Belka - przyjaciel recznej
ME2018 Francja (K)
A A A
ME: wszystko jasne w grupach C i D - Islandia i Chorwacja za burtą (wideo)
07.12.2012 22:09 Źródło: inf,. własna
komentarzy 1

Na Mistrzostwach Europy piłkarek ręcznych zakończyła się rywalizacja w grupach C i D. Po trzeciej kolejce spotkań z turniejem pożegnały się szczypiorniatki Islandii i Chorwacji. Z kompletem zwycięstw do drugiej rundy awnasowały natomiast Czarnógóra i Węgry. Tym ostatnim pomogły Niemki, które ograły Chorwację i pozostały w turnieju. 

 

Piłkarki ręczne Czarnogóry z kompletem zwycięstw awansowały do II fazy grupowej (Fot. EHF/YT)
Handball.pl jest na Facebooku - dołącz do nas!

 

Ostatnie mecze w grupie D, obserwował korespondent Handball.pl Michał Pomorski.


- Jeśli jesteś Islandczykiem wierzysz do końca, że możesz wygrać - powiedział w czwartek na konferencji prasowej Thorir Hergeirsson, odnosząc się do pytania o szanse swoich rodaczek w konfrontacji z Rosją. Wiara to jedno, umiejętności drugie. Wyspiarki, jak się okazało, ani przez moment nie zagroziły byłym mistrzyniom świata i już mogą szykować się na samolot powrotny do kraju.


Gdyby nie kilka efektownych goli z obu stron o pierwszej połowie można byłoby zapomnieć. Rosjanki szybko wyszły na 4:0, a festival bramkowy rozpoczęła Ludmiła Postnova, której rzuty raz po raz dziurawiły siatkę bramki rywalek. Islandki z kolei mogły liczyć albo na błyskotliwe zagrania drobniutkiej Karen Knusdottir albo na trafienia z rzutów karnych Rakel Dogg Bragadottir.

 

Warto dodać, że każda skuteczna akcja tej drużyny  bardzo gorąco fetowana była przez ławkę rezerwowych i publiczność, która starała się wspierać znacznie słabszy zespół. Wynik 15:8 zanotowany po dwóch kwadransach przekreśłał jednak wszelkie nadzieje Islandii na pierwsze punkty w Serbii.


W drugiej połowie swoją szansę dostało wiele rezerwowych obu drużyn - zwycięzca wyłoniony praktycznie już przed przerwą myślami był już chyba bardziej przy niedzielnej rywalizacji w Nowym Sadzie. Grano więc frywolnie w obronie, a zebrani na trybunach czekali już głównie na znacznie ciekawiej zapowiadający się mecz Rumunii z Czarnogórą.

 

Dla wielu z nich największą atrakcją była możliwość zrobienia sobie zdjęcia z podopiecznymi Gheorge Tadicia, które spacerowały spokojnie po przepięknej hali Millenium. Trochę głośniej zrobiło się jedynie po wrzutce Islandek zakonczonej piękna finalizacją na 30:20 przez Rut Jonsdottir.


Rosja - Islandia 30:21 (15:8)
 

Rosja: Sidorova (39%), Basarab (20%) - Postnova 5 (71%), Sen 5 (56%), Kuźniecowa 4 (57%), Ilina 3 (75%), Punko 3 (100%), Makiejewa 2 (100%), Czernowajenko 2 (67%), Chmyrowa 1 (50%), Stepanowa 1 (50%), Milowa 1 (33%),Żilinskajte 1 (25%), Andriuszina 1 (100%) Turei 1 (50%),  Jarcewa
 

Islandia: Asmundsdottir (28), Haraldsdottir (33%) -   Jonsdottir 4 (57%), H.Skuladottir 3 (30%), Knutsdottir 3 (43%), Bragadottir 3 (50%), Palsdottir 2 (100%), T.R. Stefansdottir 2 (40%), D. Skuladottir 1 (100%), H.G.Stefansdottir 1 (50%), Gudmundsdottir 1 (100%), Gunnarsdottir 1 (33%), Ragnarsdottir (0/1), Pekaskyte (0/5), Sigurdardottir (0/1)
 

Wielcy rywale i ogromne emocje, nie tylko na boisku, ale również na trybunach hali Millenium. Z Timiszoary, Resity i innych rumuńskich miast oddalonych od Vrsaca o niecałe 100 km przyjechało mnóstwo kibiców brązowych medalistek ostatniego Euro. 

 

Nie zabrakło też kibiców Czarnogóry, a co gorsze drobnych incydentów na początku meczu. Na boisku trwała na szczęście walka całkowicie sportowa i to w bardzo mocnym tempie. Niesione dopingiem Rumunki dopiero w 24.minucie po trafieniu Adiny Meirosu odskoczyły na +3.

 

"Montenegrine" przełamały jednak zastój w ataku i jeszcze przed zmianą stron wyrównały. Wynik tej części spotkania ustaliła kołowa Oana Manea.
 

Po przerwie nastąpił prawdziwy koncert czarnogórskiej orkiestry, wśród której wiele piłkarek chciało zagrać pierwsze skrzypce. I sztuka ta im się udała - Milena Knezevic już na wstępie tej fazy popisała się dwoma bajecznymi lobami z karnego, a pociski leworęcznej Katariny Bulatovic były nie do zatrzymania nawet przez świetną Paulę Ungureanu.

 

Gdy dodamy do tego kapitalną zmianę na prawym skrzydle, gdzie pojawiła się Jovanka Radicevic (dwa gole w końcówce rywalizacji), nic dziwnego, że to drużyna Montenegro i jej niezbyt liczni kibice mieli ogromne powody do dumy. 

 

Cztery punkty zabrane do fazy głównej turnieju to kapitalna zaliczka, by śmiało myśleć o kolejnym medalu wielkiej imprezy.  A Rumunki, mimo gorącego dopingu, tak jak straciły przewagę w 34. minucie, tak już do końca meczu nie potrafiły udowodnić wyższości nad wicemistrzem olimpijskim.

 

To był kawał wspaniałego szczypiorniaka na najwyższym poziomie i choć szkoda, że w Polsce nie mamy tak funckonalnych hal tej wielkości jak obiekt w serbskim Vrsac, tak miejmy nadzieję, że za rok nasza drużyna będzie jednym z uczestników  mundialu.
 

Rumunia- Czarnogóra 20:23 (10:9)
 

Rumunia: Ungureanu (43%), Tolnai (100%) - Bradeanu 6 (46%), Geiger 5 (56%), Meirosu 3 (38%), Nechita 2 (40%), Neagu 2 (18%), Manea 2 (67%), Curea (0/1), Paraschiv, Vadineanu, Dinca
Czarnogóra: Vukcevic (27%), Barjaktarovic (43%) - Bulatovic 9 (47%), Knezevic 5 (36%), Dokic 4 (50%), Radicevic 2 (100%), Jovanovic 1 (25%), Lazovic 1 (33%), Mehmedovic 1 (50%), Toskovic, Klikovac, Miljanic, Pavicevic
 

W grupie C bardzo dobre spotkanie rozegrały Węgierki, które pokonały Hiszpanię 32:31. "Madziarki" już do przerwy prowadziły trzema golami(17:14). To był węgierski dzień w grupie C. nie dość, że Węgry wygrały z Hiszpanią, to jeszcze z turnieju odpadła Chorwacja, z którą akurat Węgry przegrały w fazie wstepnej. T

 

o oznacza, że awansowały do drugiej rundy grupowej - podobnie jak Czarnógóra - z kompletem punktów. Stało się tak po wyeliminowaniu przez Niemki Chorwatek. Niemiecka drużyna wygrała 17:16. Pozostała w turnieju, ale awansowała z zerowym dorobkiem punktowym.

 

Niemki przed odpadnięciem oratowała bramkarka Katja Schuelke, która 5 sekund przed końcem spotkania wybroniła sytuację "sam na sam". Gdyby padła remisowa bramka dla Chorwatek, do domu pojechałyby Niemki, a tak zagrają jeszcze co najmniej trzy spotkania.

 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
TAGI: mistrzostwa europy  ehf  
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
1
Bardzo dobrze, że Chorwatki odpadły.
Szkof | *.pl | 09.12.2012 07:02
W meczu z Niemkami białoruskie gwizdki robiły co mogły aby przepchnąć chorwatki. Obrzydliwie nieuczciwe sędziowanie. Tylko dlatego, że we władzach sędziowskich są prymitywy z Bałkanów.
Koszulka box 3 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens