Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
Kadra żeńska
A A A
Angola pokonana, Polki w finale London Handball Cup
26.11.2011 15:44 Źródło: Inf. własna
komentarzy 3

Polskie piłkarki ręczne nadal niepokonane w turnieju London Handball Cup. W meczu półfinałowym pokonały jeden z najsilniejszych zespołów Afryki - Angolę 26:25. Do rozstrzygnięcia spotkania potrzebna była dogrywka. W walce o zwycięstwo w turnieju polskie szczypiornistki zagrają w niedzielę z Austrią.

 

Selekcjoner Kim Rasmussen i polskie szczypiornistki podczas spotkania w olimpijskiej hali w Londynie (fot. zprp.pl)
Dołącz do nas na Facebooku!

 

Polki bardzo dobrze rozpoczęły spotkanie. Już w 10. minucie prowadziły 5:1, po golach Kai Załęcznej i Kingi Byzdry. Jednak ekipa Angoli zdobyła trzy kolejne bramki i zbliżyła się do Polski na dystans zaledwie jednego trafienia.

 

Co gorsza Angola na kolejne skuteczny rzut Byzdry odpowiedziała aż czterema bramkami z rzędu, wychodząc tym samym na prowadzenie 8:6. Polki zdołały się podnieść po tej niekorzystnej dla siebie serii i do przerwy prowadziły 12:11.


W drugiej połowie do najskuteczniejszej Byzdry (dziewięć bramek) dołączyła Alina Wojtas (siedem trafień) i to Polki w 46. minucie prowadziły 18:15. Siedem minut później, po golu Małgorzaty Stasiak, zespół trenera Kima Rasmussena prowadził 21:19 i... wtedy coś się "zacięło". Biało-czerwone straciły trzy gole z rzędu (21:22) i to one musiały teraz odrabiać straty, a do konca meczu pozostało niewiele czasu.

 

Na szczęście w 59. minucie udało się wreszcie wstrzelić w bramkę Iwonie Niedźwiedź. Nasza rozgrywająca na osiem rzutów wykorzystała tylko dwa, ale ten drugi rzut był dla niej i polskiego zespołu wtedy najważniejszy, bo doprowadził w 59. minucie do remisu 22:22 i do dogrywki.


W dodatkowym czasie gry koncertowo zagrała Byzdra, która zdobyła trzy z czterech bramek dla Polski. W tym tę zwycięską, tuż przed końcem spotkania. Polki w niedzielnym finale London Handball Cup zagrają z Austrią, która ograła Chiny 29:26 (17:14).

 

- Naszym głównym celem było zwycięstwo i dokonałyśmy tego. Wiedziałyśmy, że musimy zagrać bardzo dobrze w obronie, by przeciwstawić się ofensywie Angoli. Szczególnie nasze przeciwniczki były niebezpieczne w środkowej części boiska - powiedziała po meczu King Byzdra.
 

Polska - Angola 26:25 (22:22;12:10)

Polska: Baranowska, Mikszto -Byzdra 9, Wojtas 6, Załęczna 4, Stasiak 3, Niedźwiedź 2, Kocela 1, Królikowska 1, Dworaczyk, Kulwińska, Obrusiewicz, Sądej, Wilamowska

Angola: Tavares, Branco, Barbosa - Kiala 7, Calandula 4, Carlos 4, Fernandes 4, Almeida 3, Andre 1, Guialo 1, Morais 1

Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń + 3 (3 głosów)
 
podziel się artykułem
3
`Handball | *.adsl.inetia.pl | 26.11.2011 22:58
brawo dziewczyny, brawo! :) :) :)
Fantastyczny wynik.
magic | *.dynamic.chello.pl | 27.11.2011 14:00
Przeciez Angola to potega swiatowej pilki recznej. Kolejny mecz na ktorym nie gra kolo. Coz, jesli gra bedzie oparta na rozegraniu, a skrzydla rzuca cos z kontry to nie mamy co liczyc na dobre wystepy z druzynami swiatowego formatu. Po co Sulzycka jedzie do Londynu jak prawie nie gra. Jak juz moze sie pokazac gra bardzo przyzwoicie. Denerwuja mnie pupilki trenera. W ten sposob nic nie osiagniemy.
Śmiech
kibic kadry | *.ennet.pl | 27.11.2011 15:31
Czy ZPRP chce pokazać kibicom , że Kim jest dobrym trenerem bo wygrywa tak mocno obsadzone turnieje (jeszcze nie wygrał ale z Austrią pewnie się uda... ale poczekajmy). Proszę podziękować Duńczykowi i niech dla dobra kobiecej drużyny narodowej zabierze ze sobą Niedzwiedz. Dziewczyny powinny ją same wykopać.
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens