I Love Handball - Belka duza 2
ME2020 Szwecja Austria Norwegia (M)
A A A
ME 2014: Francja w finale - Hiszpania zagra o brąz (wideo)
24.01.2014 20:04 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

W pierwszym półfinale duńskich mistrzostw Europy Francja pokonała Hiszpanię 30:27. Obie drużyny pokazały to, co najpiękniejsze w piłce ręcznej: dramaturgię, zwroty akcji, fenomenalne bramki i doskonałe interwencje bramkarzy. Sportowo minimalnie lepsi okazali się podopieczni trenera Claude'a  Onesty i to oni zagrają o złoto, a Hiszpania w meczu o brąz.

  

Francuzi jako pierwsi zameldowali się w finale (Fot. L.Salva / Archiwum)
Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Spotkanie rozpoczęło się po myśli Francuzów. Najpierw przestrzelił Maqueda,  a Victorowi Tomasowi nie udało się pokonać Thierriego Omeyera. Francja nie rzuciła bramki, ale ich golkiper nie dał się pokonać Riverze. Stratę Alberta Entrerriosa wykorzystał Luc Abalo i w 4. minucie zdobył pierwszą w tym meczu bramkę.


Przez dziesięć minut Francuzi grali jak natchnieni. Hiszpanie nie potrafili znaleźć recepty na doskonałą wychodzącą defensywę Trójkolorowych. Jose Sierra tylko asystował przy wspaniałych bramkach Daniela Narcisse, czy Luca Abalo. W jedenastej minucie o czas musiał prosić Manuel Cadenas. Jego drużyna przegrywała już 2:6.
 

Hiszpanie chcieli szybko odrobić straty. Ale taka gra im nie wychodziła. Co prawda potrafili już pokonać Omeyera, trafił w końcu Maqueda. Szczypiorniści z półwyspu Iberyjskiego spóźniali się w obronie co skutkowało karnymi i bramkami Michaela Guigou. Przewaga Francji ciągle rosła. Niewiele pomogła genialna interwencja Sierry, który zatrzymał na linii siedmiu metrów Guigou (18.min). Fatalnie w ataku grał Maqueda, który próbował grać dużo, ale był bardzo nieskuteczny.
 

Po faulu w ataku i kontrze, którą w genialny sposób wyprowadził Joan Canellas, a zakończył Viran Morros o czas poprosił Claude Onesta. Chciał wytłumaczyć swoim zawodnikom jak grać w defensywie przeciwko dwóm kołom, na które zaczęli grać Hiszpanie. Przewaga Trójkolorowych zaczęła topnieć. Francuzi zaczęli popełniać błędy w ataku, a to skutkowało kontrami do których błyskawicznie biegali mistrzowie świata (11:9 23. min.).
 

Na pięć minut przed przerwą Canellas rzucił bramkę kontaktową na 12:11. Szansy na doprowadzenie do remisu nie wykorzystał Albert Rocas. Francuzi w niczym nie przypominali drużyny, która rozpoczynała ten mecz. Drugiej szansy na doprowadzenie do remisu nie wykorzystał Jorge Maqueda. Wyrównać udało się przy trzeciej próbie. Swoją dobrą dyspozycję podsumował Canellas. Minutę później środkowy rozgrywający wyprowadził Hiszpanię na pierwsze prowadzenie. Jeszcze przed przerwą rozgrywający HSV Hamburg podwyższył na 14:12. Francuzi przecierali oczy ze zdziwienia. Ostatnia bramka pierwszej połowy to trafienie z karnego Guigou w 24. min, a gola z gry Trójkolorowi nie rzucili przez ponad dziesięć minut.
 

Na początku drugiej połowie udało się Hiszpanii utrzymać formę sprzed przerwy. Dopiero bramka Valentina Porte przerwała fatalną passę kolegów z reprezentacji. Chwilę później Daniel Narcisse rzucił bramkę kontaktową na 15:16, przy okazji wyrzucając z parkietu Canellasa. Po pięciu minutach gry w drugiej odsłonie Nikola Karabatić doprowadził do remisu po 16.
 

Rozpędzona ekipa Francji wyszła na prowadzenie 18:16. Na dodatek w fatalnym momencie o czas poprosił Cadenas. Zielona kartka została położona na stoliku sędziowskim tuż przed tym jak Aguinagalde trafił. Oczywiście bramka nie mogła zostać uznana. Hiszpania zagrała fenomenalnie w dwóch kolejnych atakach na dwie minuty z parkietu wylecieli Nikola Karabatić i Daniel Narcisse. Jednak Canellas wykorzystał tylko jednego karnego.
 

W odpowiedzi klasę pokazał Luc Abalo. Przy grze Francji w podwójnym osłabieniu rzucił bramkę. Grający na bardzo niskim procencie skuteczności Maqueda po raz kolejny pośpieszył się z oddaniem rzutu. Poddenerwowani zawodnicy Hiszpanii zagrali źle najpierw karę ‘złapał’ Canellas, a chwilę później Maqueda koszmarnie podawał do skrzydła.
 

Nerwy szybciej uspokoili Francuzi i po bramce Porte wyszli na trzy bramki prowadzenia (20:17). Wystarczyło kilka minut, aby słabszą grę Trójkolorowych wykorzystali zawodnicy Cadenasa. Co prawda przed bramką Canellasa popis gry dał Cyril Dumoulin, ale do remisu 20:20 udało się doprowadzić.
 

Widowisko, które reżyserowali zawodnicy obu drużyn wraz z upływem czasu nabierało rumieńców. Świetnie między słupki hiszpańskiej bramki wprowadził się Perrez de Vargas. Spotkanie bardzo się wyrównało. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie przewagi większej niż jedna bramka. Częściej na prowadzeniu byli Trójkolorowi. Bramki, które zdobywali szczypiorniści obu drużyn były niesamowite.
 

Na osiem minut przed końcem Luca Karabatić został ukarany trzecią karą dwóch minut i w wyniku gradacji czerwoną kartką (25:24 dla Francji). Znany z występów w polskiej lidze Julen Aguinagalde wyrównał, ale Nikola Karabatić ponownie wyprowadził Francję na prowadzenie. Nerwowość udzieliła się obu drużynom. Obie drużyny popełniały błędy. O przerwę poprosił Onesta. Porte po krzyżówce z Narcissem trafił na 27:25.
 

Ostatnie minuty Francja grała jak natchniona. Valero Rivera na długo zapamięta interwencję Dumulina, który nie dał się przelobować i w ekwilibrystyczny sposób obronił rzut skrzydłowego. Kiedy na półtora minuty przed końcem Abalo podwyższył na 29:26 Cadenas natychmiast poprosił o czas.
 

Canellas szybko rzucił bramkę, a Victor Tomas przechwycił piłkę w obronie. Jednak podanie skrzydłowego przechwycił Porte, który w brutalny sposób został rzucony na parkiet przez Morrosa. Kropkę nad i postawił niesamowity Luc Abalo, który ósmą bramką ustalił wynik meczu na 30:27.
 

Francja w finale mistrzostw Europy, Hiszpania zagra o medale brązowe.

 

Francja - Hiszpania 30:27 (12:14)

 

Francja: Omeyer (7/24 29%), Dumoulin (9/19 47%) - Abalo 8, Porte 7, Guigou 5, Narcisse 5, N. Karabatić 2, Sorhaindo 2, Joli 1, Accambray, Anić, Fernandez, Honrubia, L. Karabatić

Hiszpania:
Sierra (5/29 17%), Perez de Vargas (2/8 25%) - Canellas 10, Aguinagalde 5, Entrerrios 4, Maqueda 2, Tomas 2, Garcia 1, Morros 1, Rivera 1, Ugalde 1, Guardiola, Rocas, Sarmiento

 

Claude Onesta (trener, Francja) - Możecie sobie jedynie wyobrazić jak bardzo jestem szczęśliwy. Chciałbym pogratulować Hiszpanii, byli trudnym rywalem, nie odpuszczali od początku do końca. Ten mecz na długo pozostanie w pamięci pod względem jakości, ale nawet bez pokazywania technicznych możliwości byliśmy w stanie walczyć z Hiszpanią. Teraz postaramy się odpocząć i zebrać siły na finał. Graliśmy w wielu finałach w przeszłości, ale teraz tu w Danii jesteśmy nową drużyną i liczymy na dobry wynik.

Manuel Cadenas (trener, Hiszpania) - Dziś Francja była wspaniała w niektórych aspektach gry i na tablicy wyników także to było widać. Potrafili zdobywać bramki nawet grając w osłabieniu, mieli także lepszą skuteczność co zaprocentowało awansem do finału. Jestem dumny z drużyny, byliśmy w meczu do samego końca, a moi zawodnicy pokazali dużo zaangażowania. Będziemy teraz walczyć o brązowy medal. Nawet brąz będzie dla nas wspaniałym sukcesem.
 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens