Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
Puchar Polski (K)
A A A
PP kobiet: ćwierćfinały praktycznie rozstrzygnięte
14.12.2011 19:30 Źródło: Inf. własna
komentarzy 0
W najciekawszym spotkaniu ćwierćfinałowym kobiecego Pucharu Polski lubińskie Zagłębie pokonało w środę AZS Politechnikę Koszalin 26:20. Rewanżowe mecze rozegrane zostaną za tydzień - 21 grudnia.
 
 
ŚRODA 14 GRUDNIA

KSS Kielce - SPR Lublin 31:40 (14:21)

KGHM Metraco Zagłębie Lubin - AZS Politechnika Koszalin 26:20 (13:8)
 

TRZY KWADRANSE RUCHU, POTEM GDYNIANKI "ODJECHAŁY"
 
Szczypiornistki Ruchu przez trzy kwadranse dotrzymywały kroku gdyńskiemu Vistalowi i w tym okresie gry wynik oscylował wokół remisu. Ostatni fragment meczu należał jednak do gdynianek, które odjechały od "Niebieskich" jak ekspress od osobowego i wygrały ten mecz 35:27.
 
Pierwszym trafieniem popisała się w drugiej minucie Kinga Polenz, a bramką dla Vistalu odpowiedziała dwie minuty później Karolina Sulżycka. I był to pierwszy remis bramkowy w tym spotkaniu. Od tego momentu taki wynik widniał na tablicy jeszcze dwadzieścia razy.
 
Gospodynie drugi raz na prowadzenie 4:3 wyszły po skutecznym karnym Polenz. Przez kilka kolejnych minut chorzowioanki obejmowały jednobramkowe prowadzenie, przyjezdne wyrównywały. Od 22. minuty sytuacja się zmieniła i na prowadzenie wychodziły gdynianki.
 
Wynik wynikiem, ale kibicom podobała się gra, gdyż oba zespoły pokazały solidną grę w obronie i pomysłowe akcje w ataku. W bramce Ruchu dobrze radziła sobie Monika Karwat. W 28. minucie po golu Karoliny Jasinowskiej podopieczne trenera Janusza Szymczyka po raz pierwszy odskoczyły na dwa gole (15:13).
 
Dwa skuteczne rzuty Karoliny Szwed przywróciły jednak równowagę i na przerwę oba zespoły zeszły ze zdobyczą rzuconych piętnastu bramek.
 
Drugą odsłonę od prowadzenia rozpoczęły gdynianki. Nie na długo, gdyż riposta miejscowych była skuteczna i w 34. minucie, po bramce Anny Pawlik, "Niebieskie" po raz drugi wyszły na dwubramkowe prowadzenie. Ostatnie.
 
Teraz przewaga przechyliła się na stronę Vistalu, który odskakiwał na jednego gola, a Ruch dochodził do remisu. Do 44. minuty, kiedy to na tablicy wyników widniał rezultat 22:22. 
W tym momencie nadzieje chorzowianek na dobry wynik się skończyły, gdyż gospodynie najzwyczajniej się zdrzemnęły, co natychmiast wykorzystały rywalki. W cztery minuty zdobyły cztery bramki, nie tracąc ani jednej i gra miejscowych się rozsypała. 
 
Na parkiecie coraz wyraźniej uwidoczniała się przewaga gości, a trener Szymczyk widząc co się dzieje, zaczął wprowadzać na parkiet zmienniczki. Te nie miały recepty na powstrzymanie rywalek, którym nie pozostało nic innego, jak powiększać dystans. Aż do ośmiu trafień i końcowego rezultatu 27:35.
 
Ruch Chorzów - Vistal Łączpol Gdynia 27:35 (15:15)
Ruch: Karwat, Montowska - Polenz 6, Jasinowska 5, Lanuszny 3, Pieniowska 3, Rzeszutek 3, Brymerska 2, Krzymińska 2, Kempa 1, Lesik 1, Pawlik 1, Jasińska, Michla, Rodak
Vistal: Własenko, Brzezińska, Mikszto - Koniuszaniec 8, Sulżycka 7, Kulwinska 5, Duran 4, Mateescu 3, Siódmiak 3, Szwed 3, Białek 1, Kobzar 1, Głowińska, Jędrzejczyk
 
Z Chorzowa Tadeusz Piątkowski

 
AZS AWF Gardinia Wrocław - Piotrcovia Piotrków Trybunalski 24:29 (12:19)
 
 
ŚRODA 21 GRUDNIA

SPR Lublin - KSS Kielce
AZS Politechnika Koszalin - KGHM Metraco Zagłębie Lubin
VIstal Łączpol Gdynia - Ruch Chorzów
Piotrcovia Piotrków Trybunalski - AZS AWF Gardinia Wrocław 

 

Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens