Pierwsza bramka padła dopiero w 3. minucie, a jej autorem był kołowy "Nafciarzy" - Dima Kuzieliew. Wyrównanie padło kilkadziesiąt sekund później, kiedy to po dobitce piłkę w siatce ulokował Petrea. Po trafieniu Adama Twardy w drugie tempo, zawodnicy obu zespołów razili błędami w ofensywie, a Rumuni na bohatera meczu zaczęli powoli namaszczać Mortena Seiera.
Kolejne pięć minut to gra "bramka za bramkę" aż do stanu 4:4. Wówczas dwukrotnie gości skarcił Arkadiusz Miszka i wiślacy rozpoczęli odrabianie strat z pierwszego spotkania. Trzybramkowa przewaga gospodarzy w połowie pierwszej części to efekt zdobyczy bramkowej grającego przede wszystkim w obronie Zbigniewa Kwiatkowskiego (9:6).
Następne naprzemian zdobywane bramki kibice zgromadzeni w Orlen Arenie oglądali do 20. minuty meczu, kiedy to przełamał się nieskuteczny dotychczas Adam Wiśniewski i pokonał bramkarza rywali po zejściu do środka. Na świetlnej tablicy widniał wynik 11:8. Dwa trafienia dla Resity autorstwa Stamate zniwelowały nieco przewagę gospodarzy, ale to do nich należała zdecydowanie pozostała część pierwszej połowy, którą potrafili wygrać 5:1. Stało się tak głównie dzięki fantastycznie grającemu w tej części spotkania Piotrowi Chrapkowskiemu, który trzy razy z rzędu pokonywał bramkarza Resity.
Ostatnie słowo przed przerwą również należało do miejscowych. Szesnaste trafienie na koncie swojej drużyny zapisał Miszka, a w bramce rewelacyjnie po raz kolejny spisał się Seier, dzięki czemu "Nafciarze" po trzydziestu minutach prowadzili już 16:11.
Po przerwie płocczanie nie zwalniali tempa. Szybką bramkę zdobył Kuzieliew, a Rumuni swoją akcję ofensywną zakończyli rzutem w poprzeczkę i dwuminutową karą za... dyskusję z litewskimi arbitrami. Kolejne trzy minuty to nieskuteczne akcje obu zespołów. Wynik zmienił się dopiero w 35. minucie, kiedy to pierwszą bramkę dla Resity w drugiej części rzucił Stamate. Szybka odpowiedź Kwiatkowskiego doprowadziła do wyniku 18:12.
Raz za razem rewelacyjnie w bramce gospodarzy spisywał sie Seier. Rzut Michała Zołoteńki to 19. bramka Orlen Wisły, zaś kolejna parada Seiera i trafienie Adama Twardo pozwoliły wiślakom osiągnąć najwyższą, ośmiobramkową przewagę w 39. minucie spotkania (20:12). Chwila rozluźnienia gospodarzy skutkowała dwoma kolejnymi trafieniami - Paraianu i Ghionei oraz przestrzelonym po raz kolejnym rzutem Wiśniewskiego.
Okres pomiędzy 42. a 45. minutą to bramkowa przewaga podopiecznych Larsa Walthera 3:1, dzięki czemu Kuzieliew z koła znów wyprowadził swój zespół na ośmiobramkowe prowadzenie (23:15). Po dwóch trafieniach z rzędu reprezentacyjnego skrzydłowego Ghionei, rumuński zespół zmniejszył straty do sześciu trafień, zaś w 50. minucie meczu Fenici rzucając 18. bramkę dla gości zapalił znów światełko w tunelu i przywrócił nadzieję Resity na awans do kolejnej rundy, bo na tablicy świetlnej widniał wynik 23:18.
Rumuńskie światełko po następnych dwóch minutach i po kolejnej kontrze nieco przygasił rewelacyjny Miszka, rzucając swoją siódmą bramkę w meczu. "Nafciarze" prowadzili sześcioma trafieniami, które nadal dawały awans. Płoccy kibice przecierali oczy ze zdumienia, bo po dwóch trafieniach Georgescu i Irimescu przewaga ich zespołu była już tylko trzybramkowa (25:22), a to dawało awans Rumunom.
Celny rzut Vegarda Samdahla i bramka Vujadinovicia stanowiła status quo jeśli chodzi o przewagę Orlen Wisły. Do końca pozostało trzydzieści sekund, zaś piłkę w dłoniach mieli "Nafciarze". Wówczas w dobrej sytuacji znalazł się Kuzieliew, ale w momencie rzutu był faulowany, czego kompletnie zdawali się nie zauważać sędziowie i zamiast rzutu karnego podyktowali bezposredni rzut wolny... W ekstremalnie trudnej sytuacji nie trafił Lars Madsen. Wiślacy roztrwonili przewagę i na własne życzenie odpadli z Pucharu Zdobywców Pucharów. Trzybramkowa wygrana 26:23 na nic się zdała. Zabrakło jednego trafienia...
Orlen Wisła Płock - UMC Resiita 26:23 (16:11)
Wisła: Seier, Wichary - Miszka 7, Kuzelev 6, Chrapkowski 4, Zołoteńko 3, Kwiatkowski 2, Twardo 2, Samdahl 1, Wiśniewski 1, Dobelsek, Madsen
Resita: Szabp, Antonaru - Ghionea 5, Georgescu 4, Stamate 3, Djordević 2, Paraianu 2, Petrea 2, Vujadinović 2, Fenici 1, Irimescu 1, Tucanu 1
Przebieg meczu: pierwsza połowa - 2:1, 5:4, 9:6, 11:8, 12:10, 16:11; druga połowa - 18:12, 20:12, 23:15, 23:18, 25:21, 26:23
Pierwszy mecz: 34:30 dla Resity
Awans: Resita
Marcin Podgórski