I Love Handball - Belka duza 2
ME2020 Szwecja Austria Norwegia (M)
A A A
ME 2014: remis Węgier z Islandią, awans Hiszpanii (wideo)
14.01.2014 21:48 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Remisem  27:27 zakończyła się rywalizacja Węgier z Islandią w drugim meczu grupy B ME Dania 2014. W drugim spotkaniu piłkarze ręczni Hiszpanii, prowadzeni przez trenera Orlen Wisły Płock Manolo Cadenasa, po wyrównanym boju wyszarpała zwycięstwo Norwegii 27:25 i zapewniła sobie grę w drugiej rundzie turnieju. Podobnie jak Islandczycy.

 

Podziel się tą informacją na Facebooku - już teraz!

 

Drugą kolejkę w grupie B rozpoczynało spotkanie Islandii z Węgrami. Wyspiarze wygrali pierwszy mecz z Norwegią, z kolei Madziarzy nie potrafili nawiązać wyrównanej walki z Hiszpanią. I właśnie Węgrzy lepiej weszli w mecz. Świetnie grał prawy rozgrywający Gabor Ancsin, który przez pierwsze dziesięć minut demolował islandzkiego bramkarza – Gustavossona, który na początku spotkania nie odbił żadnej z dziewięciu piłek i trener postanowił zmienić go do końca meczu. Po bramce Lekaia Węgry prowadziły 8:4.


Zmiennik w islandzkiej bramve Edvardson zaczął bronić o niebo skuteczniej, a tym samym Islandia szybko wróciła do meczu. Świetnie grał Palmarsson, a wspomagali go Heirgrimsson i prawoskrzydłowy Karason. Do przerwy Węgrzy prowadzili z Islandią tylko jednym golem – 16:15.


Drugą połowę Madziarzy rozpoczęli od bramki Zubaia, ale potem do głosu doszli gracze z Islandii. Zdobyli pięć bramkę z rzędu, wychodząc na prowadzenie 20:17 i tym samym przejmując inicjatywę. Drużyna Lajosa Mocsaia się jednak nie poddała i po bramce George Ivasncsika doprowadziła  do remisu 21:21. Była wtedy 45 minuta meczu.
 

Im bliżej końcowej syreny, tym większe emocje. W 54 minucie był remis 24:24. Kiedy w 58 minucie za trzecią dwuminutową karę czerwona kartkę dostał obrońca węgierski Timuzsin Schuch, wydawało się, że Islandia odniesie drugie zwycięstwo na turniej w Danii.  


Islandczycy grając w przewadze wyprowadzili wzorcowa akcję, zakończoną z prawego skrzydła przez Karasona. Było 27:26 i niespełna minuta do końca. Węgrzy grając chaotycznie, zdołali wyrównać. Niesygnalizowanym rzutem z podłoża do remisu doprowadził  Lekai.


Trener Islandii szybko wziął czas, ale siedem sekund to za mało, by oddać skuteczny rzut na bramkę. Spotkanie zakończyło się sprawiedliwym remisem, po którym z radości skakali Węgrzy, a Islandczykom pozostał niedosyt, bo wygrana wymknęła się im z rąk.

 

Lajos Mocsai (trener Węgier): To był bardzo dobry mecz walki, który z pewnością podobał się kibicom. Oba zespoły miały wystarczająco okazji, by spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść. My zasłużyliśmy chociaż na jeden punkt, który mam nadzieję przyda nam się w drugiej rundzie.
 

Aron Kristjansson (trener Islandii): Zaczęliśmy słabo, byliśmy zbyt pasywnie w obronie, a dodatkowo mieliśmy poważny problem w bramce. Kiedy nasza defensywa zaczęła grać lepiej, a dodatkowo zaczął odbijać zmieniony bramkarz, złapaliśmy swój rytm. Druga połowa była bardzo zacięta, mogliśmy wygrać ten mecz, z drugiej jednak strony cieszymy się też z jednego punktu w tym spotkaniu.
 

Węgry - Islandia 27:27 (16:15)
 

Węgry: Mikler (27%), Tatai (20%) - Ancsin 7, Csaszar 5, Lekai 4, Ivancsik 3, Zubai 3, Putics 2, Gulyas 2, K. Nagy 1, Ilyes, Szolllosi, Schuch, Mocsai, Vadkerti, Szalafai.

Islandia: Gustavsson (0%), Edvardsson (40%) - Palmarsson 8, Sigurdsson 5, Karason 4, Hallgrimsson 3, Atlason 3, Kristjansson 1, Gudjonsson 1, R. Gunnarsson 1, B. Gunnarsson 1, Svavarsssn, Olafsson, Gudmundsson, Jonsson.

 

 

W drugim meczu grupy B Hiszpania zmierzyła się z niemającą nic do stracenia Norwegię, która rozpoczęła spotkanie od prowadzenia 1:0 po rzucie bradz skutecznego kołowego Byarte Myrhola.


W kolejnych minutach gry do głosu doszli Hiszpanie, którzy szybko kontrowali Norwegów. Brylował w tym doświadczony skrzydłowy Victor Tomas. Po jego trzecim z rzędu rzucie było 12:8, ale wtedy to Skandynawowie zdobyli trzy gole z rzędu i wrócili do gry.


Jednak do końca pierwszej połowy zespół Manolo Cadenasa znów wypracował sobie cztery gole przewagi. Do szatni piłkarze ręczni zeszli przy stanie 12:8 dla aktualnych mistrzów świata.


Po zmianie stron Hiszpanie podwyższyli po rzucie Andreu na 13:8 i wydawało się, że w tym spotkaniu nie będzie już emocji. Nic bardziej mylnego. Norwegowie postawili na jedną kartę. Świetnie bronił Ole Erevik, a w ofensywie straty zostały odrobione z nawiązką.


W 41 minucie Bjornsen doprowadził do remisu 15:15, a kwadrans przed końcem po rzucie Lokkebo Norwegia niespodziewanie prowadziła 18:16.  Nie wiadomo jak dla Hiszpanów potoczyłyby się losy meczu, gdyby bardzo dobrze nie zagrali środkowy Canellas i wspomniany Tomas. To oni na zmianę punktowali Norwegów. Na tyle skutecznie, że od stanu 20:22 zrobiło się szybko 24:22, ale dla graczy z Półwyspu Iberyjskiego.


Norwegowie pod koniec zdołali zmniejszyć straty do jednej bramki (25:26), ale dobił ich w ostatnich sekundach Ugalde, ustalając wynik spotkania na 27:25.

 

Dzięki tej wygranej Hiszpanie awansowali do drugiej fazy grupowej i w trzeciej kolejce zagrają z Islandią o pierwsze miejsce w grupie. Z kolei Węgry i Norwegia powalczą o pozostanie w turnieju.
 

Norwegia - Hiszpania 25:27 (8:12)

 

Norwegia: Erevik (40%), Dahl (0/0) - Myrhol 7, Lindboe 4, Hansen 4, Tonnesen 3, Bjornsen 2, Mamelund 1, O'Sullivan 1, Kjelling 1, Rainkind 1, Lokkebo 1, Lund, Tvedten, Gullerud.

Hiszpania: Sierra (50%), Perezde (33%) - Tomas 8, Cannellas 7, Ugalde 5, Maqueda 2, Entrerrios 2, Rocas 1, Andreu 1, Guardiola 1, Gurbindo, Sarmiento, Morros, Ruesga, Garsia, Rivera.

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens