I Love Handball - Belka duza 2
PGNiG Superliga (K)
A A A
Vistal wrócił do gry o brąz - Politechnika minimalnie gorsza (wideo)
05.05.2013 18:42 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Vistal Łączpol pokonał w drugim meczu o 3. miejsce PGNiG Superligi AZS Politechnikę Koszalin 23:22 i wyrównał stan rywalizacji na 1:1. Przez większą część meczu ton grze nadawała drużyna duetu Waldemar Szafulski – Joanna Dworaczyk. Dobra gra w ostatnich piętnastu minutach dała upragnione zwycięstwo gospodyniom.

 

Rywalizacja przenosi się teraz na dwa spotkania do Koszalina (Fot. M.Michałek / Archiwum)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

Drugie spotkanie pomiędzy drugą i czwartą drużyną sezonu regularnego rozpoczęło się identycznie jak pierwszy mecz. Gdynianki rozpoczęły od niecelnego rzutu, potem było niedokładne podanie i wyrzucenie piłki poza linię boczną.

 

Tymczasem Politechnika zaskakiwała Beatę Kowalczyk i po bramkach Iwony Szafulskiej, Aleksandry Kobyłeckiej i Moniki Odrowskiej prowadziła już 3:0. Gdynianki pierwszy raz do siatki trafiły w piątej minucie (ze skrzydła Karolina Kalska). Kilkadziesiąt sekund później Katarzyna Duran trafiła na 2:3.

 

W 9. minucie po rzucie karnym Katarzyny Koniuszaniec Vistal doprowadził do remisu. Widząc dobrą, aktywną obronę, która skutecznie wytrącała z rytmu ataki Akademiczek, trener Waldemar Szafulski poprosił o czas. Gospodynie nie potrafiły wyjść na prowadzenie.

 

Trener Jens Steffensen rozpoczął rotacje w składzie Anę Petrinję zastąpiła Magdalena Pawłowska, a w bramce pojawiła się Małgorzata Gapska. Nie miało to wpływu na przebieg wydarzeń na parkiecie. AZS jeśli tylko mógł - grał szybko, zanim mistrzynie Polski ustawiły defensywę. Dzięki temu prowadzenie cały czas pozostawało w rękach przyjezdnych.

 

Po 19. minutach gry na tablicy świetlnej było 7:7. Chwilę później Ewa Andrzejewska wyprowadziła swój zespół na pierwsze prowadzenie. Leworęczna rozgrywająca pokazała, że dysponuje nieprzeciętnymi umiejętnościami przy silnych rzutach z dziewiątego metra, dwukrotnie nie dając szans na obronę Szywerskiej. Politechnika robiła wszystko, aby prowadzenie nie było większe niż jedno trafienie. W 22. minucie Monika Odrowska pewnym rzutem z karnego ponownie wyprowadziła swoją drużynę na prowadzenie (9:10). Dodatkowo na dwie minuty kary sędziowie odesłali Patrycję Kulwińską.

 

W 25. minucie Natasza Krnić zrobiła błąd kroków, a szybki atak koszalinianek zakończyła Kobyłecka i trener Steffensen poprosił o przerwę. Niestety dla miejscowych kibiców Vistal grał fatalnie. Zupełnie jakby szczypiornistki spotkały się dziś po raz pierwszy na parkiecie.

 

Jedynie bomby Andrzejewskiej przynosiły bramki gospodyniom. Na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy Kulwińska nie upilnowała Sylwii Matuszczyk i drugi raz powędrowała na dwie minuty kary. Duński szkoleniowiec desygnował do gry sześć zawodniczek, zdejmując bramkarkę. Takie rozwiązanie sprawiło, że gospodynie nie przegrały osłabienia.

 

W ostatnich minutach przed przerwą skuteczniej zagrali goście i wyszli na prowadzenie 13:10.

 Druga połowa rozpoczęła się od bramek Marty Dąbrowskiej i Moniki Odrowskiej. Straty niwelowała Katarzyna Koniuszeniec, która najpierw trafiła z karnego, a chwilę później dwa razy z prawego skrzydła. Dwie kary dla Akademiczek skutecznie utrudniały obronę przed atakami Vistalu. Nerwowa gra przyjezdnych generowała błędy. Jednak gospodynie rzuciły tylko jedną bramkę grając przeciwko czterem zawodniczkom AZS-u.

 

Akademiczki grały mądrze, długo rozgrywając koronki na dwunastym metrze i sprytnie przyspieszając w ostatniej fazie akcji. W 42. minucie o przerwę poprosił Jens Steffensen (14:18). Po wznowieniu gry dobre podanie otrzymała Patrycja Kulwińska, która wyrzuciła na dwie minuty kary Joannę Dworaczyk. Vistal grając z przewagą jednej zawodniczki długo nie potrafił znaleźć pozycji rzutowej, a skończyło się na faulu ofensywnym. W odpowiedzi sprytnie przeciskająca się Kobyłecka wywalczyła rzut karny, który na bramkę zamieniła Odrowska. Był to kolejny fatalny okres gry miejscowych.

 

Warto zauważyć, że przez pierwszy kwadrans drugiej połowy do bramki Szywerskiej trafiała tylko Katarzyna Koniuszaniec. W 45. minucie kiedy sędziowie sygnalizowali grę pasywną Politechnice o czas poprosił Waldemar Szafulski. Co prawda Marta Dąbowska trafiła tylko w słupek, ale gdynianki nie wykorzystały szans na przeprowadzenie szybkiego ataku. Dodatkowo Katrzyna Janiszewska w środkowej strefie boiska przeszkadzała rozgrywać piłkę i otrzymała dwie minuty. Świetny okres w bramce AZS-u odnotowywała Szywerska.

 

Sygnał do ataku dla miejscowych dała błyskotliwym przechwytem i kontrą Karolina Kalska. Kolejne bramki zdobyły Andrzejewska i Koniuszaniec i jeszcze raz Kalska. Na dziewięć minut przed upływem regulaminowych sześćdziesięciu minut koszalinianki prowadziły 20:19. Na taki obrót wydarzeń natychmiast zareagowała ławka rezerwowych i trener Szafulski prosząc o ostatnia przysługującą przerwę.

 

W 53. minucie Koniuszaniec doprowadziła do wyrównania po 20. Odpowiedziała bezbłędna na siódmym metrze Odrowska. Dobrze między słupkami bramki Vistalu spisywała się Małgorzata Gapska.

 

Na parkiecie zrobiło się ciekawie. Ewa Andrzejewska rzuciła na remis 21:21. Nerwowa końcówka nie ułatwiała gry obu drużynom. Aleksandra Kobyłecka popełniła błąd podwójnego kozłowania. Pierwsze prowadzenie w drugiej połowie zapewniła mistrzyniom Polski Ana Petrinja. Natychmiast odpowiedziała celnym trafieniem Kobyłecka. Natasza Krnić z lewego rozegrania trafiła na 23:22.

 

Politechnika straciła piłkę w ofensywie, a gdynianki pogubiły się  w kontrze. Atak pozycyjny zakończył się rzutem Andrzejewskiej wysoko nad poprzeczką. Bohaterką ostatniej akcji została Małgorzata Gapska, która obroniła rzut koszalinianek. Tuż przed końcową syreną o ostatni czas poprosił Steffensen. Do końca pozostawało kilkanaście sekund. Akademiczki próbowały jeszcze dzięki wysokiej obronie przechwycić piłkę. Mecz kończy wyrzucenie piłki poza boisko przez Karolinę Kalską.

 

Drugie spotkanie o brązowy medal PGNiG Superligi zakończyło się wygraną Vistalu Łączpolu 23:22. Kolejne dwa mecze odbędą się w Koszalinie. Jeśli nie przyniosą rozstrzygnięcia, na piąty decydujący mecz drużyny powrócą do Gdyni. 

 

 

Vistał Łączpol Gdynia - AZS Politechnika Koszalin 23:22 (10:13)

 

Vistal: Kowalczyk,  Gapska – Koniuszaniec 8, Andrzejewska 5, Kalska 4, Duran 3, Krnić 1, Pawłowska 1, Petrinja 1, Białek, Janiszewska, Kulwińska

 

Politechnika: Szywerska – Kobyłecka 7, Odrowska 6, Dąbrowska 3, Matuszczyk 2, Szafulska 2, Dworaczyk 1, Muchocka 1, Chmiel, Koprowska


Przebieg meczu: pierwsza połowa: 0:3, 3:3, 3:5, 4:5, 4:6, 5:6, 5:7, 8:7, 8:8, 9:8, 9:9, 9:10, 9:11, 10:11, 10:13, druga połowa: 10:15, 12:15, 13:16, 13:17, 14:17, 14:19, 15:19, 15:20, 20:20, 20:21, 22:21, 22:22, 23:22

 

 

 

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens