Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
MŚ Brazylia 2011
A A A
MS: Norwegia w walce o złoto, Hiszpanki bez szans
17.12.2011 00:28 Źródło: Inf. własna
komentarzy 0
To mógł być rewanż za finał macedońskiego Euro 2008, ale i tak jak wtedy w Skopje, tak w piątkowy wieczór w Sao Paulo Norweżki wygraną 30:22 udowodniły swoją zdecydowaną wyższość nad Hiszpankami, pewnie awansując do niedzielnej rywalizacji o złoto z Francją. 
 
Heidi Loke siedem razy trafiła do siatki Hiszpanek (fot. ihf.info)
Dołącz do nas na Facebooku!
 
Mecz mocnym akcentem zaczęły norweskie bliźniaczki Lunde - najpierw Katrine odbiła dwa groźne rzuty rywalek, a Kristine otworzyła wynik rywalizacji. Kolejne akcje były pełne niedokładności z obu stron. Leworęczna Linn Sulland prowadziła ostrzał bramki Hiszpanek, ale trafiła tylko z karnego. Jej koleżanki po słabszym fragmencie zaczęły udowadniać swą wyższość.
 
W 9. minucie zrobiło się 6:3, a minutę później już 7:3, bo z biodra "pociągnęła" Karoline Dyhre Breivang, jak na razie zasługująca na znalezienie się w siódemce gwiazd turnieju. Jak łatwo się domyśleć, o czas poprosił Jorge Duenas. Po kwadransie rywalizacji jego piłkarki miały jednak tylko cztery oczka na koncie, przy aż dziewięciu golach Skandynawek.
 
Zadowolony Thorir Hergeirsson spokojnie popijał wodę, tymczasem Hiszpanki po długiej "drzemce" obudziły się, trafiając po raz pierwszy dwa razy z rzędu. W 19. minucie po przechwycie i kontrze Carmen Martin było już tylko 10:7 dla zdecydowanych faworytek, a dodatkowo karę dostała faulująca Katrine Borgersen. 
 
Akcje Iberyjek wyraźnie nabrały tempa, a i same piłkarki Duenasa chyba uwierzyły, że rywal nie taki straszny, jak go "malują". W 22. minucie Nely Alberto trafiła sprytnie na 10:9, co oznaczało piątą bramkę z kolei Hiszpanii. To niestety tyle dobrych wieści dla kibiców wicemistrzyń Europy z 2008 roku, przynajmniej jeśli chodzi o pierwszą połowę potyczki. Norweżki poprawiły celowniki i od stanu 10:9 doprowadziły do stanu 16:9, przy jakim udały się na przerwę.
 
Przez pierwsze pięć minut po zmianie stron padł tylko jeden gol dla każdej ze stron, jako że dobrze spisywały się obie bramkarki. Niziutka Silvia Navarro wyszła obronną ręką z kilku wydawało się beznadziejnych sytuacji, ale trudno nie było odnieść wrażenia, że tempo zawodów wyraźnie spadło. Ba, chwilami wręcz wiało nudą, szczególnie gdy długo nie padały gole.
 
W 41.minucie dwie bramki Macareny Aguilar przyniosły zmniejszenie strat przez Hiszpanki do sześciu oczek. Ozdobą tego fragmentu był jednak rzut w samo okienko leworęcznej Tonje Nostvold, którą w lutym powstrzymać spróbują piłkarki Zagłębia Lubin. Nostvold, podobnie jak Ida Alstad i Camilla Herrem to bowiem zawodniczka Byasen Trondheim. 
 
Przy stanie 23:15 dla Norwegii o czas poprosił trener Duenas, chyba już świadomy, że tylko cud może odmienić losy konfrontacji. W ostatnim kwadransie mimo obecności na parkiecie wspomnianej już Macareny, mieliśmy raczej chodzonego, a każde przyspieszenie tempa przez Norweżki oznaczała powiększanie przez nie i tak bezpiecznej przewagi.
 
Spotkanie zakończyło się wysokim zwycięstwem (30:22) Norweżek i to one zagrają o złoto w Brazylii. Wydaje się, że trzecia drużyna mundialu w Chinach, mimo późnej pory rozgrywania spotkania nie zmęczyła się tak bardzo jak Francuzki w rywalizacji z Danią. 
 
Norwegia - Hiszpania 30:22 (16:9)
Norwegia: Haraldsen, Grimsbo - Loke 7, Nostvold 4, Borgersen 3, Breivang 3, Sulland 3, Frafjord 2, Herrem 2, Johansen 2, Kurtović 2, Riegelhuth 1, Snorroeggen 1, Alstad
Hiszpania: Navarro, Ciobanu, Gonzalez - Aguilar 6, Martin 5, Pena 4, Alberto 2, Mangue 2, E.Pinedo 2, Cuadrado 1, Amoros, Elorza, P.Pinedo
 
Z Sao Paolo dla Handball.pl Michał Pomorski (spr.lublin.pl)
Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń + 1 (1 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens