Belka - przyjaciel recznej
PE Gwardia Opole
A A A
Gwardia przegrała z Vive - dominacja kielczan w Opolu
22.02.2017 22:21 Źródło: inf. własna/Gwardia Opole /Vive Tauron Kielce
komentarzy 2

Gwardia Opole nie sprawostała Vive Tauron Kielce w meczu 19. kolejki PGnig Superligi. Opolanie przegra;o 24:23.

 

Vive ograło na wyjeździe Gwardię (Fot. Archiwum / VTK Media Team)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Opola:

 

Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia Gwardzistów 2:0, wspaniale w bramce spisywał się Adam Malcher. W trzeciej minucie meczu Paweł Paczkowski zderzył się z bandami reklamowymi i z ranną głową musiał opuścić boisko w asyście służb medycznych.

 

Po ośmiu minutach gry Gwardziści nadal prowadzili – 4:2, a Malchera nie mógł pokonać nawet Karol Bielecki. Dopiero w połowie odsłony mistrzom Polski udało się wyrównać na 5:5 i wówczas interweniował Rafał Kuptel.

 

Kielczanie przystąpili do kontrataku i w 20 minucie prowadzili już trzema bramkami, a pięć minut później już sześcioma. Ale waleczni Gwardziści nie zwiesili głów i atakowali rywali do końca. Ostatecznie odsłona zakończyła się wynikiem 10:14.

Pełne emocji spotkanie w hali przy Kowalskiej nie zwalniało tempa w drugiej części. Już na początku, kontuzji doznał Malcher i w bramce zastąpił go Damian Zając. Mimo to Gwardziści dogonili przeciwników na 18:19, a ich największym atutem tego dnia była zespołowość.

 

Nieobecność pierwszego bramkarza polskiej reprezentacji trochę rozbiła opolan i pomimo powrotu Malchera na boisko w końcówce, nie do powstrzymania był Darko Djukić. Na dziesięć minut przed końcem meczu kielczanie prowadzili 21:27 i nie oddali go już do ostatniego gwizdka.

 

Ostatecznie mecz wielkich emocji, ale i walki zakończył się zwycięstwem triumfatorów ubiegłorocznej ligi mistrzów 24:33.

 

Widziane z Kielc:

 

 Na początku meczu  bramkarz reprezentacji polski, Adama Malchera, zanotował trzy świetne obrony, mało tego zdobył również drugą bramkę dla swojego zespołu.  Na pierwszego gola ekipy z Kielc musieliśmy czekać do 4 minuty, kiedy to ze skrzydła rzucił Darko Djukić.

W 8 minucie kolejny raz dał o sobie znać Adam Malcher broniąc rzut karny wykonywany przez Karola Bieleckiego.  Chwilę później podobnym wyczynem popisał się Sławomir Szmal broniąc „karnego” Mateusza Morawskiego.

Trzeba przyznać, że opolanie w pierwszym kwadransie gry postawili bardzo ciężkie warunki żółto-biało-niebieskim, głównie za sprawą wcześniej wspomnianego Malchera. Kielczanie doprowadzili do pierwszego remisu (6:6) dopiero w 15 minucie, po bramce Patryka Walczaka, a minutę później wyszli na prowadzenie. 

 

Od tego momentu do końca pierwszej połowy, przewaga Vive Tauron Kielce rosła. Coraz lepiej funkcjonowała defensywa, a jeśli ona popełniła błąd na posterunku był Sławek Szmal, który w pierwszych 30 minutach zanotował 7 interwencji. Z kolei w ataku po 3 bramki zdobyli Darko Djukić i Branko Vujović. Po pierwszej połowie było 14:10 dla naszego zespołu.

Drugą część meczu od celnego trafienia rozpoczęli gospodarze. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź żółto-biało-niebieskich,  a konkretnie na gola Darko Djukicia. Przez 5 minut drugiej odsłony zespoły rywalizowały bramka za bramkę. Później gospodarze wykorzystując kilka błędów Vive Tauron Kielce odrobili stratę i nasza przewaga stopniała do jednego trafienia (19:18).

Druga połowa łudzącą przypominała pierwszą. Najpierw bardzo dobrze grali gospodarze, odrabiając stratę, ale trwało to tylko do 45 minuty spotkania. Wtedy zawodnicy z Kielc zaczęli być bardziej skuteczni, natomiast „gwardziści” popełnili kilka prostych błędów. W 50 minucie meczu przewaga z powrotem urosła do 4 trafień, a chwilę później wynosiła nawet 6 bramek.

 

Skuteczność z początku meczu stracił goalkeeper Gwardii Opole, Adam Malcher, za to świetnie sobie radził nasz prawoskrzydłowy Darko Djukić. Przez cały mecz na środku rozegrania kreował akcje Dean Bombac, momentami próbując wziąć ciężar zdobywania bramek na swoje barki. Odważnie i skutecznie grał Branko Vujović.

 

W 57 minucie i 55 sekundzie o czas poprosił jeszcze trener Gwardii Opole, Rafał Kuptel, ale chyba tylko po to, aby poprosić swoich zawodników, żeby zagrali w pełnym skupieniu do ostatniej sekundy. W tym momencie Vive Tauron Kielce prowadziło już 32:24. Dwie minuty później rozbrzmiał ostatni gwizdek w tym meczu, a na tablicy świetlnej pojawił się wynik 33:24 na korzyść gości.

Mimo ambitnej postawy Gwardii zwycięstwo padło łupem naszej drużyny, która mimo kilka braków w składzie pewnie wywalczyła 2 punkty.

 

Powiedzieli po meczu:

 

Rafał Kuptel (trener Gwardii Opole): Cieszę, że nie przegraliśmy tego meczu w szatni. Wyszliśmy na boisko i walczyliśmy na tyle na ile było nas stać. Na początku spotkania mieliśmy więcej siły i pokazaliśmy się z dobrej strony. Vive Tauron Kielce jest w tym momencie zespołem zdecydowanie lepszym od nas i należała im się ta wygrana. Przed następnymi meczami musimy wyeliminować proste, niewymuszone błędy, które dzisiaj popełniliśmy.

Adam Malcher (bramkarz Gwardii Opole): Dzisiaj zagraliśmy 45 minut dobrego spotkania z czego możemy być zadowoleni. W końcówce brakło nam sił, ale z drugiej strony Vive Tauron Kielce to znakomita drużyna, która wykorzystała wszystkie błędy popełnione przez nas. Ważny był dla nas ten mecz, ponieważ było to dobre przetarcie przed  spotkaniem w przyszłym tygodniu z Górnikiem Zabrze.

Talant Dujszebajew (trener Vive Tauron Kielce): Przede wszystkim muszę powiedzieć, że drużyna Gwardii Opole przez cały sezon gra na wysokim poziomie. Jest to bardzo waleczny zespół, więc nie było dla nas zaskoczeniem, że to będzie trudne spotkanie. Dodatkowo kibice wspierali ich z trybun,  nie mieli nic do stracenia i pokazali się z dobrej strony.

Manuel Strlek (skrzydłowy Vive Tauron Kielce): Gwardia zagrała dzisiaj naprawdę bardzo dobry mecz. Nie wymieniałbym jakiegoś konkretnego elementu, w którym dobrze funkcjonowali, po prostu cały zespół walczył. Ostatnie 15 minut spotkania zadecydowało o końcowym wyniku. Cieszę się, że zdobyliśmy kolejne punkty i wracamy do domu bez żadnej kontuzji.

 

Gwardia Opole-Vive Tauron Kielce 24:33 (10:14)

 

Gwardia: Malcher 1, Zając – Lemaniak 1, Siwak 3, Łangowski 4, Tarcijonas 2, Mokrzki 1, Zadura 4, Adamski 1, Bąk 1, Jankowski 2, Morawski 4

 

Vive: Szmal, Ivić – Walczak 4, Bielecki 3, Strlek 3, Paczkowski, Bombac 3, Djukić 9, Vujović 6, Chrapkowski, Kus, Jachlewski 2, Bis 3

 

Źródło: Gwardia Opole (gwardiaopole.pl), Vive Tauron Kielce (vtkielce.pl) 

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
2
jak zwykle
kibic | *.pl | 23.02.2017 08:04
prawo serii , to teraz w......
zamiana
zado0wolony | *.pl | 23.02.2017 13:16
jak nie tam to tu ,zawsze to zwycieństwo
Akademia Gniezno
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens