Handball Friend - slim sky - bialy lewy
 
Belka - przyjaciel recznej
MŚ Brazylia 2011
A A A
MŚ: pewny awans Norwegii, Chorwatki bez szans w 1/4 finału
14.12.2011 21:49 Źródło: Inf. własna
komentarzy 0
Mistrzynie Europy pewnie zmierzają po medal brazylijskiego mundialu. W środę Norweżki spokojnie poradziły sobie w ćwierćfinale turnieju z Chorwacją, wygrywając 30:25. 
 
Na parkiecie w Sao Paolo Norweżki okazały się lepsze od reprezentantek Chorwacji (fot. ihf.info)
Dołącz do nas na Facebooku!
 
Mistrzynie Europy zaczęły dość słabo, nie mogąc złapać właściwego rytmu zarówno w obronie, jak i w ataku. Zatrważająca była przede wszystkim ich nieskuteczność, bo w pierwszym minutach dobrych sytuacji bramkowych nie wykorzystała dwukrotnie Marit Frafjord i po razie Linn Kristin Riegelhuth oraz Linn Sulland.
 
Mimo licznych błędów, Norweżki już po dziesięciu minutach rywalizacji wywalczyły przewagę trzech goli. Chorwatki przez długi okres nie potrafiły zmusić do kapitulacji Katrine Haraldsen. Po kwadransie było 7:5 dla podopiecznych Thorira Hergeirssona i właśnie wtedy w obu zespołach nastąpiły zmiany na kole. Na boisko weszła Heidi Loke i określana jej następczynią, 18-letnia Katarina Jeżić.
 
Gdy zrobiło się 8:5, o czas poprosił Vladimir Canjuga. Norweżki już z Camillą Herrem i Amandą Kurtović na skrzydłach cały czas utrzymywały jednak dwa-trzy oczka przewagi.
 
"Dopiero" w 22. minucie Ida Alstad trafiła na +4. Trzy minuty później, po rzucie rezerwowej Goril Snorroeggen, zrobiło się już 15:9 i wszystko wskazywało, że najgorsze już za Norweżkami. Tymczasem charakterne Chorwatki jeszcze przed zmianą stron odrobiły część strat, a wynik 12:16 nie przekreślał całkowicie ich szans na końcowy sukces.
 
Niedługo po przerwie Norweżki musiały grać w pojedynczym, a potem podwójnym osłabieniu, ale wcale nie straciły dość bezpiecznej przewagi. Gdy mistrzynie Europy były już w komplecie, Loke tak zakręciła Andreą Serić, że ta musiała zostać wykluczona z boiska w wyniku gradacji kar.
 
Problemy utytułowanych Skandynawek mogły się zacząć później, gdy Chorwatki po serii trafień doprowadziły do stanu  15:18 i miały rzut karny. Kristina Franić przegrała jednak starcie oko w oko ze świetną Haraldsen. W następnej akcji szans bramkarce nie dała już młodziutka Jeżić, a o czas musiał prosić trener Heigersson.
 
W 40. minucie grające w przewadze Bałkanki traciły bowiem tylko dwa oczka. Wtedy po raz kolejny swój geniusz udowodniła Loke, najpierw sama wpisując się na listę strzelczyń, a potem wywalczając stały fragment gry wykonywany z linii siódmego metra. A że było jej mało, w następnej akcji trafiła praktycznie na pustą bramkę prawą ręką. 
 
W 43. minucie środkowa Karoline Dyhre Breivang podwyższyła na 22:16. Trener Canjuga przywołał swoje podopieczne na chwilę rozmowy. Z Norwegią na fali wznoszącej rywalizować trudno jednak dużo silniejszym reprezentacjom niż Chorwacja. 
 
Na kwadrans przed końcową syreną zwycięzca był praktycznie wyłoniony, bo przewaga siedmiu trafień, jaką miała wtedy drużyna mistrzyń olimpijskich z Pekinu, dawała wielkie bezpieczeństwo w ostatnim fragmencie gry.
 
Z kronikarskiego obowiązku wypada wspomnieć, że Loke trafiła po kontrze w 50. minucie na 17:27 i była to już ósma bramka środowego popołudnia w Sao Paulo. Końcowy fragment potyczki kibice z północy Europy oglądali już na stojąco, dziękując swoim ulubienicom za awans do grona czterech najlepszych drużyn turnieju.
 
Powiedzieli po meczu: 

Vladimir Canjuga (trener Chorwacji): - Wygrana Norwegii jest zasłużona. Popełniliśmy sporo błędów technicznych, które wykorzystały rywalki. Zanotowaliśmy dobre dziesięć minut po przerwie, ale nie udało nam się doprowadzić do remisu. Nie mieliśmy sposobu na Heidi Loke, która albo rzucała, albo wywalczała karne, wyklucząjąc nasze defensorki. Z turnieju i jego organizacji jesteśmy zadowoleni, choć jest jeden duży minus. Przydałaby się klimatyzacja tu w hali Ibirapuera w Sao Paolo, bo jest bardzo duszno piłkarkom. Czy Katarina Jeżić może pójść w ślady Heidi Loke? Dziękuję za to pytanie, bo część osób w Chorwacji była zdziwiona, że ją powołałem. Uważam, że Katarina, która teraz gra w Lokomotivie Zagrzeb udowodniłą swoją przydatność, a jeśli będzie ciężko pracować, może zajść bardzo daleko.
 
Thorir Hergeirsson (trener Norwegii): - Dziękuję Chorwacji za walkę i ciekawy mecz, jak zawsze gdy rywalizujemy ze sobą. Muszę pochwalić moje zawodniczki za obronę i za realizowanie taktyki. W ataku mieliśmy dobre i złe momenty, ale generalnie dziewczyny dobrze wykonały zadanie. Teraz będziemy walczyć o finał, niezależnie od tego, na kogo trafimy w piątek. Z organizacji jestem generalnie zadowolony, ale chciałbym, żeby na trybunach było więcej widzów. To ważne także dla telewizji. Może Brazylijczyków nie stać na bilety, wtedy trzeba zaprosić dzieci, szkoły, zapełnić tak duży obiekt, gdyż wtedy gra się lepiej.
 
Linn Kristin Riegelhuth (skrzydłowa Norwegii): - Chorwatkom życzę zajęcia piątego miejsca w turnieju, bo na nie zasługują. Mieliśmy nie tylko dobrą obronę, ale także szybkość w kontrach. Ważna była nasza współpraca z Heidi Loke, a także nasz dodatkowy zawodnik, czyli norwescy kibice. Myślę, że oni też dobrze się bawią w Brazylii, co jest korzystne i dla nas i dla całej światowej piłki ręcznej. Niezależnie od tego z kim zagramy w półfinale czeka nas z pewnością ciężka walka. Czas pokaże kto wyjdzie z niej zwycięsko.

Andrea Penezić (rozgrywająca Chorwacji): - Starałyśmy się ze wszystkich sił, ale Norweżki były dużo lepsze. Mogę powtórzyć tylko słowa trenera o zbyt dużej liczbie popełnionych błędów. Na pewno turniej się dla nas nie zakończył, postaramy się w kolejnych meczach wywalczyć jak najlepsze miejsce.
 
Chorwacja - Norwegia 25:30 (12:16)
Chorwacja: Grubisić, Jelcić - Lovrić 4, Franić 3, Horvat 3, Penezić 3, Zebić 3, Jeżić 2, Petković 2, Pusić 2, Tatari 2, Gace 1
Norwegia: Haraldsen, Grimsbo - Loke 8, Borgersen 4, Sulland 4, Breivang 3, Johansen 2, Kurtović 2, Nostvold 2, Riegelhuth 2, Alstad 1, Herrem 1, Snorroeggen 1, Frafjord, Oftedal
 
Z Sao Paolo dla Handball.pl Michał Pomorski (spr.lublin.pl)
Handball Friend - banner plaski - srodtekst - artykul
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Fotograf - Baner - Rozycki
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens