Belka - przyjaciel recznej
PE Gwardia Opole
A A A
Porażka Gwardii - Azoty wygrały w Opolu
14.03.2017 21:34 Źródło: inf. własna/Gwardia Opole/Azoty Puławy
komentarzy 0

W pierwszym meczu 22. kolejki PGNiG Superligi Gwardia Opole przegrała z Azotami Puławy. Goście do przerwy zbudowali przewagę, którą jeszcze powiększyli w drugiej połowie. Wygrana puławian nie była zagrożona.

 

Azoty Puławy odniosły cenne zwycięstwo w Opolu (Fot. Azoty Puławy)
Podyskutuj z Handball.pl na Facebooku - zapraszamy!

 

Widziane z Opola:

 

Mecz rozpoczął się bardzo nerwowo i bardzo wyrównanie po obu stronach boiska. Po dziesięciu minutach gry Gwardziści wyszli na dwubramkowe prowadzenie 6:4. Kontratak zaczęli puławianie, wyrównując na 8:8, a gospodarze musieli radzić sobie w osłabieniu bez dwóch graczy.

 

Interweniował Rafał Kuptel, a wynik wciąż oscylował w granicach remisu. Dopiero w końcówce odsłony bezlitośni okazali się goście, a opolanom nie pomogły nawet fenomenalne interwencje Adama Malchera. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się czterobramkowym prowadzeniem szczypiornistów z Lubelszczyzny 13:17.

Przez pierwsze cztery minuty drugiej odsłony Gwardziści mieli problemy ze skutecznością w ataku, co przy wspaniałej postawie Vadima Bogdanova dało gościom aż siedmiobramkowe prowadzenie 13:20. Ponownie interweniował trener Kuptel.

 

Gwardziści dzielnie walczyli z przeciwnikiem, ale doświadczeni rywale nie zamierzali oddać prowadzenia. Tradycyjnie już w drużynie Gwardii dobre zawody rozegrali Anotni Łangowski i Przemysław Zadura oraz drugi mecz z rzędu Mateusz Morawski.

 

Powiedzieliśmy sobie, że musimy mocniej stanąć w obronie i bardziej przyłożyć się do rzutów, bo mieliśmy masę słupków i poprzeczek. To poskutkowało
Rafał Przybylski (rozgrywający Azotów)
Niestety duże problemy w ataku i zbyt wiele strat opolan sprawiły, że ze zwycięstwa 24:30 cieszyli się goście z Puław.

 

Widziane z Puław:

 

Tylko przez pierwszy kwadrans Gwardia Opole postawiła się Azotom. Po 15 minutach miejscowi wygrywali 8:5. Później na parkiecie rządzili Azotowcy. Bardzo dobre interwencje Vadima Bogdanova i udane rzuty w ataku Bartka Kowalczyka dały puławianom pewne prowadzenie.

 

W drugiej połowie Azoty odjechały na siedem goli i kontrolowały wydarzenia na parkiecie, wygrywając ostatecznie 30:24.

- Wyszliśmy nieco ospali na parkiet dlatego w pierwszych minutach miejscowi trzymali korzystny dla siebie wynik. Później powiedzieliśmy sobie, że musimy mocniej stanąć w obronie i bardziej przyłożyć się do rzutów, bo mieliśmy masę słupków i poprzeczek. To poskutkowało. Swoje dołożył także Vadim Bogdanow w bramce i możemy cieszyć się z wygranej - powiedział po meczu Rafał Przybylski, rozgrywający puławian.

 

Gwardia Opole - Azoty Puławy 24:30 (13:17)

 

Gwardia: Malcher – Lemaniak 1, Adamski, Siwak 2, Łangowski 6, Bąk, Tarcijonas 1, Jankowski, Zadura 5, Mokrzki 4, Morawski 5

Azoty: Bogdanow, Koszowy, Zapora – Petrovsky, Kuchczyński 1, Łyżwa 2, Kubisztal 1, Skrabania 2, Przybylski 4, Grzelak 1, Kowalczyk 5, Krajewski 5, Jurecki 3, Prce 2, Sobol 4

 

Źródło: Gwardia Opole (gwardiaopole.pl), KS Azoty Puławy (azoty-pulawy.pl)

Koszulka box 2 300 nad newsletter
oceń 0 (0 głosów)
 
podziel się artykułem
0
Akademia Gniezno
Koszulka box 4 300 nad newsletter
Zapisz się, a będziesz otrzymywać newsy prosto
na Twoją skrzynkę e-mailową!
Wpisz swój e-mail
handball.pl © 2009 - 2010 | Created by MadKittens