Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
Euro 2012
A A A
Rasmussen dla Handball.pl: gdzie, jak nie w domu?
21.10.2011 14:34 Źródło: Handball.pl
komentarzy 1
Po piątkowym treningu na chorzowskim parkiecie, który będzie za niewiele ponad dobę miejscem konfrontacji polskich szczypiornistek z Czarnogórą (sobota, godz. 14.45) selekcjoner reprezentacji - Kim Rasmussen znalazł chwilę czasu dla Handball.pl.
 
Selekcjoner Kim Rasmussen podczas treningu w chorzowskiej hali MORiS (fot. moris.chorzow.pl)
Dołącz do nas na Facebooku!
 
Handball.pl: Jakie były przyczyny porażki w spotkaniu z Rosją?
 
Kim Rasmussen: - Stworzyliśmy w środowym meczu dziesięć okazji bramkowych więcej niż Rosjanki. Ale grając z tak wymagającym rywalem, potrzebne jest lepsze przygotowanie fizyczne, zawodniczki muszą mieć więcej siły, by skutecznie kończyć akcje. Na co dzień, w polskiej lidze, nie muszą też stawiać czoła jednej z najlepszych bramkarek świata. Oszukanie jej wymaga też od naszych dziewczyn więcej kreatywności. Jestem zadowolony z tego, że grając przeciwko Rosji potrafiliśmy wypracować tyle dogodnych sytuacji. Ale skuteczność to coś, nad czym pracuje się cały rok, również w swoich klubach. 
 
Właśnie słaba, żeby nie powiedzieć beznadziejna skuteczność rzutowa przyczyniła się do wysokiej porażki. Dziewięć rzutów oddanych z nieprzygotowanych pozycji i dziesięć nieudanych z sytuacjach sam na sam z bramkarką trudno usprawiedliwić...
 
- Trudno się z tym nie zgodzić. Reprezentantka kraju w sytuacji "sam na sam" z bramkarką może się pomylić. Ale nie tyle razy. Sprawa oddawania rzutów z nieprzygotowanych pozycji, to sprawa mentalna. 
 
Jak wyglądają przygotowania do sobotniego spotkania z Czarnogórą?
 
- Bardzo ciężko pracujemy nad mentalnym odbudowaniem zawodniczek przed meczem z Czarnogórą. Aspekt psychologiczny jest niezwykle istotny w kobiecej piłce ręcznej. Temat meczu z Rosją zamknęliśmy w czwartek wieczorem, kiedy oglądaliśmy go na wideo i analizowaliśmy wspólnie popełnione błędy. Teraz skupiamy się wyłącznie na bałkańskim rywalu. Zapewniam, że dziewczyny są gotowe do tego, by podjąć walkę na całego i zaprezentować wyższy poziom niż w meczu przeciwko Rosji. Jesteśmy przygotowani na mecz z Czarnogórzankami. Pytanie tylko, czy zdołamy teorię i taktykę przekuć w dobrą grę na parkiecie, zwłaszcza w skuteczne wykończenie akcji. 
 
Czemu miał służyć eksperyment z Patrycją Kulwińską w meczu z Rosją?
 
- Chcieliśmy je czymś zaskoczyć, wybić z uderzenia. Stworzyliśmy sobie wiele dobrych sytuacji grając w siódemkę w polu przeciw szóstce Rosjanek. Byłoby to głupie z naszej strony, gdybyśmy nie próbowali nadal wdrażać tego sposobu gry. Faktycznie straciliśmy też dwie bramki w takim ustawieniu, ale dwa razy rywalki wyrzuciły piłkę na aut, tak więc rezultat tej próby wychodzi pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. Zdajemy sobie sprawę, że w takim ustawieniu możemy stracić jedną-dwie bramki, ale ważne, by wywierać presję na obronę rywalek i wypracowywać sobie dobre okazje. Może z innymi zespołami okaże się bardziej skuteczna. Próbowaliśmy już tego wariantu podczas kwietniowego zgrupowania kadry w Turcji.
 
Czy trudno jest zasnąć przed tak ważnymi meczami?
 
- Przed kluczowymi spotkaniami sypiam dobrze, ale kładę się późno do łóżka. Wiele razy rozgrywam w głowie ten mecz, analizuję różne rozwiązania taktyczne.
 
Jakim wynikiem zakończy się rywalizacja z Czarnogórą?
 
- Jeśli wygrać, to gdzie, jak nie w domu. Chorzowska hala jest miejscem, w którym gra nam się dobrze i w sobotę będzie naszym domem. Zrobimy wszystko, by zadowolić wszystkich, którzy przyjdą oglądać to spotkanie.
 
Rozmawiał: Tadeusz Piątkowski
Handball Friend - śródteskt - artykul
oceń + 2 (6 głosów)
 
podziel się artykułem
1
ZASKOCZENIE OJ TAK TAK WIELKIE
Panie Kim proszę wracać | *.adsl.inetia.pl | 22.10.2011 09:52
To się trenerowi udało zaskoczyć chyba wszystkich z tą Kulwińską. Nie wiedziałem czy się śmiać... trochę nie wypada jako kibic szczypiorniaka śmiać się z reprezentacji polski. Jak zobaczyłem,że nie jest to jednorazowa akcja tylko taktyka trenera na to spotkanie to już dziś daje Duńczykowi bilet powrotny do swojej ojczyzny i niech zacznie od trenowania juniorek a może za 10-15 lat wejdzie na poziom który pozwoli na trenowanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. A ZPRP niech zacznie poważnie traktować zawodniczki i kibiców bo czas pana Przybylskiego i Rasmussena to czas zmarnowany.
Euro 2010 Dania/Norwegia
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens