Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
MŚ Hiszpania 2013
A A A
Brand pozostanie na razie trenerem Niemiec
08.02.2011 11:45 Źródło: Inf. własna/DHB
komentarzy 4

Mimo najgorszego od ponad pół wieku występu niemieckiej kadry na mistrzostwach świata trener reprezentacji naszych zachodnich sąsiadów Heiner Brand pozostanie na swoim stanowisku. Jego kontrakt ma obowiązywać do końca czerwca 2011 roku, a później ma zająć jedną z funkcji w krajowej federacji. O decyzji poinformował we wtorek Niemiecki Związek Piłki Ręcznej (DHB).

 

Heiner Brand znany jest ze swoich sumiastych wąsów (fot. Marcin Kondek/presschicago.com)
Trenerowi votum zaufania udzielił zarząd DHB, który zdecydował, że na razie szkoleniowiec będzie kontynuował pracę. Ma przygotować zespół do kojejnych meczów kwalifikacji Euro 2012.

 

To najwyraźniej kompromis zawarty z Heinerem Brandem, który jako jedyny Niemiec zdobył mistrzostwo świata jako zawodnik i trener. W Niemczech jest jedynym przedstawicielem szczypiorniaka, który należy do Galerii Sław niemieckiego sportu. Mimo, że Brand nie zdobył żadnego medalu z drużyną od czterech lat, to nikt w niemieckiej federacji nie wyobraża sobie, by teraz rezygnować z jego wiedzy i doświadczenia.   

 

Ale Brand to jedna z najbarwniejszych postaci w niemieckiej piłce ręcznej. W 1997 roku przejął pieczę nad kadrą Niemiec i wywalczył z nią wiele medali igrzysk olimpijskich, MŚ i ME. W jego drużynie podczas IO w Sydney 2000 roku grał nawet jako zawodnik Bogdan Wenta.

 

Brand jest bardzo porywczym trenerem i swoim zachowaniem często przypomina swojego byłego kadrowicza. Zresztą w październiku 2007 roku obaj szkoleniowcy podczas meczu o niemiecki Superpuchar nie szczędzili sobie słów na konferencji prasowej, po tym jak reprezentant Polski - Paweł Orzłowski dość ostro potraktował jednego z niemieckich zawodników. Brand oskarżył Polaków o brutalną grę, zapominając, że w składzie swojej reprezentacji ma bardzo twardo grającego Olivera Roggischa, który często dawał się we znaki naszym zawodnikom.

 

Po 2007 roku, kiedy Niemcy zdobyli trzeci w historii medal MŚ, Brand nazywany był cesarzem niemieckiego handballu. Na znak szacunku i podziwu do warsztatu trenerskiego Branda wszyscy niemieccy piłkarze ręczni podczas dekoracji złotymi medalami MŚ w Koeln Arena przykleili sobie czarne sumiaste wąsy. Całe Niemcy ogarnęła wtedy brandomania.

 

Mistrzostwa świata to jak się okazało było apogeum trenerskiej kariery pochodzącego z Gummersbach trenera. Potem były już nieudane turnieje. W 2008 roku Niemcy przegrali mały finał norweskich ME z Francją. Kompletną klapą okazały się igrzyska olimpijskie w Pekinie, gdzie skonfliktowana niemiecka drużyna zajęła dopiero dziewiąte miejsce. Po tym turnieju Brand oskarżył kilku zawodników o niepoważne podchodzenie do obowiązków reprezentanta. Z kadrą pożegnali się między innymi prawoskrzydłowy Florian Kehrmann czy leworęczny rozgrywający Christian Zeitz. W reprezentacji przestali grać także Andrej Klimovets czy Hennig Fritz. Reprezentacyjną karierę zakończył kołowy Christian Schwarzer.

 

Brand po konflikcie z kilkoma doświadczonymi zawodnikami musiał naturalnie odmłodzić kadrę, co musiało odbić się na wynikach tej drużyny. Apogeum niemocy Branda nastąpiło podczas MŚ 2009 w Chorwacji, kiedy był bliski pobicia sędziów. Dwójka arbitrów podczas ostatnich sekund spotkania z Norwegią, przy jednej bramce przewagi rywali, domagała się dokładnego wznowienia gry z boku boiska. Niemcy nie zdążyli doprowadzić do remisu, a cały świat piłki ręcznej obiegł obrazek zamachującego się na sędziego trenera Branda. Niemcy zajęli w Chorwacji piąte miejsce.

 

Trener Brand jednak miał gotową odpowiedź na brak sukcesów Niemców. Jego zdaniem kluby niemieckiej Bundesligi za mało wprowadzają do gry młodych niemieckich zawodników, którzy nie mają możliwości ogrywania się w najsilniejszej lidze świata.

 

Wydawało się, że najgorsze już za Brandem. Teraz z młodym, ale coraz bardziej doświadczonym zespołem trener wróci na medalowy szlak. Jednak Niemcy kompletnie zawiedli podczas ME w Austrii, gdzie zajęli dopiero 10. lokatę.  W Szwecji było jeszcze gorzej. Dopiero 11 miejsce.

 

Wszystko wskazuje na to, że czternastoletnia przygoda Branda z kadrą Niemiec dobiega końca. Niemiecka federacja daje sobie najwyraźniej czas, by znaleźć nowego selekcjonera. 

Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
TAGI: heiner brand  dhb  
oceń + 2 (2 głosów)
 
podziel się artykułem
4
ciekawe jaką decyzję podejmie ZPRP?
poker | *.spray.net.pl | 08.02.2011 12:46
jak sądzicie?
tfu!
Peblo | *.neoplus.adsl.tpnet.pl | 08.02.2011 14:40
ZPRP znając realia nie kiwnie palcem, będzie wolało czekać co będzie w Serbii.. a patologiczny układ będzie się miał dalej dobrze
Nie będzie żadnych zmian, bo nie ma takiej potrzeby
kibic | *.kielce.hypnet.pl | 08.02.2011 16:33
Nie wyszedł jeden turniej, ale to nic. Każdemu się zdarza, bo to tylko sport. Poza tym wciąż jesteśmy w światowej elicie (aktualnie na 8 miejscu) i obyśmy w tej elicie zostali jak najdłużej na co się jednak nie zanosi po odejściu kilku klasowych zawodników typu Lijewski. Równie dobrych następców nie ma i długo nie będzie a my przez lata wypadniemy z tej ścisłej czołówki. Obecnie wciąż jesteśmy w tej elicie, ale to raczej już długo nie potrwa, bo Lijewskich, Szmalów, Tkaczyków za 1-2 lata nie będzie miał kto zastąpić.
no to ja sie pytam w takim razie
pandolino | *.spray.net.pl | 08.02.2011 19:15
co dalej z systemem szkolenia, czy rzeczywiście nie ma nikogo, kto z kilkudziesięciu klubów nie nadaje sie do gry w kadrze, nie ma żadnych talentów czy tylko są źle prowadzeni
MŚ Szwecja 2011
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens