Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
2. liga (M)
A A A
Mocny powrót Śląska Wrocław do rozgrywek!
25.09.2011 20:38 Źródło: Inf. własna
komentarzy 5

W pierwszym meczu w hali Orbita w stolicy Dolnego Śląska, powracająca do rozgrywek drużyna Śląska Wrocław wyraźnie pokonała Olimp Grodków 26:16. Gospodarze pierwszy raz od czasu reaktywacji zagrali przed własną publicznością, która przybyła nadzwyczaj licznie.

Reaktywacja utytułowanego wrocławskiego Śląska stała się faktem (fot. Maciej Rajfur)
Dołącz do nas na Facebooku!

 

Początek spotkania w wykonaniu wrocławian można uznać za dość nerwowy. Zawodnikom brakowało koncentracji, co przekładało się na nieszczelną linę obrony. W dobrej dyspozycji był jednak bramkarz Śląska - Marcin Schodowski, który ratował niedokładności kolegów z drużyny.

Mecz przez pierwszy kwadrans stał na wyrównanym poziomie. Bramkarze obu drużyn dawali popis swoimi zaskakującymi interwencjami (sześć rzutów z rzędu obronionych przez Konrada Wolaka z Grodkowa!), dlatego też wynik do 15. minuty nie był zbyt wysoki (5:5). 

Z akcji na akcję szczypiorniści z Wrocławia rozkręcali się tak, jakby spadała z nich powoli presja, nałożona przez licznie przybyłych kibiców. Efektownym lobem popisał się Bartłomiej Krawczyk, a skuteczny i mocny rzut z drugiej linii zaprezentował Daniel Grobelny. Drużyna gospodarzy poczuła się już tak pewnie na własnym boisku, że pokusiła się o widowiskową akcję - "wrzutkę”. Tym samym wypracowała sobie trzybramkową przewagę (9:6).

Pod koniec pierwszej połowy zdarzyła się jednak wrocławianom chwila dekoncentracji. Znów zaczęło brakować dokładności i zgrania. Największe problemy gospodarze mieli na lewym rozegraniu, ponieważ próby rzutowe z tej pozycji kończyły się fiaskiem. Mimo to na przerwę zawodnicy Śląska schodzili, prowadząc 10:9. Na cztery sekundy przed syreną kończącą pierwszą odsłonę bramkę z rzutu karnego zdobył nieoceniony dla Śląska - Grobelny.

Drugą połowę zawodnicy z Wrocławia również rozpoczęli niespokojnie. Nierozsądne faule w polu karnym owocowały dwuminutowymi karami. Te z kolei powodowały problemy w konstruowaniu ofensywy. Jednak rywale z Grodkowa też nie grali bezbłędnie. Bohaterem Olimpu można nazwać bez wątpienia tylko bramkarza, za sprawą którego wynik meczu nadal pozostawał otwarty.

W 45. minucie zaniepokojony zbytnim rozluźnieniem swoich zawodników trener Śląska poprosił o czas przy prowadzeniu 15:14 i to był chyba przełomowy moment spotkania. Pobudzeni wrocławianie bez skrupułów wykorzystywali każdy błąd rywali, a kluczem do sukcesu stała się gra szybkim kontratakiem, która dała Śląskowi przewagę czterech bramek.

Zmęczeni, a może bardziej zrezygnowani zawodnicy Olimpu nie potrafili postawić skutecznej linii obronnej, a przy tym fatalne mylili się w dogodnych sytuacjach rzutowych. Nawet grając w przewadze jednego zawodnika od 51. minuty (kontrowersyjną karę dwóch minut otrzymał Grzegorz Celek), nie zdołali rzucić bramki. Udane zawody rozgrywał wspomniany Grobelny. Często próbował z wysoką skutecznością, indywidualnych zakończeń akcji.

Śląsk już do końca kontrolował przebieg spotkania. Na około dziesięć minut przed końcem obie drużyny korzystały często ze zmian, jakby pogodzone już z wynikiem. Od 56. minuty szczypiorniści z Wrocławia zaczęli kryć indywidualnie, co jeszcze bardziej pogubiło rywali. Tym samym przewaga gospodarzy wzrosła do dziesięciu bramek i mecz zakończył się wynikiem 26:16 dla wrocławian.

Wyróżniającym się zawodnikiem, oprócz bramkarzy obu drużyn, był zdecydowanie lewy rozgrywający Śląska - Grobelny, zdobywca dziesięciu bramek. - Wyszliśmy bardzo spięci, może przez atmosferę panująca tutaj. Kibicom, którzy przyszli tak licznie bardzo dziękuję. W pierwszych piętnastu minutach byliśmy przez to praktycznie sparaliżowani. Potem jednak wykorzystaliśmy fizyczność naszych graczy i przełamaliśmy obronę z Grodkowa. Na szczęście skończyło się pozytywnym dla nas wynikiem - powiedział Grobelny.

Śląsk Wrocław Handball Team - Olimp Grodków 26:16 (10:9)
Śląsk: Schodowski, Młoczyński - Grobelny 10, Szabat 4, Furmanowski 3, Celek 2, Kłos 2, Krawczyk 2, Herudziński 1, Kruk 1, Żubrowski 1

Olimp: Wolak, Ryżka - T.Biernat 4, Dziurgot 3, Juściński 3, P.Biernat 2, Chmiel 1, M.Kolanko 1, Koszyk 1, Smoliński 1, Białożyt, Górny, S.Kolanko, Wójtowicz, Zawadzki

 

Z Wrocławia Maciej Rajfur

Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń + 5 (5 głosów)
 
podziel się artykułem
5
Śląsk
HadballFan | *.ssp.dialog.net.pl | 25.09.2011 22:35
bardzo dobry mecz :) byłem na nim :) Autor tekstu dobrze napisał w tytule ,,Mocny powrót Śląska Wrocław do rozgrywek! '' Dobra relacja
mam nadzieję, że chłopaki z WKS-u wygrają komplet meczów
bączek | *.245.213.9 | 26.09.2011 09:41
szybko awansują do 1. ligi, a potem powalczą o ekstraklasę. w 2. lidze praktycznie nie będą mieli konkurencji
Gratulacje !!!
mm | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 26.09.2011 11:35
Emocjonujący mecz ,miła publiczność, rodzinna atmosfera,wspaniała oprawa meczu . Podziękowanie zawodnikom i organizatorom.
Robert
handballfan | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 26.09.2011 22:34
A Robert Tokarek nie gra w Śląsku?
Gracz
Shevy | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 30.09.2011 13:17
Ciesze się, że piłka ręczna powróciła do Wrocławia i to w dobrym stylu :) Będzie co oglądać
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens