
04.05.2013 18:37 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Vistal Łączpol Gdynia przegrał na własnym parkiecie z AZS-em Politechniką Koszalin 17:20. Mistrzynie Polski ani przez chwilę nie potrafiły wyjść na prowadzenie. O zwycięstwie Akademiczek zadecydowała większa determinacja i mniejsza ilość błędów. W rywalizacji do trzech zwycięstw 1:0 prowadzą szczypiornistki duetu trenerów Waldemara Szafulskiego i Joanny Dworaczyk. Kolejny mecz już jutro.


Piłkarki ręczne AZS-u Politechniki Koszalin odniosły bardzo ważne zwycięstwo w Gdyni (Fot. M.Michałek/ Archiwum)
Dołącz do nas na Facebooku!
 

Politechnika przyjechała do Gdyni w szesnastoosobowym zestawieniu. Jednak przed meczem trener Waldemar Szafulski przyznał, że ma spore problemy kadrowe i część zawodniczek wpisanych do protokołu nie będzie mogła wziąć udziału w grze. Jens Steffensen w swoim zespole nie może skorzystać z usług Loredany Mateescu i Aleksandry Zych.

 

Spotkanie rozpoczęło się koszmarnie dla gospodyń. Akademiczki od początku ruszyły do ataku i były skuteczne. Już w szóstej minucie o czas musiał prosić gdyński szkoleniowiec. Jego drużyna grała fatalnie, a na tablicy wyników było już 0:4. Reprymenda trenera nie przyniosła skutku, bo Politechnika nadal bardzo łatwo ogrywała obronę Vistalu. Do tego mistrzynie Polski popełniały bardzo dużo prostych błędów i często nawet nie kończyły ataków rzutem na bramkę.

 

Mała grupa głośnych kibiców z Koszalina miała powody do radości. Ich klub cały czas utrzymywał trzy-cztery bramki przewagi. Niewiele pomogły roszady w składzie zawodniczek z Trójmiasta. Dopiero kiedy rozluźnione koszalinianki zaczęły popełniać więcej błędów Vistal zniwelował straty jednej bramki.

 

Trener Waldemar Szafulski nie czekał, tuż po trafieniu Nataszy Krnić na 6:7 położył zieloną kartkę na stoliku sędziowskim i zaprosił swoje szczypiornistki na minutę rozmowy. Błąd kroków Marty Dąbrowskiej dał szansę gospodyniom na doprowadzenie do remisu. W 21. minucie Vistal wyrównał stan rywalizacji. Akademiczki szybko powróciły na prowadzenie po dynamicznej akcji Joanny Chmiel. Szansę na podwyższenie prowadzenia zmarnowała z rzutu karnego Monika Odrowska. Gospodynie po raz kolejny miały przestój i nie potrafiły zagrozić bramce Salomy Szywierskiej.

 

Na parkiecie zapanował chaos. Najpierw kompletnie pogubiła się Ana Petrinja, a chwilę później fatalne podanie w szybkim ataku próbowała ratować Joanna Dworaczyk. Obie drużyny miały duże problemy z odpowiednią koncentracją i popełniały bardzo dużą ilość prostych błędów. Do szatni obie drużyny schodziły przy prowadzeniu Politechniki 10:9.

 

W 34. minucie Patrycja Kulwińska zdobyła swoją pierwszą bramkę i na tablicy wyników po raz drugi w meczu pojawił się remis. Gra się wyrównała, ale Vistal cały czas nie potrafił wyjść na prowadzenie. Spowodowane to było szybką i sprawną defensywą Akademiczek. W 41. minucie było 12:14, a mogło być nawet +3 dla AZS-u gdyby Monika Odrowska pokonała z siedmiu metrów Beatę Kowalczyk. Młode zawodniczki, które desygnował do gry Steffensen popełniały proste błędy, które w większości wykorzystywały koszalinianki. Po bramce Aleksandry Kobyłeckiej o czas poprosił Duńczyk.

 

Szkoleniowiec mistrza Polski powrócił posadził na ławkę młode zawodniczki i na parkiecie pojawiło się pięć zawodniczek z wyjściowej siódemki. Gra obu drużyn była ciekawa, ale brakowało bramek. Od stanu 14:16 do kolejnej bramki musieliśmy czekać pięć minut. Sygnał do ataku dała Sylwia Matuszczyk, kolejną bramkę dorzuciła Monika Koprowska i Politechnika prowadziła 18:14. Z dobrej strony pokazała się także Saloma Szywierska, która obroniła silny rzut z drugiej linii Katarzyny Duran. Na niespełna dziesięć minut przed końcem o ostatni przysługujący czas poprosił Steffensen.

 

Po wznowieniu gry Vistal rozpoczął grę siódemką w polu. Jednak przewaga jaką miały gdynianki nie ułatwiła zdobycia bramki. Sędziowie odgwizdali grę pasywną. Rzut Pauliny Muchockiej próbowała blokować Kulwińska za co została ukarana dwoma minutami kary. W 53. minucie przy prowadzeniu Akademiczek 19:14 o czas poprosił Waldemar Szafulski. Szkoleniowiec chciał uspokoić grę swoich zawodniczek.

 

Za faul na Katarzynie Duran na dwie minuty kary odesłana została Muchocka. Vistal wyszedł wysoką obroną, która wymusiła błąd Politechniki. Gra w przewadze zakończyła się zwycięstwem Vistalu 2:0. Taka sytuacja dodała wiatru w żagle gdyniankom. Jednak, aby wygrać dzisiejsze zawody trzeba było trafiać do bramki, a tam świetnie spisywała się Szywierska. W nerwowej końcówce AZS w końcu ograł wysoko ustawione gdynianki, a trafienie na miarę zwycięstwa zanotowała Joanna Chmiel. Na półtorej minuty przed końcową syreną o czas poprosił Szafulski (16:20).

 

W ostatniej minucie do bramki AZS-u trafiła jeszcze Katarzyna Duran, ale to było wszystko na co stać było mistrzynie Polski. Pierwszy mecz o trzecie miejsce PGNiG Superligi zakończył się zwycięstwem niżej notowanej Politechniki 20:17. Kolejne spotkanie już jutro o 17 w Gdyni.

 

Vistal Łączpol Gdynia – AZS Politechnika Koszalin 17:20 (9:10)

 

Vistal: Gapska, Kowalczyk – Andrzejewska 5, Krnić 3, Kalska 2, Koniuszaniec 2, Duran 1, Janiszewska 1, Królikowska 1, Kulwińska 1, Ziemienowicz 1, Białek, Kozłowska, Pawłowska, Petrinja

 

Politechnika: Szywierska – Muchocka 4, Dworaczyk 3, Odrowska 3, Chmiel 2, Dąbrowska 2, Kobyłecka 2, Koprowska 2, Matuszczyk 1, Szafulska 1, Łach

 

Przebieg meczu: pierwsza połowa: 0:4, 1:4, 1:6, 3:6, 3:7, 7:7, 7:8, 7:9, 8:9, 8:10, 9:10, druga połowa: 9:11, 11:11, 11:12, 12:12, 12:14, 13:14, 13:16, 14:16, 14:19, 16:19, 16:20, 17:20.



 

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens