Obserwacja zakończonych niedawno w Szwecji XXII Mistrzostw Świata w Piłce Ręcznej Mężczyzn pozwala zauważyć główne tendencje w ewolucji dyscypliny na najwyższym poziomie - pisze specjalnie dla magazynu "Handball Polska" Wojciech Nowinski, który był komentatorem TVP podczas szwedzkiego turnieju.
Bramkarz Szwecji - Mattias Andersson podczas parady (Fot. Handball Polska)
Szybkość działania, dynamika gry były elementami, które dominowały na parkietach szwedzkich hal. Podkreślali to zgodnie wszyscy międzynarodowi eksperci w tej dyscyplinie sportu.
Błyskawicznie inicjowane przez bramkarza szybkie ataki przy każdej nadarzającej się okazji, kontrataki po przejęciu piłki przez zawodników obrony i regularnie stosowane szybkie wznowienia po utraconej bramce powodowały, że były to "najszybsze" mistrzostwa ze wszystkich rozegranych dotychczas.
Również w ataku pozycyjnym dynamika i szybkość działania graczy decydowały o skuteczności gry. Można było zaobserwować dużo indywidualnych akcji w sytuacjach 1x1, w których szybkość wykonania zwodu przez atakującego z piłką, pozwalała na uzyskanie pozycji rzutowej. Najlepszym oczywiście przykładem jest francuski skrzydłowy Luc Abalo.
Drugim czynnikiem, który miał ogromne znaczenie w przebiegu gry i decydował wielokrotnie o wynikach spotkań, była doskonała gra bramkarzy we wszystkich zespołach.
Na poprzednich imprezach o randze światowej 40 procentowa skuteczność bramkarza w meczu była wybitnym osiągnięciem. Na tych mistrzostwach podobny wynik skuteczności był "normą", a w wielu spotkaniach bramkarze osiągali zdecydowanie wyższy procent skuteczności gry. Jako przykład może posłużyć mecz o brązowy medal Szwecja - Hiszpania, w którym Szwed Johan Sjoestrand po trzydziestu minutach gry legitymował się 62 procentową skutecznością w bramce. Biorąc pod uwagę rangę meczu wyczyn szwedzkiego bramkarza można uznać za fantastyczny.
Wymieniony już Sjoestrand, jak również Arpad Sterbik Capar (Hiszpania), Thierry Omeyer (Francja) - wybrany do najlepszej siódemki mistrzostw, Johannes Bitter (Niemcy), Nandor Fazekas (Węgry), Matias Shulz (Argentyna) - 40 procentowa skuteczność przy obronie rzutów karnych oraz Sławomir Szmal, dzięki różnym technikom stosowanym przy obronie piłek byli niesłychanie ważnymi postaciami w swoich zespołach. Narodziła się nowa gwiazda światowej piłki ręcznej.
Młody, 22-letni, dwumetrowy bramkarz reprezentacji Danii Niklas Landin, był według wielu obserwatorów najlepszym zawodnikiem na tej pozycji.
W organizacji ataku pozycyjnego na tych mistrzostwach trudno zauważyć jakieś nowe, rewolucyjne rozwiązania. Większość zespołów opierała grę na podobnych działaniach.
1. Wbieg skrzydłowego po stronie ustawionego szeroko, pomiędzy 1 a 2 obrońcą, obrotowego.
2. Wyprowadzenie obrotowego przez środkowego rozgrywającego, który następnie przesuwał się na pozycję bocznego rozgrywającego, nabiegającego do środka boiska.
3. Zmiana od piłki rozgrywających (JUGO) i różne sposoby kontynuacji akcji.
Różnice decydujące o skuteczności podejmowanych akcji polegały na szybkości i precyzji działania. Decydował również sposób ataku zawodnika z piłką i "związanie" odpowiednich obrońców.
Najlepsze zespoły miały w swoich szeregach graczy, którzy w trudnych momentach brali na siebie ciężar gry i ich akcje indywidualne stwarzały partnerom łatwe sytuacje rzutowe. Takimi zawodnikami byli np.: Nikola Karabatić (Francja) i Mikkel Hansen (Dania).
Więcej w Handball Polska – zamów prenumeratę!