Belka - przyjaciel recznej
PGNiG Superliga (K)
A A A
Vistal rozbił Ruch - dramatycznie słaba postawa chorzowianek (wideo)
15.09.2013 17:35 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Mecz drugiej kolejki PGNiG Superligi między Vistalem Gdynia, a Ruchem Chorzów pokazał jak wielkie różnice dzielą zespoły w najwyższej klasie rozgrywkowej. Gospodynie mimo gry na dużym luzie, często rezerwowymi zawodniczkami rozbiły Ruch 30:20.

 

Patrycja Kulwinska zdobywa gola w meczu z Ruchem (Fot. Black TV)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - już teraz!

 

Spotkanie rozpoczęło się od bramki Jovany Jovović. Kolejne bramki, ku zadowoleniu miejscowych kibiców, wpadały do bramki strzeżonej przez Monikę Wąż. Serię czterech trafień z rzędu Vistalu przerwała, aktywna w pierwszych minutach gry, Katarzyna Sadowska.


Mecz był nudny, akcje toczone w spacerowym tempie okraszone masą błędów po obu stronach parkietu. Po kwadransie gry i dwóch przebojowych zagraniach młodej skrzydłowej Katrzyny Janiszewskiej o czas poprosił Zdzisław Wąs. Jego drużyna przegrywała już 9:4.
 

Szkoleniowiec Ruchu zmienił ustawienie w obronie. Dwie chorzowianki czekały na szczypiornistki Vistalu na środkowej linii. Jens Steffensen na wysoką defensywę odpowiedział zmianami. Na parkiecie pojawiły się Magdalena Pawłowska, Jessica Da Silva Quintino i Emilia Galińska.

 

Przyjezdne miały olbrzymie problemy z pokonaniem Beaty Kowalczyk. Gdyńska golikiperka z dużą łatwością odbijała rzuty rywalek. Widząc miażdżącą przewagę gospodyń w 21. minucie o drugą przerwę poprosił Zdzisław Wąs. Vistal prowadził już 13:4 i miał na swoim koncie passę siedmiu trafień bez odpowiedzi Ruchu.
 

Szkoleniowiec z Chorzowa robił co mógł, ale jego drużyna była za słaba na Vistal. Były fragmenty, kiedy wysokie prowadzenie rozluźniało gdynianki i Ruch zmniejszał różnicę bramkową. Na dwie i pół minuty przed końcem meczu o czas poprosił duński trener Vistalu. Szkoleniowiec wybiegł aż na prawą obronę, aby pokazać swoim zawodniczkom jak się mają ustawiać.
 

Pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 15:8.
 

W drugiej połowie całkowicie rozluźnione gospodynie miały problemy ze zdobywaniem bramek. Chorzowianki starały się zmniejszać przewagę. Nadal nie wychodziła gra w drugiej linii, więc szczypiornistki Ruchu ‘wjeżdżały’ z piłką w koło co często kończyło się rzutem karnym. W taki sposób Marlena Lesik zdobyła trzy bramki. Przewaga Vistalu stopniała do pięciu bramek.
 

W 42. minucie doszło do groźnie wyglądającej sytuacji. Ines Khouilidi zderzyła się z Patrycją Kulwińską. Reprezentacyjna obrotowa długo nie podnosiła się z parkietu. W myśl zasady fair play Grzegorz Wowra (fizjoterapeuta z Chorzowa i jednocześnie kadry Polski) pomógł uśmierzyć ból Kulwińskiej. Do końca spotkania kołowa leżała za ławką rezerwowych swojej drużyny korzystała z zabiegów Tomasza Rudnika.
 

Na parkiecie wszystko powróciło do normy. Vistal ponownie wyszedł na wysokie prowadzenie 21:11. Na niespełna kwadrans przed zakończeniem spotkania o przerwę poprosił Steffensen.  Na ostatnie minuty między słupki Vistalu pojawiła się Małgorzata Gapska, która w jednej z pierwszych interwencji dynamicznym wyskokiem zatrzymała rzut Marleny Lesik. Pięć minut przed końcem o ostatnią przerwę poprosił Wąs.
 

Vistal Gdynia w pierwszym meczu na własnym parkiecie wysoko pokonał Ruch Chorzów 30:20.

 

Vistal Gdynia – Ruch Chorzów 30:20 (15:8)
 

Vistal: Kowalczyk, Gapska – Kulwińska 5, Zych 5, Galińska 4, Matyka 4, Janiszewska 3, Niedźwiedź 3, Kalska 2, Khouildi 2, Duran 1, Quintino 1, Białek, Pawłowska


Ruch: Wąż, Montowska, Kozieł – Lesik 5, Rodak 5, Migała 3, Pieniowska 2, Sadowska 2, Krzymińska 1, Ważna 1, Jovović, Kempa, Masłowska, Michla
 

 

 

Handballowe_zeszyty_3
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens