Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
Kadra żeńska
A A A
Baranowska: cały czas są szanse na awans do ME
13.02.2012 13:41 Źródło: Inf. własna/eurohandball.com
komentarzy 0

Anna Baranowska udzieliła wywiadu oficjalnej stronie mistrzostw Europy piłkarek ręcznych, które w grudniu 2012 roku odbędą się w Holandii. Choć Polki zaczęły eliminacje od dwóch porażek, to bramkarka reprezentacji Polski ma nadzieję, że - po kilku latach posuchy - uda się naszej drużynie zagrać wreszcie na mistrzowskim turnieju.

Anna Baranowska notuje dobre występy w kadrze Polski (fot. Handball.pl)
Dołącz do nas na Facebooku!

 

EHF Euro: Polska zaczęła eliminacje EHF Euro Holandia 2012 od gładkiej porażki z Rosją nieznaczne j przegranej z Czarnogórą. Jak wspominasz te dwa mecze?

Anna Baranowska (bramkarka reprezentacji Polski): - Z naszej perspektywy te spotkania nie były udane. Na przykład w meczu z Rosją znakomite zawody rozegrała Maria Sidorowa, która zamurowała bramkę - miała ponad sześćdziesiąt procent skuteczności obron. Z kolei nasz mecz u siebie z Czarnogórą był nieco inny. Byliśmy naprawdę blisko zwycięstwa, ale zabrakło szczęścia. Byliśmy bardzo niezadowolone i smutne.

Czy spodziewałyście się takiego startu w eliminacjach. Jakie cele stawiacie sobie na najbliższe dwa mecze eliminacyjne z Wielką Brytanią? Wierzycie jeszcze w awans do ME 2012?

- Szczerze to losowanie nie było dla nas łaskawe. Rosja i Czarnogóra należą do dziesiątki najlepszych ekip świata, a do tego gospodarz igrzysk olimpijskich poprawia swoją grę z miesiąca na miesiąc. Nasza sytuacja w tej chwili nie jest łatwa, ale cały czas mamy nadzieję na wyjazd do Holandii. Dopóki będzie szansa, będziemy walczyć i damy z siebie wszystko.

Byłyśmy bardzo wysokie, nie lubiłyśmy biegać, więc obie zostałyśmy bramkarkami!
Anna Baranowska, bramkarka reprezentacji Polski
W marcu zmierzycie się w dwumeczu z Wielką Brytanią. Czy zdobycie czterech punktów w tych meczach jest waszym celem?

- To nie będą łatwe mecze, bo Brytyjki trenują w ścisłym składzie od wielu miesięcy, bo przygotowują się do igrzysk olimpijskich w Londynie. Takie zgrupowanie przyniesie prędzej czy później owoce. To będą bardzo trudne dwa mecze, bo obie ekipy potrzebują tych punktów.

Polska wzięła udział w towarzyskim turnieju London Handball Cup, który był generalnym sprawdzianem dla obiektu przed igrzyskami. Jakie są twoje wrażenia?

- To była przyjemna podróż do Londynu. Mieliśmy wiele radości z tego wyjazdu i nawet żartowałyśmy, że to nasze małe igrzyska olimpijskie. Turniej był naprawdę mocno obsadzony, a my przegrałyśmy półfinał zaledwie jedną bramką.

Polska z nowym pokoleniem piłkarek ręcznych nie odnosi sukcesów i nie grała w ostatnich imprezach mistrzowskiej rangi. Skąd się wziął regres? Jakie perspektywy ma przed sobą polski żeński handball?

- Naprawdę trudno dostać się do EHF Euro, jeśli w eliminacjach trafia się na Rosję i Czarnogórę - dwa czołowe zespoły świata. Mamy doświadczonych trenerów. Pracujemy z naszym szkoleniowcem Kimem Rasmussenem bardzo mocno, by odnieść w końcu sukces. Potrzebujemy go dla siebie samych i dla polskiej piłki ręcznej.

A jak układa się współpraca z trenerem bramkarek Antonim Pareckim?

- Jest niesamowity! Ale na początku nie było tak różowo, bo mieliśmy zupełnie odmienne wizje gry bramkarskiej czy metod treningu. Teraz potwierdzam, że ściśle współpracujemy, a ja otrzymuję na każdym zgrupowaniu potężną dawkę wiedzy i doświadczenia. Rozumiemy się bardzo dobrze.

Twoja rodzina jest bardzo usportowiona. Proszę powiedz nam o swojej mamie, która odnosiła sukcesy w rzucie oszczepem. Także twoja siostra jest piłkarką ręczną. Czy to środowisko sprawiło, że jesteś sportowcem?

- Moja mama jest Rosjanką. Była srebrną medalistką w rzucie oszczepem w mistrzostwach Związku Radzieckiego. Niestety musiała zakończyć karierę z powodu kontuzji. Jestem z niej bardzo dumna! Odkąd pamiętam zawsze cały czas była zaangażowana w sport. A co do mnie, to pewnego razu zdecydowałam się na trening piłki ręcznej, to samo zrobiła moja siostra Aleksandra i tak zostało. Byłyśmy bardzo wysokie, nie lubiłyśmy biegać, więc obie zostałyśmy bramkarkami!

 

Rozmawiał: Mark Hegedus/EHF Euro

Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń + 4 (6 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens