Belka - przyjaciel recznej
ME2020 Szwecja Austria Norwegia (M)
A A A
ME 2016: blamaż i deklasacja Polski - Chorwacja w półfinale! (wideo, foto)
27.01.2016 16:21 Źródło: inf. własna
komentarzy 2

Takiego meczu w wykonaniu biało-czerwonych nie spodziewaliśmy się w najczarniejszych snach. Reprezentacja Polski przegrała z kretesem z Chorwacją 23:37 i nie awansowała do półfinału ME 2016. Polacy  zagrali prawdopodobnie najgorszy mecz w ostatnich dziesięciu latach...

 

Michał Jurecki i jego koledzy nie zagrają w półfinale ME 2016 (Fot. J.Dobranowska)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Po minucie walki w defensywie tracimy bramkę (Maric), a potem dwukrotnie piłkę w ataku. W czwartej minucie Cupic zdobywa drugiego, a Sliskovic trzeciego gola dla Chorwacji. Nie radzimy sobie w ataku, popełniając błąd za błędem. Dopiero w ósmej minucie Michał Szyba zarabia karnego, ale rzut Michała Jureckiego broni Stevanovic.

 

Dopiero w dziesiątej minucie bramkę Chorwacji odczarowuje Michał Szyba. Co z tego, skoro Strlek wykorzystuje karnego, a Bielecki gubi piłkę. Dobrze, że Sławomir Szmal broni karnego, a Chorwaci też popełniają szkolne błędy. Niemniej jednak w 13 minucie przegrywamy 1:5.

 

Biało-czerwoni grają fatalnie. Jedna bramka na kwadrans, to "wyczyn" rzadko spotykany. W 16 minucie strzelecką niemoc przełamują Karol Bielecki. Szmal odbija piłkę, której nie potrafimy przechwycić, a Strlek zdobywa szóstego gola dla Chorwacji. W kolejnych akcjach trafia Rafał Gliński i broni Szmal, by wreszcie w swoim stylu z dystansu bramkarza pokonał Bielecki.

 

W 20 minucie mamy cztery bramki do odrobienia (4:8), a po golu Glińskiego - trzy. Niestety, Sliskovic przywraca status quo, ale bombą odpowiada Bielecki. Po nieskutecznym rzucie Jureckiego, Chorwaci skutecznie kontrują i prowadzą 11:6.

 

Trener Biegler prosi o przerwę. Po niej Kozina odsiaduje karę, a dla naszego zespołu punktuje Bielecki. My nie potrafimy jednak powstrzymać chorwackich rozgrywających i tracimy kolejną bramkę. Na dodatek po raz drugi nie wykorzystujemy karnego i jest nerwowo. Rywale grając w podwójnym osłabieniu, dwukrotnie dochodzą do pozycji rzutowych, ale ich nie wykorzystują.

 

Szyba i Krajewski niwelują nieco dystans, ale błędy w ataku są przysłowiową "wodą na młyn" dla rywala, który wywalczył już sześć bramek przewagi. Bramka po kontrze Michała Daszka pozwoliła biało-czerwonym zejść na przerwę z wynikiem 10:15. To na pewno nie zapowiadało sielanki w szatni. Zapowiadała się bardzo trudna druga część meczu.


Drugą połowę rozpoczynamy od błędu kroków i straty dwóch bramek (Strlek). Trzecią i czwartą dorzucają Horvat oraz Maric i w 34 minucie jest 10:19. Kolejny czas dla Michaela Bieglera i ... niemoc trwa. 10:20. W ataku jesteśmy bezradni, w obronie nie gramy nic. A rywale powiększają dystans. W 39 minucie jest już 10:23.

 

Nie pomagają zmiany, nie pomagają wskazówki z ławki trenerskiej, nie pomaga doping z trybun. W 41 minucie zdobywamy pierwszą bramkę w tej części meczu (Daszek). Ale to kropla w morzu, przy ilości "trafień" ekipy z Bałkanów. Na kwadrans przed końcem spotkania przegrywamy 13:28. Pół minuty później - 13:30.

 

Takiego pogromu nie pamiętają "najstarsi górale". Na trybunach odzywają się gwizdy dezaprobaty. Bramki Krajewskigo i Wiśniewskiego są drobnymi przerywnikami w festiwalu strzeleckim Chorwatów. Interwencja Wyszomirskigo i gole Jureckiego oraz jeszcze jeden Wiśniewskiego ożywiają trybuny.

 

Znów zerwał się doping, kibice jeszcze wierzą. Niestety, do końca meczu tylko osiem minut i odrobienie takiego dystansu jest nierealne. Chorwaci już tak nie walczą. Pilnują swego, odrzucając kolejne bramki. W 55 minucie mają 14 goli przewagi (34:20). Ostatecznie przegrywamy 23:37 i jedziemy do Wrocławia walczyć ze Szwecją oi 7. miejsce. Strefa medalowa nie dla nas. A miało być tak pięknie!

 

[wideo] Radość Niemiec, Norwegii, Chorwacji i Hiszpanii z awansu do półfinału ME 2016!

 

 

 

Polska - Chorwacja 23:37 (10:15)

 

Polska: Szmal, Wyszomirski – Lijewski, Krajewski 3, Bielecki 4, Wiśniewski 3, M. Jurecki 1, Konitz 1, Grabarczyk, Gliński 2, Syprzak 1, Daszek 4, Gębala, Łucak, Szyba 3, Chrapkowski

Chorwacja: Stevanović, Alilović – Marić 7, Duvnjak 1, Kopljar 3, Gojun, Horvat 5, Karacić, Kozina, Strlek 11, Cupić 4, Kovacević, Mamić, Sebetić 2, Slisković 4, Cindrić

 

Z Krakowa Tadeusz Piątkowski

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń + 4 (8 głosów)
 
podziel się artykułem
2
BRAK
BRAK | *.pl | 28.01.2016 02:24
BRAK
sodówka
rozżalony | *.pl | 28.01.2016 08:10
jaik po Francji dzielono już medale to wyszło jak wyszło.Inne zespoły potrafią się skupić,zmotywować i myśleć na boisku(trener służy tylko do korygowania ) a my śpiewamy" Polacy nić się nie stało". To boli bo była szansa ,a następców brak
Akademia Gniezno
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens