Handball.pl - bilboard
Handballowe zeszyty - apsek
ME 2020 Norwegia / Dania (K)
A A A
ME 2014: Polska vs Norwegia - nasza handballowa podróż z nieba do piekła (wideo, foto)
15.12.2014 19:42 Źródło: inf. własna
komentarzy 7

Polskie piłkarki ręczne przegrały z Norwegią  24:26 w swoim piątym meczudrugiej fazy grupowej ME 2014. Nasza reprezentacja do przerwy zagrała znakomite zawody, prowadząc wyraźnie z faworytkami turnieju. Niestety w drugiej odsłonie biało-czerwone nie były już tak skuteczne - dały się dogonić i przegrały 24:26. Norwegia jako  pierwszy zespół zapewniła sobie miejsce w czołowej czwórce ME, a nam przyjdzie w meczu z Rumunią walczyć o uniknięcie 12-go miejsca w zawodach...

 

Aleksandra Zych znów raziła przeciwniczki z drugiej linii (Fot. W.Szubartowski)
 Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Polki rozpoczęły mecz z Norwegią z Anną Wysokińską w bramce, Kingą Grzyb i Katarzyną Janiszewską na skrzydłach, Joanną Drabik na kole oraz tercetem Marta Gęga, Kinga Byzdra, Karolina Kudłacz w drugiej linii. Trzeba przyznać, że początek zawodów był całkiem obiecujący.

 

To nasze panie wychodziły trzykrotnie na +1, a dwa razy miały szansę na uzyskanie wyższej przewagi. Sztuka ta udała się w 6 minucie, gdy wyśmienitą akcję sfinalizowała obrotowa Drabik. Zrobiło się 4:2, a dziennikarze żartowali, że już wtedy trzeba wyłączyć prąd w Fonix Arenie, a potem wymóc, by ten wynik został uznany za końcowy i ostateczny.

 

Świetnie spisywała się między słupkami Wysokińska, a mniej ograne w reprezentacji Gęga czy Janiszewska nie sprawiały wcale wrażenia skrępowanych konfrontacją z wielkim rywalem. Trzeba też dodać, że Norweżki popełniały sporo niewymuszonych błędów.

 

Gdy w 10 minucie Aleksandra Zych kapitalną bombą z 9 metra trafiła na 6 (!), o czas poprosił Thorir Hergeisson, islandzki trener mistrzyń olimpijskich. Na boisko weszła Karolina Dyhre Breivang i Camilla Herrem, ale z trzech kolejnych akcji Norweżek tylko jedna zakończyła się bramką.

 

Tymczasem młoda Zych odpowiedziała dwoma skutecznymi rzutami i pod koniec pierwszego kwadransa mieliśmy sensacyjne 8:5. To nie koniec cudownej fazy zawodów w wykonaniu Biało-czerwonych. Polki za sprawą nader efektownej akcji Drabik wyszły nawet na +4!
 

Co więcej, pojawiły się nawet dwie okazje, by ta wysoka przewaga wyglądała jeszcze znamieniciej. -Dlaczego

kołowa Drabik grała tak mało dotychczas na turnieju, skoro zdobyła 21 goli jesienią w lidze mistrzyń? - dopytywał przed spotkaniem trener i ekspert telewizji norweskiej, Bent Svele.

 

Dość powiedzieć, że po 20 minutach rywalizacji było 12:7 na korzyść naszego zespołu, a młoda kołowa MKS-u Lublin miała na koncie już trzy trafienia. Gdy na 13:8 po kontrze rzuciła Iwona Niedźwiedź, trener Norweżek wziął drugi time-out! 

 

Jego podopieczne, na nasze szczęście, nie przypominały drużyny z poprzednich, zwycięskich gier. Popełniły nawet błąd zmiany, co praktycznie nie przytrafiało się nigdy dwukrotnym mistrzyniom olimpijskim. Nasz sen trwał, choć i  my nie zawsze byliśmy zabójczo skuteczni, a czasem gola zabrali nam sędziowie, nie uznając np. trafienia Drabik po wrzutce od Grzyb.

 

Dwie bezcenne piłki w obronie wyjęła jednak Janiszewska, dlatego mogliśmy być pewni, że do szatni na przerwę zejdziemy prowadząc.  Wynik 15:11 przerósł nasze najśmielsze oczekiwania, ale wszyscy zadawaliśmy sobie pytanie, jaki scenariusz będzie miała druga połowa.

A ta zaczęła się od bomby Nory Mork na 12:15 i riposty z karnego Aliny Wojtas po kolejnej udanej akcji Drabik. Co zatem powiedzieć o kolejnej finalizacji kołowej mistrzyń kraju po bajecznej asyście Byzdry? Kto nie widział, niech obejrzy powtórkę, bo była to jedna z piękniejszych bramek turnieju.

 

Przez 5 pierwszych minut po zmianie stron Mork zaliczyła wszystkie cztery trafienia dla Norwegii. A że chwilę później graliśmy w osłabieniu po karze dla Byzdry, nasza przewaga zmalała do dwóch oczek. W kolejnych akcjach pocisk Gęgi odbił się tylko od zewnętrznej części słupka, ale to samo przytrafiło się nieomylnej wcześniej Mork. W 38.minucie o czas musiał prosić Kim Rasmussen, bo po skutecznej akcji Idy Alstad zrobiło się tylko 18:17. Tego się właśnie obawialiśmy .

 

Norweżki bardzo szybko zniwelowały straty i nabrały pewności siebie. W 40minucie mieliśmy już remis, kolejny raz obejrzawszy indywidualny popis rozgrywającej Larvika. Podłamać mogła szczególnie sytuacja, gdy przejęliśmy piłkę, szliśmy z kontrą, ale niecelne podanie Grzyb przemieniło się w szybki atak rywalek i gola na 18:19 autorstwa wiadomo kogo. Na domiar złego karę za faul dostała jeszcze Byzdra i byliśmy w opałach.

 

Martwiły szczególnie nasze słabe rzuty z drugiej linii. W 44 minucie przy stanie 19:21 ostatni time-out wziął Rasmussen, próbując natchnąć swe podopieczne do większej wiary w dobry wynik. Norweżki grały już w sposób wyrachowany, a Mork pokazywała aż za często, że jest szczypiornistką z zupełnie innej planety. 

 

Wygrywając tak wiele sytuacji jeden na jeden, Norweżki bezdyskusyjnie zmierzały do piątej z rzędu wygranej w Debreczynie. Tym bardziej, że przy stanie 21:24 i naszej grze w przewadze, karnego nie wykorzystała Wojtas. Niewiele wcześniej i później dogodnych pozycji ze skrzydła na gole nie zamieniła Grzyb. Tak oto skończyły się nasze marzenia na pierwsze od 30 lat punkty w konfrontacji z Norwegią.

 

Polska- Norwegia  24:26 (15:11) [ wideo - cały mecz]

Polska: Wysokińska, Prudzienica  -  Drabik 5, Niedźwiedź 4, Zych 4, Wojtas 3, Gęga 3, Grzyb 2 Byzdra 2, Janiszewska 1, Kudłacz, Siódmiak, Stachowska

Norwegia: Silje Solberg, Sando -  Mork 11 , Loke 4 , Kristiansen 3, Koren 2, Oftedal 2, Alstad 1, Sanna Solberg 1, Herrem 1, Breivang 1, Jakobsen, Riegelhuth

Sędziowali: Robert Schulze i Tobias Tonnies (Niemcy)
 

MVP spotkania: Joanna Drabik  i Nora Mork

 

Euro 2014 Chorwacja / Węgry - Grupa M 1 - Tabela po 4. kolejce
    M Z R P BRAMKI BILANS PUNKTY
1. Norwegia (A) 4 4 0 0 109:90 19 8
2. Dania 4 2 1 1 111:105 6 5
3. Hiszpania 4 2 0 2 102:99 3 4
4. Węgry 4 2 0 2 95:92 3 4
5. Rumunia 4 1 1 2 81:96 -15 3
6. Polska 4 0 0 4 88:112 -24 0

 

Z Debreczyna Michał Pomorski

  Handballowe_koszulki_640_2
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
7
zespół nie jest przygotowany na grę na 60 minut
lament | *.pl | 15.12.2014 20:06
zespół nie jest przygotowany na grę na 60 minut i stąd porażki, potencjał jest i to duży
przestraszyły się sukcesu
bert | *.pl | 15.12.2014 20:07
niestety Polki chyba po pierwszej połowie myślały ze wygrały, albo przestraszyły się, że prowadzą z samymi Norweżkami. I się niestety wszystko popsuło...
Drabik MVP
zlublina | *.pl | 15.12.2014 20:08
a dlaczego dwójka mędrców w biało-czerwonych dresach Askę wpuszczała na 5 minut w meczu... a ona zdobyła w meczu z Norwezkami więcej niż Kulwińska we wszystkich czterech?!
wiele błędów Rasmussena...
viola | *.pl | 15.12.2014 20:10
niestety trener Kim lekko się - mówiąc dyplomatycznie pogubił. Potencjał tej ekipy jest ogromny, ale grają o 3 metry za daleko od strefy, porównując grę Norweżek. W pierwszej połowie przy dużym szczęściu (skuteczności) i słabej grze Norwezek, które nas zlekceważyły, było bardzo dobrze. W drugiej wróciło wszystko do szarej polskiej normy na tych ME...
jak można rozegrać tak różne dwie połowy?
piach | *.pl | 15.12.2014 20:15
co powiedział trener Kim w przerwie meczu swoim zawodniczkom. nie było pomysłu na drugą połowę, albo upoiliśmy się niespodziewanie dużym prowadzeniem w pierwszej. A potem już piach i tylko piach....
bez glowy
baba | *.pl | 15.12.2014 20:38
trener Kim popelnil zbyt dużo bledow w tych mistrzostwach.Najwiekszy to ,to,ze nie wstawia Drabik na kolo jako pierwszej .To Kulwinska powinna być rezerwowa.No coz widać ,ze pierszenstwo w grze maja te zawodniczki które,sie lubi.Nie ważne czy mecz wygramy ,czy przegramy.Uwazam ,ze Kulwinska do spolki z Niedzwiedz powinny mniej się reklamować a więcej myslec o grze.
niektóre nasze dziewczyny zaczęły cieszyć się z małej porażki
bert | *.pl | 15.12.2014 21:02
he dziewczyny!!! handball to gra, w której gra się o zwycięstwo Za rok nikt nie będzie pamiętał tej pierwszej połowy tylko przegraną 24:26....
akademia_300_369
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Koszulka box 2 300 nad newsletter
Czy tegoroczny sezon PGNiG Superligi K i M z powodu koronawirusa odbędzie się zgodnie z planem?
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens