Handballowe zeszyty - apsek
Liga Mistrzyń
A A A
Final 4 EHF Ligi Mistrzyń: zawodniczki gotowe na półfinały (wideo)
07.05.2016 10:45 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Piątek był tradycyjnym dniem spotkań przedstawicieli prasy z uczestnikami EHF Final 4 w Budapeszcie. W hotelu Aquincum rozmawialiśmy z zawodniczkami wszystkich drużyn uczestniczących w tym najbardziej prestiżowym turnieju klubowym Europy.

 

Zespół Buducnostii broni tytułu zwyciężczyń sprzed roku (Fot. Marta Kallai)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

 

Eduarda „Duda” Amorim (Gyori Audi ETO): Cieszy mnie wygranie głosowania na najlepszą defensorkę Ligi Mistrzyń, ale nagroda indywidualne nie mają wielkiego znaczenia. Dla mnie największą radością jest powrót do zespołu po kontuzji i radość z wykonywania tego, co kocham.

 

Kto jest lepszą zawodniczką, ja czy Cristina Neagu? Przyznam, że nie słyszałam wcześniej takiego pytania. Muszę się chwilę zastanowić. Neagu podoba mi się jako piłkarka, ale trudno nas porównać, bo mamy odmienne style gry.  Cieszy mnie, że w turnieju wystąpi wiele moich rodaczek, a w Europie występuje coraz więcej Brazylijek.

 

Świetnie, że Jessica Quintino zmieni klub na mocniejszy, przejdzie do ligi duńskiej, co powinno zaowocować progresem w jej grze i mocniejszą pozycją w zespole narodowym.

 

Cristina Varzaru (CSM Bukareszt): Czuję się jak juniorka na tym turnieju, bo to będzie mój pierwszy EHF Final 4. Oczywiście wiem, jak smakuje wygranie półfinału czy całych rozgrywek Ligi Mistrzyń, doświadczyłam tego w Viborgu. Młodsze zawodniczki pytają mnie czasem o radę, ale tak naprawdę, jeśli nie doświadczyłeś Ligi Mistrzyń na własnym ciele,  trudno znaleźć odpowiednie słowa, by opisać te rozgrywki. Uważam, że wszystkie dziewczyny z CSM zasługują na to, by poczuć, co znaczy wygranie Champions League.

 

Wiem, że prawie nikt nie daje nam szans, ale my wierzymy w siebie.  Vardar ma wspaniały zespół, który gra z wielką determinacją i wiarą we własne umiejętności po zmianie trenera. CSM prezentuje się jednak coraz lepiej, a ćwierćfinałowe wygrane z Rostowem dały nam dodatkową wiarę, że potrafimy zaskoczyć każdego. Jovanka Radicević wygrała głosowanie na najlepszą prawoskrzydłową Ligi Mistrzyń? Nie wiedziałam, ale to wspaniała zawodniczka.

 

Wyróżniłabym także Carmen Martin i Julię Manaharową, która miała świetny sezon. Ja sama będę dalej grała, dopóki moje ciało i umysł nie dowiedzą dość. Podpisałam nowy roczny kontrakt z CSM, w klubie szykują się zmiany. Przyjdzie sporo nowych zawodniczek, takich jak Majda Mehmedović, Gniombla, Ayglon, Jeżić, Ungureanu, dlatego będzie z kim grać.

 

Sanja Damnjanović (Vardar Skopje): Każdy uważa, że cieszyliśmy się z wylosowania CSM w półfinale, bo w poprzednich dwóch turniejach zawsze stawała nam na drodze Budućnost. Twardo stąpamy po ziemi, a szanse obu drużyn oceniam na 50%. Tu nie ma przypadkowych zespołów i każdy z nich w pełni zasłużył na udział w turnieju.

 

CSM pokazał, że z meczu na mecz prezentuje się lepiej, podobnie zresztą jak Vardar. Gramy z większą śmiałością i wiarą w to, że jesteśmy zespołem na wysokim poziomie. Najważniejsze jest to, że wiemy jak się zachować w każdym momencie na boisku, tak w obronie, jak w ataku. Mamy system gry i mnóstwo detali, których nie będę zdradzała. To one często decydują o wyniku spotkań. Przy nowym trenerze jesteśmy mocniejsze mentalnie, mamy spokojne głowy i widać to na parkiecie. 

 

Kinga Achruk (Buducnost Podgorica): Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że znów będziemy tu grać, ale od razu po losowaniu turnieju zabrałyśmy się ostro do pracy, tym bardziej, że naszym rywalem w półfinale będzie węgierski Gyor Audi ETO. Treningi były nie tylko kondycyjne, ale taktyczne pod tego właśnie konkretnego przeciwnika.

 

[wideo] Zobacz cały wywiad z Kingą Achruk przed Final Four EHF Ligi Mistrzyń!

 

oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
akademia_300_369
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens