Belka - przyjaciel recznej
ME2018 Francja (K)
A A A
ME 2010: Rosjanki wygrały, a półfinalistki z Rumunii się oszczędzały
16.12.2010 18:04 Źródło: Inf. własna
komentarzy 0
Jednostronne widowisko obejrzeli kibice w Herning podczas rywalizacji półfinalisty turnieju, Rumunii z aktualnymi mistrzyniami świata, Rosjankami. Podopieczne Jewgienija Trefiłowa zdeklasowały mało skoncentrowane rywalki 35:20.
 
Radość Rosjanek po pokonaniu reprezentacji Rumunii (fot. Krzysztof Lignarski)
 
Już pierwsza akcja spotkania przyniosła bardzo nieprzyjemną sytuację, gdy Valentina Ardean Elisei przypadkowo trafiła piłką w głowę Marii Sidorowej. Bramkarce reprezentacji Rosji na szczęście nie stało się nic groźnego, a nawet była ona jedną z najwartościowszych postaci na boisku. Warto nadmienić, że sytuacją w Herning wyklarowała się już po wtorkowych spotkaniach. Rosjanki wprawdzie przy dużym szczęściu miałyby jeszcze szansę na trzecie miejsce w grupie, ale ta pozycja pozwoliłaby im tylko na sobotnią potyczką o piątą lokatę w turnieju.
 
Umotywowane mistrzynie świata grały znacznie skuteczniej od rywalek - w 13. minucie, głównie po trafieniach Tatiany Kmyrowej i Jekateriny Dawidienko, prowadziły już 9:4. Wśród Rumunek jedynie leworęczna Melinda Geiger zanotowała kilka udanych rzutów, wykorzystując swój atut w postaci bardzo szybkiej ręki. Gdy aktywna Dawidienko podwyższyła na 12:5, o czas poprosił Radu Voina. Reptymenda nie przyniosła jednak żadnego efektu - Rosjanki w pewnym momencie prowadziły już różnicą dziesięciu oczek i zanosiło się na pogrom półfinalistek turnieju. W pierwszej połowie podopieczne Jewgieniła Trefiłowa miały na swym koncie prawie dwa razy więcej trafień od swoich przeciwniczek. 
 
O grze Rumunek długo nie można było napisać nic dobrego, lecz niedługo po zmianie stron  mogły zdobyć przepiękną bramkę, gdy Aurelia Bradeanu próbowała z powietrza sfinalizować zagranie Oany Soit. Obraz rywalizacji nie zmieniał się w ogóle, Rosjanki dzieliły i rządziły na każdym centymetrze boisko, prowadząc 24:10 w 41. minucie rywalizji.
 
Dopiero od tego momentu Rumunia zaczęła częściej zaskakiwać rezerwową bramkarkę - Annę Sedojkinę. Tak jak zwykle pisze się przy jednostronnym widowisku, jedyną zagadką pozostawały ostateczne rozmiary porażki słabszej ze stron. Czwartkowy mecz przypominał jak żyw potyczkę między tymi zespołami sprzed roku z Pucharu Świata w Aarhus. Wtedy również Rosjanki znokautowały mocne rywalki, ale to Rumunki osiągnęły znacznie więcej w turnieju. Niedobrze jednak, że pretendent do złotego medalu oddał spotkanie praktycznie bez walki.
 
Rumunia - Rosja 20:35 (10:19)
Rumunia: Tolnai - Geiger 6, Fiera 4, Neagu 3, Chintoan 2, Moldovan 2, Ardean-Elisei 1, Paraschiv 1, Tivadar 1, Bradeanu, Han, Soit
Rosja: Sidorowa, Sedojkina - Sen 6, Dawidienko 5, Lewina 5, Makiejewa 4, Chmyrowa 3, Turej 3, Wetkowa 3, Kuzniecowa 2, Żilinskajte 2, Czarnoiwanienko 1, Koczetowa 1, Gorszenina
 
Michał Pomorski z Herning
Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens