Belka - przyjaciel recznej
ME2018 Francja (K)
A A A
ME: 2. runda rozpoczęta - wygrane Rumunii i Czarnogóry (wideo)
09.12.2012 23:17 Źródło: inf. własna
komentarzy 0

Przed rozpoczęciem meczów fazy głównej turnieju EHF Euro 2012 w Serbii rozmawiano głównie o śnieżycy, która sparaliżowała cały kraj i uniemożliwiła dotarcie do hali wielu kibicom. Pecha mieli też polscy fani, próbujący w sobotę dostać się z Novego Sadu do Belgradu. Ich pociąg odjechał z ponad trzygodzinnym opóźnieniem, a do stolicy Serbii dotarł już w trakcie ostatniego spotkania rozgrywanego w Kombank Arenie - pisze korespondent Handball.pl Michał Pomorski.

 

Rumunki wygrały pewnie z Hiszpanią (Fot. YT/EHF)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!


Rumunki w pierwszym niedzielnym meczu w Arenie Spens w Novym Sadzie musiały radzić sobie praktycznie bez własnych sympatyków, których autokary podobno nie dojechały nawet do granicy.


Pierwszy kwadrans był w miarę wyrównany, choć znacznie lepsze wrażenie sprawiały podopieczne Gheorge Tadicia. Świetnie rzucały Cristina Neagu i Aurelia Bradeanu, a bramkarka Paula Ungureanu już w tym okresie odbiła karne leworęcznych Carmen Martin i Jessiki Alonso. Jeśli za coś pochwalić Hiszpanki to za piękną grę z kołową Begoną Fernandez.

 

Wynik 12:15 zapisany po 30 minutach nie przekreślał ich szans na końcowy sukces, tym bardziej że w końcówce pierwszej odsłony za brutalny atak na Martę Mangue czerwoną kartkę ujrzała rezerwowa Crina Pintea.
Po zmianie stron rządził i dzielił zespół Rumunii, niemający praktycznie ani jednego słabego punktu.

 

Po kilku akcjach brązowe medalistki Euro 2010 prowadziły już sześcioma golami, a w 40 minucie osiągnęły zaś aż osiem oczek przewagi. Na tym poziomie był to wynik praktycznie przesądzający o losach rywalizacji. Tylko Nerea Pena potrafiła w tym okresie  czasami zaskoczyć spokojną już o końcowy sukces Ungureanu. 

 

Dopiero w końcówce bramkowo włączyły się inne piłkarki Hiszpanii, dlatego wynik nie obrazuje do końca przewagi ich rywalek. Rumunki efektownym triumfem pomściły jakże bolesne porażki z Iberyjkami na Euro 2008 w Macedonii i Mundialu 2009 w Chinach. Jeśli wygrają pozostałe mecze w Novym Sadzie, czyli pokonają Węgierki i Niemki, będą miały szansę na awans do półfinału.

Hiszpania - Rumunia 26:31 (12:15)


Hiszpania: Navarro (27%), Gonzalez (29%) - Mangue 5 (71%),  Begona Fernandez 5 (100%), Pena 4 (80%), Beatriz Fernandez 4 (40%), Cuadrado 3 (100%), Barbosa 2 (50%), Pinedo 2 (40%), Martin 1 (33%), Aguiliar, Alonso (0/1), Amoros
 

Rumunia: Ungureanu, Tolnai -  Curea 7, Neagu 7, Bradeanu 5, Nechita 6, Meirosu 4, Stanca 2, Pintea, Geiger, Manea
 

Drugi niedzielny mecz był tym, który budził największe zainteresowanie, rywalizowały bowiem drużyny, które do fazy głównej weszły z kompletem czterech punktów.  Dodatkowo piłkarki Czarnogóry w rundzie kwalifikacyjnej wygrały wszystkie spotkania i to one były stawiane w roli faworytek rywalizacji z Węgierkami, osłabionych dodatkowo brakiem Anity Gorbicz. 
 

Przewidywania ekspertów potwierdziły się już szybko, bo w piątej minucie Montenegro prowadziło 5:2, imponując jak zwykle szybkim rozgrywaniem piłki i wysoką techniką użytkową. Przy niekorzystnym stanie 3:7 trener Karl Erik Bohn dokonał zmiany bramkarki - w miejsce Orsolyi Herr weszła Eva Kiss i choć zaczęła nerwowo, potem spisywała się coraz lepiej. Gdy w 18.minucie sprytna lewoskrzydłowa Majda Mehdemovic trafiła na 11:5, wszystko zapowiadało pogrom Madziarek.
 

Czarnogóra nic nie robiła sobie nawet z gry w osłabieniu, dopiero gdy czerwoną kartkę za faul na Zsuzannie Tomori ujrzała Milena Knezevic, Węgierki nabrały trochę rozpędu, trafiając trzy razy z rzędu. Było już tylko 11:8 dla nominalnych gospodyń. Ostatnie sześć minut pierwszej połowy to powrót do sytuacji z początkowego kwadransa i dominacja wicemistrzyń olimpijskich. Skuteczność odzyskała dynamiczna prawoskrzydłowa Jovanka Radicevic, na co dzień występująca w węgierskim Gyor. Wynik 15:9, przy jakim oba zespoły zeszły na przerwę był jak najbardziej sprawiedliwy.
 

Trzeci kwadrans meczu był pełen emocji i spięć, jeszcze głównie ze względu na ostrą grę z obu stron.  Czerwone kartki ujrzały Tomori i Andrea Klikovic, groźną kontuzję odniosła Mehmedovic,  natomiast nadal przewaga Czarnogóry nie podlegała żadnej dyskusji.
 

W 42. minucie po trafieniu Katariny Bulatovic było już 22:15 dla Montenegro, co powinno przesądzać zwycięzcę rywalizacji. Tymczasem wprowadzenie na boisko Kingi Klivinyi, dobrej znajomej byłej reprezentacji młodzieżowej trenera Andrzeja Niewrzawy przyniosło znakomity efekt. Blondwłosa rozgrywająca trafiła cztery razy z rzędu, a że Czarnogórzanki przeżywały prawdziwą zapaść w ataku, stała się rzecz wręcz nierealna.
 

Już w 49. minucie po golu rezerwowej Melindy Vincze (grała w FTC Alcoa przeciwko SPR Lublin w sezonie 2009/2010) mieliśmy remis 22:22! Montenegro dwukrotnie zdołało odskoczyć jeszcze na +2, ale w 58.minucie po magicznym nagraniu Aniko Kovacsisz do kołowej Piroski Szamoransky znów był remis, tym razem 26:26.
 

O czas poprosił szybko trener Dragan Adzic. Reprymenda pomogła, bo dwa decydujące ciosy zadała doświadczona Katarina Bulatovic, a tak chwalona wcześniej Klivinyi pośpieszyła się z rzutem, co kosztowało Madziarki utratę niezwykle ważnej piłki. 
 

Wygrana Montenegro bardzo przybliża tę drużynę do półfinału. Z wygranej wicemistrzyń olimpijskich cieszą się też kibice Rumunek, które teraz mają wszystko w swoich rękach.
 

Węgry - Czarnogóra 26:28 (9:15)


Węgry: Herr (24%), Kiss (43%) - Szucsanszki 8 (57%), Klivinyi 4 (57%), Bodi 4 (100%), Szamoransky 3 (60%), Tomori 2 (40%), Vincze 1 (100%), Redei-Soos 1 (25%), Szekeres 1 (100%), M.Kovacsicz 1 (33%), Verten (0/1), Bulath (0/2)
 

Czarnogóra: Barjaktarovic (33%) - Radicevic 9 (60%), K.Bulatovic 8 (62%), Mehmedovi 4 (100%), Dokic 3 (75%), Pavicevic 1 (33%), Jovanovic 1 (20%), A.Bulatovic 1 (100%), Knezevic 1 (33%) Klikovac, Lazovic
 

Trzeci i ostatni mecz rozgrywany w niedzielę nie zawiódł tych, którzy pozostali  w wiekowej hali Spens. Niemki po szczęśliwym zakwalifikowaniu się do fazy głównej turnieju grają już bez presji i może dlatego w konfrontacji z Rosją wypadły tak dobrze. Laura Steinbach miotała pociskami lecącymi z prędkością 90 km/h, a nasze zachodnie sąsiadki jak zwykle mogły liczyć na fenomenalną bramkarkę Katję Schuelke.
 

Rosjanki na tle nie tylko tych dwóch zawodniczek wyglądały co najwyżej przeciętnie. Czasem sposobem na Schuelke były przerzutki kołowej Ksenii Makiejewej, ale prawie po każdym trafieniu Rosji NIemki próbowały odpowiedzieć "szybkim środkiem".
 

Upływały kolejne minuty, a to nadal podopieczne Heinego Jensena prowadziły 4-5 oczkami.  Sama Steinbach miała niedługo po rozpoczęciu drugiej połowy 9 bramek na swym koncie. Jedynym znakiem zapytania była kwestia mentalnej gotowości Niemek na pokonanie faworytek potyczki. Na kwadrans przed końcową syreną było 24:20, ale Rosjanki zaczęły prezentować się trochę lepiej.
 

Na boisko weszła m.in. Emilia Turei, która podwyższyła obronę Sbornej. W ataku wciąż jednak podopieczne Witalego Krochina popełniały lawinę błędów. Dopiero w 55. minucie po ładnym rzucie Tatiany Chmyrowej Rosja przegrywała tylko dwoma golami.
 

O czas poprosił trener Niemek. Po powrocie do gry Sborna najpierw znów za sprawą Chmyrowej zaliczyła gol kontaktowy, a w 57. po przerzutce Mariny Jarcevej wyrównała stan rywalizacji na 25:25. Warto odnotować, że Niemki w dwóch kolejnych akcjach obijały tylko poprzeczkę, a ich bramki strzegła już Clara Woltering, które zastąpiła Schuelke.
 

Na 16 sekund przed końcem przy stanie 26:26 o czas poprosił trener Krochin. Rosja przejęła wcześniej piłkę po nieudanej akcji rywalek i stanęła przed wielką szansą odniesienia zwycięstwa. Chytry rzut Chmyrowej sparowała jednak Wolterning, a spotkanie pozostało nierozstrzygnięte. 
 

Niemcy - Rosja 26:26 (16:13)
 

Niemcy: Schuelke, Woltering - Steinbach 9, Zapf 6, Wohlbold 3, Augsburg 2, Nadgornaja 2, Hubinger 2, Lang 1, Mueller 1, Althaus
 

Rosja: Sidorowa, Basarab - Chmyrowa 6, Kuźniecowa 5, Makiejewa 4, Jarcewa 4, Postnowa 3, Punko 2, Żilinskajte 2, Turei, Stepanowa, Sen, Andriuszina, Czernowajenko
 

Z Novego Sadu Michał Pomorski 

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
TAGI: mistrzostwa europy  ehf  
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Akademia Gniezno
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens