Handball.pl - bilboard
Handballowe zeszyty - apsek
MŚ 2021 Egipt (M)
A A A
MŚ 2017: porażka Polski z Brazylią - nieudana pogoń biało-czerwonych (wideo, foto)
14.01.2017 16:11 Źródło: inf. własna/ZPRP
komentarzy 7

Reprezentacja Polski przegrała drugi mecz na MŚ 2017. Tym razem biało-czerwoni ulegli Brazylii 24:28 i mają coraz mniejsze szanse na wyjście z grupy. Polacy mają coraz mniejszy margines błędu na francuskim turnieju.

  

Paweł Paczkowski zagrał bardzo dobre zawody przeciwko Brazylii (Fot. N.Barczyk / Pressfocus)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Spotkanie z Brazylią było dla reprezentacji Polski jednym z kluczowych jeśli chodzi o awans do dalszej fazy Mistrzostw Świata. Początek nie wyglądał jednak obiecująco i odbiegał od pierwszego meczu z Norwegią. Brazylijczycy szybko wypracowali przewagę sześciu bramek, aktywny był znany polskim kibicom Jose de Toledo i dopiero w 10. minucie dwa trafienia zanotował kapitan zespołu, Mateusz Jachlewski.

Mecz toczył się pod dyktando Brazylijczyków, którzy wykorzystywali błędy Biało-czerwonych i nie mieli problemów z wypracowaniem pozycji rzutowej, będąc przy tym niezwykle skuteczni. W bramce pojawił się Adam Morawski, co miało być impulsem do odrabiania strat i początkiem drogi po zwycięstwo. Niezawodny był jednak de Toledo, który wziął na swoje barki ciężar gry w ataku.

Problemem podopiecznych Talanta Dujszebajewa było nie tylko powstrzymanie rozpędzonych rywali, ale również skonstruowanie ataku pozycyjnego, który zakończy się trafieniem. Utrudniała to wysoka i aktywna defensywa Brazylijczyków. Sytuację ratowały indywidualne akcje Pawła Paczkowskiego, choć do przerwy różnica w dalszym ciągu wynosiła pięć bramek.

Z gry wyłączony był Tomasz Gębala, co zmniejszało potencjał rzutowy Polaków z drugiej linii. Młody rozgrywający po raz pierwszy w meczu trafił dopiero w 37. minucie. Po stronie Brazylijczyków świetnie prezentował się Maik Santos, który momentami wręcz murował bramkę swojego zespołu i wygrywał pojedynki nawet z rzutu karnego.

Mimo kłopotów, które trapiły Biało-czerwonych gra była wyrównana, a przewaga nie ulegała zmianie i wahała się w granicach pięciu trafień. Zawodnicy obu zespołów nie ustrzegali się błędów własnych i nie do końca zrozumiałych decyzji, utrudniających rozegranie akcji.

Wraz z upływem czasu zwycięstwo Polaków było coraz mniej realne i mimo wielkiej ambicji oraz walki, Brazylijczycy mogli czuć się pewnie. Na dwie minuty przed końcem na listę strzelców wpisał się Łukasz Gierak, czym zmniejszył stratę do trzech bramek. Po przerwie, o którą poprosił trener rywali, de Toledo przypieczętował wygraną swojego zespołu.

 

[wideo] Polska vs Brazylia - zobacz skrót meczu!

 

 

Brazylia - Polska 28:24 (16:11)

 

Brazylia: Santos, Almeida – Teixeira 2, Silva 2, Torriani, Candido 1, Toledo 8, Pozzer 3, Chiuffa 1, Guimaraes 2, Ceretta, Moraes, Novais 1, Ponciano, Langaro 7, Petrus 1

Polsksa: Malcher, Morawski 1 – Daćko 1, Łyżwa, Jachlewski 4, Krajewski, Niewrzawa 1, Walczak 1, Moryto 1, Daszek 2, M. Gębala 1, Przybylski 1, Paczkowski 6, Gierak 2, T. Gębala 2, Chrapkowski 1

 

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
7
nie wiadomo
Tom aus Breslau | *.pl | 14.01.2017 19:29
... czy prawdziwa twarz Polaków to ta z meczu z Norwegią czy dzisiejsza? (bo widac było ogromną róznicę między poziomem gry Polaków w obu tych meczach). Jeśli tak jak dziś zagramy z Rosją - nie mamy najmniejszych szans... Widac, jak istotną rolę w ręcznej gra jednak doświadczenie.
Brazylia - Polska 28:24
krzyniu56 | *.pl | 14.01.2017 19:50
są po prostu słabi odeszła kadra i została polska słabiutka reszta amen
mecz z brazylia
pilkarka | *.pl | 14.01.2017 21:30
czy nasz zespol ma wpajane przez trenera ze gra atakiem szybkim to obowiazek bo tego nie widac, wygrywac meczy bez kontrataku sie nie da
To nie krytyka
AK | *.pl | 15.01.2017 11:46
Czy ktoś widzi jakąś organizację gry w obronie,-a może w ataku?Przyjechali z różnych klubów-sędzia gwizdnął i gramy.Dopiero w końcówce Gierak na środku pojmał o co chodzi,atak w prawo skos z rzutem!Bracia Gębale są zmieniani,jeden do obrony drugi do ataku-nigdy żaden nie wejdzie w mecz,nie będą się rozwijać i samodzielnie myśleć.Chrapkowski i Przybylski mają taki wzrok jak by nie chcieli grać a to są ich mistrzostwa żeby zdobyć sławę i chwałę.Są na pewno przebłyski,że widać potencjał,ale nad reprezentacją nie widać intelektualnej myśli no bo skąd.
do AK
Tom aus Breslau | *.pl | 15.01.2017 20:18
W pełni sie z Tobą zgadzam. Chrapkowski przybity, a zawsze tryskał humorem - jakby był pierwszym z poprzedniej kadry, któremu nie udało się "urwać" z naszej kadry na te mistrzostwa... (obym się mylił).
Z tych graczy nikt by nic lepszego nie wycisnął
Pamiętający Klempela | *.pl | 16.01.2017 23:35
W 2007 r. 6 graczy z pierwszej siódemki grało w Bundeslidze, bo ich tam chcieli. Nie oszukujmy się - z tej szesnastki takie oferty może dostaną w przyszłości tylko Tomasz Gębala i Paweł Paczkowski. Co do reszty tej 'młodzieży' - nie trafią nawet do pierwszego składu Vive lub Wisły. Niestety, ich poprzednicy nadmiernie rozbudzili nasze emocje. Będziemy mieli taką sytuację, jak pomiędzy 1988 a 2005 r. Chyba, że mamy jakiś świetnych juniorów w zanadrzu?
Z tych graczy nikt by nic lepszego nie wycisnął
Pamiętający Klempela | *.pl | 16.01.2017 23:35
W 2007 r. 6 graczy z pierwszej siódemki grało w Bundeslidze, bo ich tam chcieli. Nie oszukujmy się - z tej szesnastki takie oferty może dostaną w przyszłości tylko Tomasz Gębala i Paweł Paczkowski. Co do reszty tej 'młodzieży' - nie trafią nawet do pierwszego składu Vive lub Wisły. Niestety, ich poprzednicy nadmiernie rozbudzili nasze emocje. Będziemy mieli taką sytuację, jak pomiędzy 1988 a 2005 r. Chyba, że mamy jakiś świetnych juniorów w zanadrzu?
Bransoletki 1 nad wynikami - reklama
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens