Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
Euro 2012
A A A
ME 2012: "Matys" ocenia kadrę - "byliśmy karani grą w przewadze"
30.01.2012 16:23 Źródło: Inf. własna
komentarzy 8

Zakończone mistrzostwa Europy w Serbii ciężko jest jednoznacznie podsumować. Zajęliśmy dziewiątą lokatę, co z pewnością nie jest zadowalające. Dzięki złotemu medalowi Danii otrzymaliśmy prawo udziału w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Londynie i to jest największy nasz pozytyw tego turnieju - stwierdził specjalnie dla Handball.pl Michał Matysik, były rozgrywający reprezentacji Polski.

 

Michał Matysik dla Handball.pl oceniał grę Polaków na ME w Serbii (fot. Grzechu/Nafciarze.pl)
Dołącz do nas na Facebooku!

 

Co prawda musieliśmy bardzo liczyć na innych, ale sami też dołożyliśmy cegiełkę do tego sukcesu (wygrana z Niemcami).


Za nami zostali sklasyfikowani między innymi: Francuzi, Rosjanie czy Norwegowie. Z jednej strony możemy czuć satysfakcję, ale popatrzmy w górę tabeli. Zostaliśmy daleko w tyle za tymi, których nie tak dawno regularnie ogrywaliśmy. Kilka drużyn zdecydowanie "poszło w górę", a my, niestety, stoimy w miejscu.

 

Nie możemy ciągle zasłaniać się jednak brakiem szczęścia, kontuzjami, kiepskim jedzeniem czy złym sędziowaniem itp. Inni też mają problemy i nie obnoszą się z nimi dookoła.

Kilka kwestii, które - moim zdaniem - zaważyły na takim występie to:


1. bramkarze - spisywali się przyzwoicie, ale nie rzucili na kolana, poza nielicznymi wyjątkami. Ich gra to sinusoida, raz lepiej raz gorzej, a czołówka zachwycała interwencjami regularnie w każdym meczu. Ogólnie potwierdzili, że obaj to nr 2, bo Sławomir Szmal jest tylko jeden.


2. skrzydłowi - w przekroju całego turnieju to nasza najsłabsza formacja. W ataku pozycyjnym zupełnie niewidoczni, a i w defensywie często razili błędami. Zdecydowanie brakowało szybkości i waleczności. Jeden Adam Wiśniewski to zdecydowanie za mało.


3. atak pozycyjny - wciąż gramy tylko drugą linią bazując na najprostszych elementach. Jak się uda to minąć i rzucić lub podać do obrotowego. Ale nasza taktyka dawno została rozpracowana i nie zdaje egzaminu. Gramy zbyt INDYWIDUALNIE! Akcji na zewnątrz i kończenia skrzydłami prawie nie ma, a to właśnie tam jest miejsce na uzyskanie pozycji rzutowych.


4. gra w przewadze - czasem odnosiłem wrażenie, że to my byliśmy "karani" grą w przewadze. Mamy jeden schemat taktyczny, z którego korzystaliśmy, a to za mało. Trzeba przygotować minimum trzy-cztery zagrywki, by móc zaskoczyć przeciwnika.


5. skuteczność - ewidentnie zawiodła w najważniejszych momentach. Sytuacje sam na sam czy rzuty karne trzeba wykorzystać maksymalnie, a poziom ośmiu-dziesięciu kontrataków i tzw. "łatwych" bramek pozwoli wygrać mecz na arenie międzynarodowej.

Z całą stanowczością możemy stwierdzić, że pokazaliśmy wielki charakter i wolę walki. Nie odpuszczaliśmy rywalom nawet w sytuacjach beznadziejnych i goniliśmy wynik do upadłego.


Gdyby o końcowej klasyfikacji miały decydować głosy telewidzów z całej Europy na najbardziej nieprzewidywalne spotkanie, to z pewnością bylibyśmy w finałowej trójce. Po fazie głównej ME mieliśmy pewnie szansę na nagrodę jako Drużyna Roku w Danii, a nasi zawodnicy pewnie zostaną kiedyś zaproszeni na obiad przez królową Małgorzatę.

A tak poważnie - pozostaje nam wziąć się mocno do pracy, bo sporo należy zmienić, by wrócić na właściwe tory, którymi podążaliśmy od sukcesu do sukcesu jeszcze przecież nie tak dawno. A kwalifikacje olimpijskie tuż, tuż...

Michał Matysik 

Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń + 3 (9 głosów)
 
podziel się artykułem
8
karani grą w przewadze...
pozdr. hrt | *.pl | 30.01.2012 16:43
dobre, ale coś w tym jest, że Polacy nie potrafią zagrać przewagi. Mają dwa miechy by to nadrobić, choć bylo już to podnoszone po MS 2011
..
Jacek | *.pl | 30.01.2012 17:36
bardzo trafna analiza. pnkt.3 - to jest moim zdaniem argument za podziękowanie Panu Wencie za włożoną pracę i zatrudnienie nietuzinkowego zagranicznego fachowca.
cenne uwagi
belfer-emeryt | *.pl | 30.01.2012 22:05
Analiza prawidłowa, prosto z mostu powiedziane. Wyważone dosyć słowa, wszyscy widzą co jest grane.
Sam
Jurek | *.pl | 30.01.2012 22:11
sobie odpowiadasz jeśli rozegranie jest schematyczne i wolne oraz nic nie gra na skrzydła, to jak skrzydlowi się mogą wykazać. Niby co ten Wisniewski pokazał jakąś wielką klasę. Zagrał w miarę dobrze, ale bez żadnego zachwytu, na poziomie pozsotałych skrzydłowych. Najważniejsze - co ty możesz oceniać.
Dobra analiza
melchor wanka | *.pl | 31.01.2012 10:45
trzeba poprawić bolączki, nikt tu nie mówi o dymisji, taką datą graniczną są IO w Londynie i po nich trzeba ocenić kadrę z trenerem Wentą na czele.
...
kati | *.pl | 31.01.2012 11:09
jurek, masz racje, kazdy chce byc ekspertem,w danii w finale tez skrzydlowi nie zagrali rewelacja-chociaz sa swiatowej klasy, ale za to inni czyli bramka i rozgrywka nadrabiali, to ze u nas bylo stosunkowo mala bramek ze skrzydel to znaczy ze nie mieli duzo akcji, a przestrzelic to sie zdarzy kazdemu, nawet aaawichary bronil christiansena i co z tego sa mistrzamo
analiza
sssssss | *.pl | 31.01.2012 12:44
a ty grales w pilke reczna
ale Dania ma wybitnego grajka
bert | *.pl | 31.01.2012 15:14
nazywa się Hansen Mikkel, który akurat zastapił słabo grającego w tym meczu Larsa Christiansena
ME Serbia 2012
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens